LITERATURA ROSYJSKA. PODRĘCZNIK. Część 7. (Z brudnopisu postmodernisty).


 Autor zdjęcia nieznany, Moskwa, Kreml, 8 listopada 1975 r. Leonid Breżniew, Aleksiej Ridiger (przyszly patriarcha  Aleksij II), patriarcha Pimen i rabin Fiszman wznoszą toast z okazji obchodów kolejnej rocznicy przewrotu bolszewickiego, Поддатый патриарх и Брежнев обнялись, FLB(FREELANCE BUREAU), 8.11.2018, https://flb.ru/3/3007.html. Dostęp: 17.08.2025.

 

 

Prequel 

Strona tytułowa. Spis treści 

Wstęp

Rozdział I. Modernizm. Srebrny Wiek (1892-1917)

Rozdział II. Modernizm. Lata 20. (1917-1932)

Rozdział III. Żelazny Wiek. Socrealizm, sowietyzm, stalinizm (1932-1953)

Rozdział IV. Brązowy Wiek. Od Odwilży do głasnosti (1953-1991)

1.     Background.

2.     Czas Chruszczowa. Odwilż. 1953-1964.

3.     Czas Breżniewa, Andropowa, Czernienki. Homo sovieticus. Obrachunki. Dysydenci. 1964-1985.

4.     Czas Gorbaczowa. Głasnost’, albo Erozja systemu. 1985-1991.

5.     Mainstream. Lata 50.-80.

6.     Off MainstreamUnderground. Kontrkultura. Lata 50.-80.

7.     Trzecia Fala emigracji.

Rozdział V. Plastikowy Wiek. Postkonceptualizm, postnowoczesność (1991-2012)

Rozdział VI. Ołowiany Wiek. Putinizm, neostalinizm (2012 – śmierć Putina)

Zakończenie

Bibliografia

 

 

ROZDZIAŁ IV. „A”

BRĄZOWY WIEK.

OD ODWILŻY DO GŁASNOSTI

(1953-1991)

 

***

1.                 Background.

 

„----------------------------------------------------------”

(Hymn Związku Sowieckiego w latach 1956-1977.

Wykonywany bez tekstu)

 

 

„Союз нерушимый республик свободных
Сплотила навеки Великая 
Pусь
Да здравствует созданный волей народов
Единый, могучий Советский Союз!

 

Славься, Отечество наше свободное,
Дружбы народов надежный оплот!
Партия Ленина — сила народная
Нас к торжеству коммунизма ведет!

Сквозь грозы сияло нам солнце свободы,


И Ленин великий нам путь озарил:
На правое дело он поднял народы,
на труд и на подвиги нас вдохновил!”
[1]

(Hymn Związku Sowieckiego w latach 1977-1991,

tekst z 1943 r. został skorygowany przez Siergieja Michałkowa,

pomysł z Orwella, czyli palimpsest po sowiecku)

 

 

„Co robiliście w czasie wojny? Wojowaliście na Małej Ziemi 

czy odpoczywaliście w okopach pod Stalingradem?”[2]

(Anegdota komentująca „wspomnienia”

Leonida Breżniewa)

 

 

„Один, два, три, четыре…

Пять, шесть…

Тринадцать, четырнадцать, пятнадцать, шестнадцать…

Восемьнадцать, девятнадцать, двадцать…

Двадцать один, двадцать два…

Двадцать два, двадцать три…

Двадцать пять, двадцать шесть…

Двадцать семь…

Двадцать шесть, двадцать семь, двадцать восемь, двадцать девять, тридцать”[3]

natolij КаszpirowskiСеанс здоровья. 1, 1989, ścieżka dźwiękowa)

 

 

kalendarium

·      1953 - 27 marca została ogłoszona amnestia zwana początkowo „woroszyłowską”, a następnie „beriowską”. Z gułagu zwolniono wówczas około 1 300 000 osób, w większości recydywistów. Spowodowało to wzrost przestępczości w wielu regionach Związku Sowieckiego.   

·      1955 – 18 czerwca ukazał się pod redakcją Walentina Katajewa pierwszy numer miesięcznika literackiego „Junost’”. Na jego łamach doszło do narodzin prozy młodzieżowej (zwanej niekiedy „konfesyjną” / „исповедальная проза”), jednego z najciekawszych zjawisk w literaturze przełomu lat 50. i 60. Miesięcznik był powszechnie uznawany za dziecko Odwilży, drukowano w nim utwory tzw. szestidiesiatnikow (młodych pisarzy, którzy debiutowali w czasach wczesnego Chruszczowa: Achmaduliny, Aksionowa, Jewtuszenki, Rożdiestwienskiego, Okudżawy), ale też poezję Achmatowej, teksty Szkłowskiego czy chociażby Wyprawę Kon-Tiki Thora Heyerdahla. Najwyższy nakład osiągnęła „Junost’” w czasach Pieriestrojki – 3 100 000 egzemplarzy (rok 1989). To wtedy „«Юность» публикует Крутой маршрут  Евгении ГинзбургИскупление ЮлияДаниэляКолымские рассказы Шаламовавоспоминания Надежды МандельштамЛьва Разгонаи Анастасии Цветаевойпрозу Юрия ДомбровскогоСаши СоколоваЛеонида Бородина имногих другихЖурнал открывает советским читателям классических авторов Русского Зарубежья: Владимира Набокова, Михаила Осоргина, Гайто Газданова, Ивана Шмелева, Сашу Черного. В «Юности» выходят воспоминания княгини Зинаиды Шаховской и многое другое. За свежими номерами буквально охотились: в каждом было что-то сенсационное[4]W 2019 roku nakład spadł do 3 500 egzemplarzy. Obecnie „Junost’” jest obecna wyłącznie w przestrzeni wirtualnej.

W latach 1993-2024 ukazywało się pismo „Nowaja Junost’” redagowane przez grupę dziennikarzy, którzy odeszli ze starej „Junosti”.

·      1958 - Z inicjatywy robotników leningradzkich (podobno) doszło do narodzin ДНД (Добровольная народнаядружина), organizacji mającej wspomagać milicję w „ochronie porządku społecznego”. 2 marca 1959 roku ten pomysł został usankcjonowany przez władze. Drużynnicy odegrali istotną rolę w nagonce na Brodskiego, w sowieckiej wersji polowania na czarownice. W 1960 roku w ZSRS było 80 000 „drużyn”, które liczyły 2 500 000 członków[5]. W latach 70.-80. widywałem ich patrole na ulicach Leningradu (przede wszystkim przy stacjach metra). W PRL-u działało w tym czasie ORMO (Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej).

·      1958 – Nagroda Nobla dla Borisa Pasternaka. Po opublikowaniu w Mediolanie powieści Doktor Żywago (1957) rozpętano przeciwko pisarzowi nagonkę, która się nasiliła po ogłoszeniu decyzji o przyznaniu mu literackiej Nagrody Nobla „za istotny wkład we współczesną poezję liryczną i podjęcie wielkich tradycji prozy rosyjskiej” (1958). Poczet pisarskich kreatur byłby niekompletny bez Borisa Polewoja (właśc. Kampow, 1908-1981), laureata Nagrody Stalinowskiej za Opowieść o prawdziwym człowieku / Повесть о настоящем человеке, 1946). Autora Doktora Żywago nazwał „literackim Własowem” i podczas pamiętnego wiecu pisarzy moskiewskich (31 X 1958 r.) wykrzykiwał: „Won z naszego kraju, panie Pasternak. Nie chcemy oddychać z panem tym samym powietrzem”. W latach 1961-1981 Polewoj był redaktorem naczelnym znanego czasopisma „Junost’”. Zaszczuty Pasternak oznajmił, że rezygnuje z nagrody.

·      1961 - 30 października na XXII zjeździe KPZS postanowiono usunąć mumię Stalina z mauzoleum[6].

·      1965 – Nagroda Nobla dla Michaiła Szołochowa.

·      1966 - 5 marca zmarła Anna Achmatowa[7].

·      1968 - 21 sierpnia wojska Układu Warszawskiego wkroczyły do Czechosłowacji[8].

·      1969 - 4 listopada wykluczono Sołżenicyna ze Związku Pisarzy Sowieckich[9].

·      1969 – W grudniu aresztowano i umieszczono w specjalnej psychuszce Natalię Gorbaniewską[10]

·      Związek Sowiecki za czasów Breżniewa był krajem niekończącej się fiesty. Chyba codziennie wypadał jakiś Dzień: Dzień Armii Sowieckiej i Marynarki Wojennej (День Советской армии и Военно-морского флота, wcześniej: Dzień Armii Czerwonej / День Красной армии, obecnie: Dzień Obrońcy Ojczyzny / Деньзащитника Отечества; popularnie zwany Dniem Mężczyzny - 23 lutego), Dzień Kobiet (Международныйженский день, 8 marca), Dzień Geologa (День геолога, pierwsza niedziela kwietnia),  Dzień Kosmonautyki (День космонавтики, 12 kwietnia), Dzień Zwycięstwa (День Победы, 9 maja), Dzień Pionierów (Деньпионерии, 19 maja), Dzień Wynalazcy i Racjonalizatora (День изобретателя и рационализатора, ostatnia sobota czerwca), Dzień Młodzieży Sowieckiej (День советской молодежи, ostatnia niedziela czerwca), Dzień Filatelistyki (День филателии, 19 sierpnia), Dzień Wiedzy (День знаний, 1 września), itd. (Świąteczne dni przytoczyłem za prezentacją przygotowaną przez studentkę rusycystyki wrocławskiej panią Katarzynę Krzywańską). Dziś ta piękna tradycja jest kontynuowana i twórczo rozwijana (wybrałem jedynie dwa miesiące iograniczyłem się do świąt związanych głównie z wojskowością, gorąco polecam 31 stycznia): 13 января — День российской печати (отмечается военными корреспондентами), 21 января — День инженерных войск, 25 января — День штурмана ВМФ России, 27 января — День полного освобождения Ленинграда от фашистской блокады (1944 год), 31 января — День рождения русской водки (неофициальный праздник военнослужащих), 1 декабря — День победы русской эскадры под командованием П.С. Нахимова над турецкой эскадрой у мыса Синоп (1853 год), 3 декабря — День Неизвестного Солдата, 5 декабря — День начала контрнаступления советских войск против немецко-фашистских войск в битве под Москвой (1941 год), 9 декабря — День Героев Отечества, 12 декабря — День Конституции Российской Федерации, 17 декабря — День Ракетных войск стратегического назначения, 18 декабря — День работников органов grudniu ЗАГСа, 19 декабря — День военной контрразведки, 20 декабря — День работника органов безопасности РФ, 24 декабря — День взятия турецкой крепости Измаил русскими войсками под командованием А.В. Суворова (1790 год), 27 декабря — День спасателя Российской Федерации[11].

·      1970 – Nagroda Nobla dla Aleksandra Sołżenicyna.

·      1974 – Kołchoźnicy otrzymali prawo do posiadania paszportów (паспорт - odpowiednik naszych dowodów osobistych, wcześniej byli pozbawieni możliwości swobodnego przemieszczania się po kraju; nie mylić z dokumentem umożliwiającym wyjazdy zagraniczne – загранпаспорт).

·      1974, 15 września - „Выставка неофициального искусства была организована московскими художниками 15 сентября 1974 года в одном из районов на окраине Москвы — в Беляево. На пересечении Профсоюзной улицы и улицы Островитянова авангардисты, несмотря на запрет властей и Московского союза художников, публично выставили свои картины. В число художников вошли: Оскар Рабин, В. Воробьев, Юрий Жарких, Виталий Комар, А. Меламид, Лидия Мастеркова, Владимир Немухин, Евгений Рухин, Александр Рабин, Василий Ситников, Игорь Холин, Борух Штейнберг, Н. Эльская, коллекционер Александр Глезер и другие, всего около 20 художников. Выставка проходила прямо на пустыре. Рядом с художниками находились наблюдатели, которые состояли из друзей и родственников художников, а также журналистов западных информационных агентств и дипломатов”[12].

„О готовящейся выставке было известно заранее, поэтому художников пытались всячески задержать. Сначала попытались обвинить их в краже часов в метро, а на пустыре вдруг объявились рабочие и машины с саженцами, которым вдруг неожиданно надумалось сажать деревья в воскресенье. Несмотря на это, художники развернули выставку, которая проходила буквально полчаса, после чего к этому месту были стянуты бульдозеры, поливальные машины, самосвалы и почти сотня милиционеров. После этого началась настоящая вакханалия. Художников избивали и арестовывали, картины портили и ломали. Как вспоминают сами художники, в участке им заявляли: «Стрелять вас надо! Только патронов жалко…»”[13].

„В январе 1977 года художник [Oskar Rabin] был арестован за тунеядство, а затем получил туристическую визу во Францию и уехал из страны”[14]

·      1975 - 18 grudnia Natalia Gorbaniewska udała się na emigrację[15].

·      1977 – „В 1977 году, после принятия новой Конституции СССР, Сергей Михалков создает вторую редакцию слов для Государственного Гимна СССР: из старого текста нужно было убрать имя Сталина и внести другие коррективы, связанные с текущим моментом. С XX съезда КПСС, на котором был разоблачен культ личности, и до написания новых стихов гимн был «песней без слов»”.

·      1979 – W grudniu wojska sowieckie wkroczyły (zaproszone, ma się rozumieć) do Afganistanu[16].

·      1985 – Ukazał się jeszcze w samizdacie pierwszy numer czasopisma literacko-artystycznego „Mitin żurnał” (ostatni „Митин журнал” pojawił się w 2001 roku, nr 59). Dmitrij Wołczek o redagowanym przez siebie piśmie powiedział, że jest adresowane do „bardzo wąskiego kręgu wytrawnych znawców literatury nietradycyjnej” (cyt. za J. Skarłyginą) i zapewne dlatego zamieścił skandalizujące wspomnienia Dierbiny, kochanki uduszonego przez nią znanego poety Rubcowa. Była to przystań m.in. dla postmodernistów. Wśród autorów „Mitina żurnała” można by wymienić: Arkadija Dragomieszczenkę (1946-2012), Dmitrija Prigowa, Samuela Becketta, Sławomira Mrożka, Borisa Viana, Paula Bowlesa.

·      1986[17] - Redaktorem naczelnym miesięcznika „Nowyj mir” został Siergiej Załygin, pierwszy w czasach sowieckich bezpartyjny pisarz, którego mianowano na tak ważne stanowisko.

 „Nowyj mir” („Новый мир”) - Miesięcznik (tzw. tołstyj żurnał) ukazujący się od 1925 roku. Przez wiele lat był organem Związku Pisarzy Sowieckich. Wśród redaktorów naczelnych pisma należałoby wymienić: Wiaczesława Połonskiego, Władimira Stawskiego, Konstantina Simonowa, Aleksandra Twardowskiego, Siergieja Narowczatowa. W dziejach „Nowego miru” w sposób szczególny zapisał się Twardowski (naczelny w latach 1950-1954, 1958-1970), który w okresie Odwilży, zręcznie posługując się kompromisem, wywalczył znaczną – jak na warunki sowieckie – niezależność. Dzięki temu na łamach tego miesięcznika mogły się ukazywać teksty, gdzie indziej niemożliwe do wydrukowania (na przykład debiutanckie opowiadania Sołżenicyna). Od połowy lat sześćdziesiątych, wraz z odejściem Odwilży w niebyt, polityka programowa „Nowego miru” wywoływała coraz większe niezadowolenie w kręgach twardogłowych (a czy byli inni?!) ideologów z Komitetu Centralnego KPZS[18].

Jak zauważył Michaił Zołotonosow, „Читатели в 1960-е гглюбили НМ не потомучто он был лучшийа потомучто единственныйНеоднократно воспетый в качестве журнала партии либеральной интеллигенции, «Новый мир» А. Твардовского действительно был отдушиной, позволявшей немного подышать тем самым «ворованным воздухом», о котором написал Мандельштам. Вместе с тем настало время оценить эту «отдушину» беспристрастно. С точки зрения журнальной парадигмы, НМ занимал место рядом с «Октябрем» В. Кочетова, «Огоньком» А. Софронова и «Знаменем» В. Кожевникова. Все три писателя были знаковыми фигурами литературного истеблишмента, убежденными сталинистами, идейно сопротивлявшимися решениям ХХ съезда, яростными приверженцами советского строя со всеми его особенностями, которые давали им как утвержденным партией «видным писателям» неоспоримые преимущества. Успех оценивался по числу изданий, разрешенных отделом культуры ЦК. Отношение к Сталину, а в более широком смысле к сталинскому тоталитарному режиму с репрессиями, цензурой и обожествлением кумира, порождавшим безудержную ложь, было тогда (и, как ни смешно, сейчас) главным различительным признаком. На этом консервативно-охранительном фоне НМ был феноменом исключительным и странным, потому что декларировал отрицательное отношение к тоталитаризму. Лжи тоталитаризма НМ пытался противопоставлять «правду жизни». Произведения А. Солженицына, В. Некрасова, Е. Дороша, В. Овечкина, Ф. Абрамова, Г. Владимова, И. Эренбурга, Ю. Трифонова были призваны эту «правду жизни» и «правду истории» воплощать. Сейчас хорошо видно, насколько аккуратно правда была дозирована. Что же касается манифестаций антитоталитаризма, то тут обходились только отдельными знаками, метафорами. Картину мира, которую создавали НМ и его авторы, заранее знавшие, что допустимо, а потому самоцензурировавшиеся, Главлит дорабатывал, вычитывая намеки на правду и искореняя их. Те остатки, которые доходили до читателя, и были тогдашней советской литературой, советской публицистикой, советской литературной критикой. Твардовский со товарищи основали свою позитивную программу на противопоставлении «хорошего Ленина» «плохому Сталину». Твардовский не был революционером, он был классическим советским конформистом, хитрым и довольно расторопным, но либерального толка. И, отрицая сталинизм, даже в мечтах не мыслил какой-то антисоветской программы, демонтажа социализма, смены идеологии и экономики. Солженицын его быстро стал пугать. 
Эпизод интересен именно тем, что здесь дело не в политике, а в эстетике, в тех эстетических ограничениях, которые в НМ дозировали правду”
[19]

·      1986 - Naczelnym powszechnie znanego czasopisma „Ogoniok” mianowano Witalija Koroticza.

·      1986 - Jewgienij Jewtuszenko opublikował artykuł poświęcony Gumilowowi. Tak zaczął się proces przywracania literaturze rosyjskiej pisarzy represjonowanych.

·      1986 - 24-28 czerwca odbył się VIII (i ostatni, jak się miało okazać) Zjazd Związku Pisarzy Sowieckich. Przewodniczącym został Gieorgij Markow, a pierwszym sekretarzem – Wladimir Karpow.

·      1986 - Naczelnym miesięcznika „Znamia” został Grigorij Bakłanow. W pierwszym redagowanym przez niego numerze (1986, nr 10) ukazała się napisana dwadzieścia jeden lat wcześniej powieść Aleksandra Beka Новоеназначение.

„Znamia” („Знамя”) – tołstyj żurnał założony w 1931 r., do czasów Pieriestrojki najczęściej drukowano w nim marne teksty marnych (ale lojalnych) pisarzy, w latach 90.  – za sprawą redaktora naczelnego, znanego pisarza, Grigorija Bakłanowa (1923-2009) - uznawany był za najlepszy rosyjski miesięcznik literacki. Według danych z 2023 roku obecny nakład wynosi 1 000 egz., najwyższy był w 1990 – 1 000 000 egz., wersja elektroniczna: http://magazines.russ.ru/znamia/https://znamlit.ru/index.htmlhttps://znamlit.ru/newnumber.html. Dostęp: 3.03.2026.

·      1986 - Jegor Jakowlew został naczelnym gazety „Moskowskije Nowosti”, która stanie się trybuną Pieriestrojki. (Zdecydowałem się na pisownię: Odwilż, Pieriestrojka, Trzecia Fala).

·      1986 - Czasopismo szachowe „64” wydrukowało fragment wspomnień Nabokova Другие берега. Nieco później miesięcznik „Moskwa” (1986, 12) wydrukował powieść Защита Лужина.

·      1986 – W październiku Dmitrij Prigow (1940-2007) został zatrzymany na ulicy po wieczorze autorskim. Odwieziono go na przymusowe badania psychiatryczne, ale z psychuszki został zwolniony po 3 dniach. Prawdopodobnie był on ostatnim pisarzem rosyjskim, wobec którego zastosowano powszechny do niedawna środek represyjny.

·      1987[20] - W Rydze zaczęło się ukazywać pismo „Rodnik” (naczelny: Andriej Lewkin), które deklarowało, że stanie się miejscem spotkań „rosyjskojęzycznych autorów, reprezentujących zdepolityzowaną postmodernistyczną i awangardową literaturę, rozumianą jako przeciwwagę wobec ideałów «szestidiesiatniczeskich» czołowych wydawnictw moskiewskich i leningradzkich” (cyt. za Siergiejem Czuprininem). Publikowano teksty Aleksandra Baszłaczewa, Arkadija Dragomieszczenki, Igora Klecha, Wiktora Kriwulina, Igora Pomierancewa, Andrieja Siergiejewa, Władimira Sorokina, Dmitrija Wołczka, Zinowija Zinika. 

·      1987 - Ukazują się powieści Władimira Dudincewa (Белые одежды), Jurija Trifonowa (Исчезновение), Daniiła Granina (Зубр), Anatolija Pristawkina (Ночевала тучка золотая), Anatolija Rybakowa (ДетиАрбата), Andrieja Bitowa (Пушкинский дом) oraz wybór wierszy Iosifa Brodskiego („Nowyj mir” 1987, nr 12). 

·      1987 - W katalogach bibliotek pojawiły książki (w sumie 7930 pozycji) pisarzy-emigrantów Trzeciej Fali (także te, które wydano w ZSRS, ale po wyemigrowaniu tych pisarzy wycofano z katalogów). W spiecchranach (najlepszy polski odpowiednik: zbiory specjalne) nadal pozostały 462 pozycje „zawierające oszczerstwa wobec W. I. Lenina, KPZS, Państwa Sowieckiego oraz wydawnictwa białogwardyjskie, syjonistyczne i nacjonalistyczne”.

·      1987 - Nobel dla Iosifa Brodskiego.

·      1989[21] -  W Moskwie założono stowarzyszenie pisarzy „Apriel” jako alternatywę dla reżimowego Związku Pisarzy Sowieckich. Wkrótce powstaną następne organizacje.

·      1989 - Odbyło się oraganizacyne (założycielskie) spotkanie Pen Clubu. Na czele stanął Anatolij Rybakow. W roku 1991 Rybakow został honorowym przewodniczącym, a faktycznym przewodniczącym (prezydentem) Andriej Bitow. 

·      1989 - 14 grudnia zmarł Andriej Sacharow.

·      1990[22] - Ogłoszono nazwiska laureatów (ostatnich, jak się okazało) Nagród Leninowskich – był to kolejny przejaw schizofrenii pieriestrojkowej – Kajsyn Kulijew (pośmiertnie) i Andriej Tarkowski (pośmiertnie).

·      1990 - Publikacja artykułu Wiktora Jerofiejewa Поминки по советской литературе

·      1990 - Weszła w życie ustawa О печати и других средствах массовой информации zaczynająca się odsłów: „Печать и другие средства массовой информации свободны. Свобода слова и свобода печати, гарантированные гражданам Конституцией СССР, означают право высказывания мнений и убеждений, поиска, выбора, получения и распространения информации и идей в любых формах, включая печать и другие средства массовой информации. Цензура массовой информации не допускается”.

·      1990 – Na łamach „Komsomolskiej Prawdy” (i kilku innych gazet) opublikowano artykuł Aleksandra Sołżenicyna Как нам обустроить Россию?

·      1990 - Ирина Каспэ: „Закон о печати, вступивший в силу в августе, позволил зарегистрировать «трудовой коллектив» в качестве учредителя издания - и таким образом отменить обязательную принадлежность газет и журналов официальным организациям и ведомствам. Вневедомственными, или, на языке периодики 1990 года, «независимыми», становятся «Октябрь», «Знамя», «Иностранная литература», «Дружба народов», «Юность», «Новый мир», «Литературная газета», «Огонек» и др. Процедура смены статуса далеко не всегда протекает безболезненно и вызывает дискуссии в прессе - будь то конфликт Союза писателей РСФСР и его «органа», журнала «Октябрь», по существу начавшийся еще в 1989 году (главный редактор издания Анатолий Ананьев был обвинен в русофобии и формально уволен, однако фактически продолжил исполнять свои обязанности), или судебное разбирательство Союза писателей СССР и «Знамени», завершившееся в пользу редакции. Наиболее ходовым становится противопоставление «патриотов» и «демократов» (с регулярными отсылками к полемике славянофилов и западников), на эту оппозицию нередко наслаивается шкала «правые»/»левые» (с оговорками, что такая шкала легко подвержена инверсиям - вопреки традиционному словоупотреблению под «правыми» подразумеваются ортодоксальные коммунисты). Во-вторых, распределены институции: журналы «Наш современник», «Молодая гвардия», «Москва», газеты «Московский литератор», «Литературная Россия» и Союз писателей РСФСР - на одном полюсе, «Огонек», «Новый мир», «Юность», «Знамя», «Октябрь», «Московские новости», «Известия», «Книжное обозрение» etc. - на другом”. 

·      Ирина Каспэ: „В разговоре о «новой», «молодой», «актуальной» литературе, пожалуй, чаще других называются имена Валерии Нарбиковой, Татьяны Толстой, Светланы Василенко, Вячеслава Пьецуха, Виктора Ерофеева. В другой версии - надеждой русской литературы признается Дмитрий Галковский”. 

·      1991 – 19-22 sierpnia doszło do nieudanej próba puczu skierowanej przeciwko pierwszemu (i zarazem ostatniemu) prezydentowi Związku Sowieckiego Michaiłowi Gorbaczowowi i kojarzonym z nim zmianom w życiu społeczno-politycznym (głasnost’Pieriestrojka). 

O porażce puczystów zadecydowała postawa Borisa Jelcyna świeżo wybranego (12 czerwca 1991 r.) prezydenta Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Sowieckiej wspartego przez dziesiątki tysięcy moskwian. To był koniec kariery politycznej Gorbaczowa, który dni puczu spędził w areszcie domowym w rządowej daczy na Krymie. To był początek końca Związku Sowieckiego. 

Gorbaczow (podobnie jak Jelcyn) źle się zapisał w pamięci przeciętnego Rosjanina. Swojego prezydenta – jak zauważył Siergiej Miedwiediew - „naród odrzucił”. „Gorbaczowa – kontynuuje ten politolog - nie lubią za to, że był inny, że dał nam wolność, z którą długo nie wiedzieliśmy, co począć, i w końcu zwróciliśmy ją państwu”[23].

·      1991 - 8 grudnia przywódcy Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Sowieckiej, Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej i Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej podpisali deklarację (tzw. porozumienie białowieskie) o rozwiązaniu Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich i utworzeniu Wspólnoty Niepodległych Państw (Содружество Независимых Государств). Tak doszło do narodzin Federacji Rosyjskiej (Rosji), Ukrainy i Białorusi.

 

***

2.                 Czas Chruszczowa. Odwilż. 1953-1964.

 

„Стоят последние дни зимы. 

На одной стороне улицы еще мороз 

(сегодня минус двенадцать), 

а на другой с сосулек падают громкие капли”[24].

(И. Эренбург, Оттепель, 1954)

 

John Donne już śpiŚpi mocno cały świat. 
Posłanie, strop, obrazy, krzesła, ściany,  
zasuwy, haki, szafa pełna szat,  
zasłony, świeca, kredens, stół, dywany. 
Śpi cały świat. Karafka, szklanka, nóż 
i chleb, fajanse, kryształ, stół, zastawa,  
bielizna, zegar, nocnik, w kącie kurz,  
drzwi, szyba, stopnie schodów. Noc nastała. 
Nastała noc. W kącikach, w oczach, w drzwiach, 
w oracji ułożonej, w słowach, w świecy,  
w szpargałach, w papierzyskach, w szczypcach, w drwach,  
w popiele zimnym, w węglach, w każdej rzeczy. 
W pończochach, w kamizeli, w głębi snu,  
za lustrem, w cieniu, w łóżku, w dzbanku z miską,  
w oparciu krzesła, w krucyfiksach, w dwu 
bamboszach, w miotle, w progu. Śpi już wszystko. 
Śpi wszystko. Okno. Śnieg. Sąsiedni dach, 
połaci jego biały obrus: plama 
biała. Dzielnicę zaskoczyła w snach  
i na krzyż rozpłatała okna rama”[25]

(Iosif Brodski, Wielka elegia dla Johna Donne’a, 1963)

 

cudowne lata sześćdziesiąte

Cudowne lata sześćdziesiąte, to czas szczególny w najnowszych dziejach Związku Sowieckiego - czas wielkich nadziei i jeszcze większych rozczarowań, czas funkcjonowania rozlicznych mitów, czas poszukiwań nowych dróg w sztuce.

Po śmierci Stalina nastąpił powrót do liberalnej polityki prawno-obyczajowej z lat dwudziestych: w 1954 roku przywrócono klasy koedukacyjne, w 1955 roku znów zalegalizowano przerywanie ciąży, a dziesięć lat później uproszczono procedurę orzekania rozwodów. W październiku 1961 roku, na XXII zjeździe partii, Nikita Chruszczow (1894-1971) dokonał ostatniego publicznego obrachunku z przeszłością i wypowiedział słowa, które w opublikowanych parę miesięcy później materiałach już się nie pojawiły: „Jest naszym obowiązkiem wyczerpująco i dokładnie zbadać wszystkie wypadki nadużycia władzy. Jesteśmy zobowiązani uczynić wszystko, co w naszej mocy, by odsłonić prawdę... Jest już za późno, by wskrzesić zmarłych, ale jest rzeczą konieczną, aby wszystkie te wypadki zostały zgodnie z prawdą zapisane w historii partii. Musimy to uczynić po to, by wypadki tego rodzaju nie mogły się w przyszłości powtórzyć” (cyt. za J. Smagą). Podczas tego samego zjazdu podjęto rezolucję, w której stwierdzono, iż „[...] dalsze przebywanie trumny ze zwłokami Stalina w mauzoleum W. I. Lenina jest niemożliwe” (cyt. za J. Smagą) i zapowiedziano „zbudowanie komunizmu” w ciągu najbliższych dwudziestu lat. A póki co literaturoznawca Arkadij Bielinkow (1921-1970) wyruszył na zakupy: Я пришел домой и увидел на двери нашей комнаты приколотую запискуВот, что там было написано: «Аркадий. Я опять ничего не успела. Сходи, пожалуйста, в магазин, купи: хлеба полкило, если есть – обдирный, макароны одну пачку, мыло хоз. один кус., соль одна пачка. Я работала целый день и опять ничего не успела. На тумбочке 80 к. Должна быть сдача. Пожалуйста, не потеряй. Целую, Наташа. Извини, что отрываю тебя, но ведь надо же как-то жить. Обязательновозьми авоськуЦелуюНаташа»”[26]. Zakupy zostały zrobione, dwanaście kopiejek reszty szczęśliwie wróciło na szafkę nocną.  

W latach sześćdziesiątych mogły się ukazać niektóre utwory Osipa Mandelsztama, Isaaka Babla, Anny Achmatowej, Borisa Pasternaka, a w 1962 roku „Nowyj mir” opublikował Jeden dzień Iwana Denisowicza Sołżenicyna. 

            W roku 1961 odbył lot w kosmos Jurij Gagarin. Początkowe sukcesy w eksploracji kosmosu miały zaświadczyć o wyższości nauki sowieckiej nad amerykańską. Jeden z najczęściej powtarzanych argumentów brzmiał mniej więcej tak: „oni” wysłali tam małpę, której „nie sposób polubić, bo jest karykaturą człowieka”, „my” - psa, który jest najlepszym przyjacielem człowieka. „Mieszkańcami masowej wyobraźni” milionów Rosjan zostali astronauci, których propaganda uczyniła mitycznymi herosami, półbogami. „W postaciach kosmonautów - piszą Wajl i Gienis - dziwacznie splątały się demokratyczne aspiracje państwa ludowego i kanony religijne. Z jednej strony, byli prostymi chłopakami z sąsiedniego podwórka, zwykłymi, sowieckimi. Z drugiej zaś - otaczała ich tajemniczość niebian i wzniosłe wartości kapłanów kultu”. Ślub Walentiny Tierieszkowej i Adriana Nikołajewa oraz późniejsze narodziny dziecka z tego związku nabrały nomen omen wymiaru kosmicznego, ale gdyby w roli rodzącego wystąpił Bykowski, to nie wywołałoby to większego zdumienia. To przecież Zeus zrodził Atenę. Cały kraj wiedział, że „[...] oni są porządni, wrażliwi, dobrzy mężowie i ojcowie [...]. Na przykład o Pawle Popowiczu pisano: «W dziennikach Heinricha Heinego przeczytał kiedyś zdanie...» Patrząc na nieoszpeconą przez intelekt twarz Popowicza trudno było uwierzyć, że czytał o Pawce Korczaginie”. Była to powszechnie przyjęta procedura postępowania w procesie kanonizacji świętych sowieckich, jako że „bohaterowie w Związku Sowieckim są zawsze powołani do wykonywania szerokich zadań oświatowych. Dajmy na to, dla tokarza to stanowczo za mało zręcznie obrabiać metalowe detale: przodujący tokarz poza tym gra na wiolonczeli. Rekordzista nie tylko po prostu szybko biega, ale też pisze pracę doktorską z ferromagnetyzmu. Bas operowy bierze o dwie oktawy niżej od pozostałych basów i jest przy tym nagrodzony medalem «Za odwagę w czasie pożaru». W miarę przesuwania się w górę ilość zalet zwiększa się, dążąc ku nieskończoności. Właśnie dlatego o marszałkach i członkach Politbiura nic nie wiadomo, jako że nie jest to możliwe do ogarnięcia nawet oczyma wyobraźni”. Wylądowanie Amerykanów na księżycu wymusiło istotne zmiany w sposobie prowadzenia kampanii propagandowej.

            Równie interesujące i wnikliwe uwagi poczynili Wajl i Gienis o Jewgieniju Jewtuszence, Ilji Erenburgu („budował konsekwentny mit swego życia”) i o przyczynach popularności Hemingwaya w Związku Sowieckim. „Rzecz nie w tym - czytamy w Latach 60-tych - że u Hemingwaya piją - w Rosji zawsze pito. Ważne jest to, że u Hemingwaya nie ma zasadniczej różnicy między pijanym a trzeźwym życiem. Pijaństwo nie jest nałogiem, lecz sposobem na wzajemne stosunki ze światem, ze społeczeństwem, z przyjaciółmi. Alkohol jest środkiem służącym wyostrzeniu karnawałowej percepcji. Z każdym kieliszkiem pijący zdejmuje z siebie kolejny obowiązek wobec społeczeństwa - obowiązek obywatela, pracownika, męża, ojca. Biesiadowanie dostrzega w kompanie od kieliszka człowieka, po prostu - człowieka, pozbawionego jakiejkolwiek roli społecznej”. Jednym z efektów fascynacji Hemingway’em była moda na błat (obscena), a tym samym na wczesnego Wysockiego. „Bohaterami Wysockiego w latach 60-tych też byli prawdziwi mężczyźni (tylko w zonie można znaleźć wyłącznie męskie towarzystwo). Oni także gardzili książkową wiedzą, ich także interesował wyłącznie pierwiastek materialny. Nienawidzili fałszu, wciskania kitu, lipy na pokaz. Zawsze byli gotowi ryzykować własnym lub cudzym życiem. Niewątpliwie należeli do kategorii zbędnych ludzi i rozkoszowali się pozycją odszczepieńców. Nie chcieli niczego tworzyć [...]. No i, oczywiście, pito u Wysockiego nie mniej niż u Hemingwaya”.

Obecność autora Pożegnania z bronią w życiu młodych inteligentów sowieckich stała się możliwa dzięki uchyleniu w latach 60. – po latach stalinowskiej izolacji - okna na kulturę zachodnią docierającą do nich za polskim pośrednictwem.

W ostatnich stuleciach bodaj tylko dwukrotnie doszło do ocieplenia naszego wizerunku nad Moskwą i Newą: w drugiej połowie wieku siedemnastego i na przełomie lat pięćdziesiątych-sześćdziesiątych dwudziestego (wciąż zapominam – bo jestem stamtąd - że mogę napisać „ubiegłego”). Zawsze wtedy, gdy Rosja otwierała się na Zachód i nasz kraj pełnił rolę ambasadora tamtej, „zagranicznej Europy”. (Tak zatytułowaną mapę - Зарубежная Европа - wypatrzyły moje stare oczy w Dziale Współpracy z Zagranicą Uniwersytetu Petersburskiego. Tak mało słów, tak wiele treści). Byliśmy więc ersatzem, opakowaniem zastępczym, nigdy Kantowską „rzeczą samą w sobie”. Kontakt z kulturą polską przypominał dzisiejsze zakupy w sklepach z używaną odzieżą. Taki kulturowy second hand

Za pierwszym razem moda na polskość przeminęła z pojawieniem się na tronie Piotra I, który pozbawionych już bród bojarów uczył Europy szwedzkiej, brandenburskiej, pruskiej, niderlandzkiej, francuskiej, weneckiej, angielskiej. Drugie zauroczenie Polską zawdzięczają Rosjanie Chruszczowowi. Potwierdzają to zgodnie wszyscy świadkowie epoki. Jak pisała w swoim czasie Natalia Gorbaniewska, polskie czasopisma (na równi z jugosłowiańskimi) stały się po raz pierwszy obiektem pożądania w Związku Sowieckim w roku 1956 (XX zjazd KPZS, powstanie węgierskie). Tam młodzi Rosjanie – pośpiesznie ucząc się języka polskiego (za parę lat dołączy do nich Brodski: „Uznałem […], że najlepiej będzie nauczyć się polskiego. To było łatwe, ponieważ język polski jest, jak myślę, tak zbliżony do rosyjskiego, jak może w pewnym stopniu duński do szwedzkiego. Tak więc nauczyłem się trochę polskiego i zacząłem to wszystko czytać”[27]) czy serbo-chorwackiego - mogli znaleźć informacje odbiegające od papki ideologicznej serwowanej przez rodzime media. Potem nadszedł czas fascynacji publikowanym w kilku wersjach językowych miesięcznikiem „Polska” (Grisha Bruskin - malarz, rzeźbiarz, performer – zapamiętał może na całe życie: „Wpadło mi w ręce pismo «Polsza». Kartkując, natknąłem się na zdjęcie pleców nagiej dziewczyny. Pod obrazkiem umieszczono tytuł: Wiosenny akt[28]),  jeszcze później - tygodnikami społeczno-kulturalnymi (np. nieobecną w kioskach, ale przywożoną przez zaprzyjaźnionych Polaków „Nową Kulturą”[29]) i przede wszystkim przemycającym smak owoców zakazanych „Przekrojem”, który autorka Dwunastej w południe zaprenumerowała w geście poetycko-obywatelskiej solidarności przebywającemu na zesłaniu przyszłemu nobliście. W świadomości generacji Gorbaniewskiej (swoich rówieśników nazywała „pokoleniem 56 roku”) były jeszcze obecne filmy Wajdy, Kawalerowicza, Munka i Hasa, piosenki Ewy Demarczyk z tekstami nieznanych wcześniej w Rosji poetów, liryka Poświatowskiej, muzyka Lutosławskiego i Pendereckiego, dramaturgia Mrożka i Różewicza, teatr Grotowskiego, proza Lema.

Polska w latach sześćdziesiątych była przez wielu Rosjan postrzegana – jak to trafnie określił znany historyk petersburski Oleg Ken (1960-2007) - jako „zalegalizowany świat quasi-zachodniego wyidealizowanego raju”[30]. Inteligencję moskiewsko-leningradzką pochłonęło poszukiwanie w swoim drzewie genealogicznym nobilitujących polskich korzeni, do dobrego tonu należało angażowanie do filmów naszych aktorek. Na przykład Beata Tyszkiewicz w  Szlacheckim gnieździe Andrieja Konczałowskiego zagrała rolę kobiety pięknej i wiarołomnej,

a więc wyposażonej w zespół cech, które Rosjanie - od czasów Maryny Mniszchówny – przypisują Polkom (Brodski swój tomik Стихотворения и поэмы ofiarował Elwirze i Piotrowi Wajlom z dedykacjąПете и Эле - эти старенькиестихивдохновленные Сарой ЛеандрБеатой ТышкевичЛючией БозеСильваной Пампанини и БетсиБлэрв свою очередь состарившимися[31]), a w telewizji szaloną popularność zdobył program rozrywkowy Knajpka „13 krzeseł” (1966-1981), którego bohaterami byli między innymi „pan Dyrektor”, „pan Sportowiec”, „Pani Monika”, „Pan Profesor”, „pani Zosia”[32].

Za sprawą odwilży doszło do pewnych ustępstw ideologicznych – by posłużyć się ówczesną nowomową – na polu konsumowania drobiazgów codzienności. Bohaterka filmu Eldara Riazanowa Dworzec dla dwojga (1982, w roli kelnerki - Ludmiła Gurczenko) zostaje wysłana przez koleżanki z pracy po zakup nie jakiegoś tam szamponu, ale „szamponu jugosłowiańskiego”; jej przyjaciel, konduktor (Nikita Michałkow), handluje (wtedy: spekuluje) nie jakimiś tam butami, ale „butami austriackimi”; podstarzały amant kina sowieckiego Aleksiej Batałow w kultowym, oscarowym melodramacie Moskwa nie wierzy łzom (1980, reż. Władimir Mieńszow) pije z przyjaciółmi piwo „Okocim” (o product placement w Mosfilmie jeszcze wtedy nikt nie myślał). To było ważne: nie „meble”, ale „meble polskie”, nie „płaszcz”, ale „płaszcz włoski”, itd. Wszyscy oczywiście pamiętali hasło „Sowieckie – znaczy doskonałe” / „Cоветское – значит отличное” (a niektórzy nawet w nie wierzyli), ale już nie karano za posiadanie spodni czy sukienek nie wyprodukowanych w kraju. Jednak dla przeciętnego mieszkańca Związku Sowieckiego dostęp do pewnych zachodnich dóbr pozostawał wciąż ograniczony, więc czytał współczesną literaturę francuską czy amerykańską w polskich przekładach, bo nie było tłumaczeń na język rosyjski; kupował „szariki” zamiast „Lewisów”; chodził na występy „Niebiesko-Czarnych” i „Czerwonych Gitar” zamiast na koncerty „The Animals”, „The Rolling Stones” czy „The Beatles”; Mosfilm angażował do filmu Barbarę Brylską zamiast Brigitte Bardot (socjalistyczna BB za kapitalistyczną BB); młodzi Rosjanie oglądali obnażone kobiece plecy w „Polszy”, bo kioski „Sojuzpieczati” nie oferowały jeszcze „Playboy’a” z fotografiami innych części ciała; młode Rosjanki podkochiwały się w Stanisławie Mikulskim zamiast w Gregory’m Pecku czy Seanie Connery’m, kupowały na Newskim Prospekcie „Kobietę i Życie” albo „Przyjaciółkę” zamiast „Burdy” lub „Vogue’a” i perfumy „Pani Walewska” zamiast „Chanel №5”. 

Oczywiście wiem, że w przypadku Kultury (nie: kultury) zasada „zamiast” nie musi obowiązywać: jest w niej miejsce dla Gałczyńskiego, Bretona i Becketta, dla Wajdy, Felliniego i Kurosawy. Ci sami widzowie oglądali w Domu Kultury im. Kirowa (Wasiljewskij Ostrow) trofiejne stare filmy amerykańskie z napisami w języku fińskim (zrabowane przez Armię Czerwoną po napaści na swego północnego sąsiada) i Ziemię obiecaną (1974) Wajdy. Tak nawiasem mówiąc, obraz ten zdobył, jak wiadomo, nagrodę na IX Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie (1975), ale nie w tej wersji i nie od razu trafił na rosyjskie ekrany (1977). Do szerokiej publiczności dotarł już ocenzurowany (szczegółów, niestety, nie pamiętam), więc można było podnieść swoje notowania towarzyskie rzuconym od niechcenia zdaniem: „Oglądałem na zamkniętym pokazie kopię festiwalową”.

Jakow Gordin w wywiadzie udzielonym „Nowej Polszy” (19  listopada 2005 roku w Petersburgu) powiedział między innymi, że wtedy - w latach 60. – on i niektórzy jego rówieśnicy byli wprawdzie polonofilami, ale tak naprawdę Polskę znali bardzo słabo, a prawdę o Katyniu poznali znacznie, znacznie później[33].

            

KGB

Odwilż odwilżą, ale sowieckie Ministerstwo Miłości nie zaprzestało ścigania myślozbrodniarzy zajętych popełnianiem wciąż nowych myślozbrodni:

Заметка отделов культурыпропаганды и агитации ЦК КПСС о мерах по предотвращениюприсуждения БЛПастернаку Нобелевской премии (notatka podpisana przez Dmitrija Polikarpowa i Leonida Iljiczowa nosi datę 21 października 1958 r., dwa dni później ogłoszono w Sztokholmie, że Pasternak otrzymał Nobla). Autorzy w pięciu punktach zawarli swoje pomysły, jak nie dopuścić do takiej decyzji, a jeśli dojdzie do najgorszego, to, co powinien zrobić Paternak: „4. Если премия будет присуждена Пастернаку, ему следовало бы внушить, чтобы он отказался от премии, присуждение которой явно направлено против нашей Родины”[34]W punkcie 3 autorzy rozważali inny wariant – nagrodę otrzymają wspólnie Szołochow i Pasternak. W takiej sytuacji również autor Cichego Donu powinien odmówić przyjęcia Nobla.

Записка КГБ при СМ СССР об «измене Родине артиста балета Р. Х. Нуреева» (19 czerwca 1961 r., podpisał przewodniczący KGB Aleksandr Szelepin): „Докладываю, что 16 июня 1961 года в Париже изменил Родине Нуреев Рудольф Хамитович, 1938 года рождения, холост, татарин, беспартийный, артист балета Ленинградского театра им. Кирова, находившийся в составе гастрольной труппы во Франции. 3 июня сего года из Парижа поступили данные о том, что Нуреев Рудольф Хамитович  нарушает правила повеления советских граждан за границей, один уходит в город и возвращается в отель поздно ночью. Кроме того он установил близкие отношения с французскими артистами, среди которых имелись гомосексуалисты. Несмотря на проведенные с ним беседы профилактического характера, Нуреев не изменил своего поведения”[35]Dalej jest mowa o tym, że nakazano mu powrót do kraju, ale Nuriejew zmienił swoje postępowanie i pozwolono mu pozostać w Paryżu. Jednak już na lotnisku, skąd artyści leningradzkiego baletu mieli odlecieć na występy w Londynie, tancerz nie wsiadł do samolotu i poprosił miejscowe władze o azyl polityczny. Rozmowa na lotnisku z przybyłym konsulem radzieckim niczego nie zmieniła.

Записка КГБ при СМ СССР о «недостойном поведении»  писателя В. П. Некрасова и о необходимости проведения с ним «предупредительной беседы» (22 września 1961 r., podpisał przewodniczący KGB ASzelepin): „Докладываю, что 19 августа с.г. член КПСС писатель Некрасов В. П. посетил на квартире Гроссмана В. С., автора антисоветского романа Жизнь и судьба и интересовался его жизнью”[36]Dalej są przytoczone krytyczne wypowiedzi Niekrasowa (podsłuch?, kapuś?). „Следует отметить, что Некрасов, находясь в пьяном состоянии, вел себя развязно, допускал недостойные коммуниста выпады против партии и Советского государства, брал под сомнение политику ЦК КПСС […]. Факты недостойного поведения отмечались за ним и ранее. В 1960 году, находясь в туристической поездке в США, Некрасов много пил, встречался с женщинами легкого поведения, нарушал дисциплину туриста”[37].

Записка КГБ при СМ СССР о факте направления писателем В. О. Богомоловым без согласования с официальными организацими повести «Иван» иностранным издательствам (10 października 1962 r., „Ściśle tajne”, podpisał przewodniczący KGB Władimir Siemiczastnyj). Notatka zaczyna się od rytualnego „Докладываю”, a następnie Siemiczastny informuje, że pisarz Bogomołow przez cały wrzesień był zajęty wysyłaniem do różnych zagranicznych wydawnictw swojej opowieści Iwan, bez zgody odpowiednich „organizacji”. Jednak czujność KGB sprawiła, że „Указанная корреспонденция изъята”[38].

Записка КГБ при СМ СССР о реакции творческой интеллигенции на судебный процесс над И. А. Бродским (20 maja 1964 r., „Tajne”, podpisał przewodniczący KGB WSiemiczastnyj): „Комитет госбезопасности располагает данными о том, что часть творческой интеллигенции активно обсуждает судебный процесс над Бродским Иосифом Александровичем, 1940 года рождения, автором упаднических, идеологически вредных стихотворений”[39].

 

Cztery łyki wolności

1.                  Literatura 

zatrzymane / opóźnione pokolenie (остановленное / задержанное поколение)

Marietta Czudakowa: „б) остановленное, или задержанное поколение (1919—1923): Б. Слуцкий (после первых публикаций и длительного перерыва вошел в литературу только в 1953 г.), Н. Глазков, С. Наровчатов, Балтер (вошел в 1961 г.), Д. Самойлов (перв. сб. — 1958), Нагибин (дебют — 1939), С. Гудзенко (начал печататься в 1944-1946 гг.; был остановлен, хотя и продолжал печататься; ум. в 1953), Ю. Левитанский, Межиров (1947, затем приостановка), Б. Можаев… Приостановка или деформация работы происходила в момент пресечения с осени 1946 года второй попытки оттепели (1945-1946). С осени 1946 года печатные попытки затухают — почти на все послевоенное семилетие (единственное за советские годы время, когда можно говорить о почти полной остановке литературной эволюции: образцы печатной поэзии и прозы воспроизводились по готовым лекалам). Напечатанный в 1945 году Прохожий Мартынова (датированный «1935-1945») сменится долгим непечатанием, неопубликованные стихи 1946 года вернувшегося из ссылки Заболоцкого, Неистов и упрям… Б. Окуджавы (1946) — все это отложится не менее чем на десятилетие”[40].

pokolenie lat sześćdziesiątych (шестидесятники)

Jak zauważyły Natalia Kowtun i Inna Krugłowa, na przełomie lat 40. i 50. kanon socrealistyczny (Piotr Pawlenko Szczęście / Счастье, 1947; Siergiej Babajewski Kawaler Złotej Gwiazdy / Кавалер Золотой Звезды, 1947-1948; Michaił Bubionnow Biała brzoza / Белая береза, 1947-1952) przekształcił się we własną parodię („eklektyzm, trywialność, profanacja niedawnych absolutów”). Jednocześnie pojawiły się nieśmiałe próby odejścia od „teorii bezkonfliktowości”, czy „lakierowania rzeczywistości”. Władimir Pomierancew w artykule opublikowanym w 1953 roku pisał o potrzebie „szczerości w literaturze”. Do głosu doszło pokolenie „ludzi lat sześćdziesiątych” („шестидесятники”: Aksionow, Iskander, Jewtuszenko, Koniecki, Okudżawa, Wozniesienski), którzy głosili hasła powrotu do źródeł – a więc do niezakłamanego przez propagandę Lenina i romantycznych, czerwonych bohaterów wojny domowej: 

„Ленин —
это мой самый интимный друг.
Я
 его оскорблять не позволю!
Если мы
 коммунизм построить хотим,
трепачи на
 трибунах не требуются.
Коммунизм для меня —
самый высший интим,
а
 о самом интимном
не
 треплются”[41].

                                                     (Е. Евтушенко, Интимная лирика, 1962)

 

Piękni trzydziestoletni podjęli więc próbę odrzucenia skostniałych schematów i rozpoczęli poszukiwania nowych dróg w sztuce oraz generowania nowego systemu wartości estetycznych, co doprowadziło między innymi do narodzin prozy młodzieżowej (kojarzonej z nazwiskami Aksionowa i Gładilina[42]) i prozy lirycznej. 

Marietta Czudakowa nazwała ich w swojej klasyfikacji czwartym pokoleniem”: „В середине 1950-х годов напористо выходило на поверхность новое поколение стихотворцев — Евтушенко, Вознесенский, Белла Ахмадулина, поразил несколькими стихотворениями появившийся фронтовик Слуцкий и Стихами из романа Пастернак. Входило в литературный процесс в преддверии второго цикла четвертое поколение (1924-1938) — Окуджава, В. Солоухин, Ю. Трифонов, Ваншенкин, Е. Винокуров, Коржавин, Ю. Казаков, В. Семин, А. Битов, Войнович (1961), С. Куняев, Аксенов, А. Вознесенский, Е. Евтушенко, А. Кушнер, Б. Ахмадулина, О. Чухонцев…”[43]

 

***

Odwilż

Po dwudziestoletniej przerwie odbył się Zjazd Związku Pisarzy ZSRS (15-26 grudnia 1954 r.), na którym  […]  наблюдался уже некоторый плюрализм: на нем выступали и откровенные реакционеры, и более мягкие консерваторы, и своего рода «центристы», и бесстыдные конъюнктурщики, и деградировавшие таланты, и честные поборники нового в жизни и литературе, предвосхищавшие, хотя в основном еще довольно робко, эмоциональный общественный подъем, наступивший после XXсъезда КПСС[44]Funkcję pierwszego sekretarza (oczywiście związku literatów) pełnił wówczas absolwent Instytutu Czerwonej Profesury Aleksiej Surkow.

Wydaje mi się, że w Rosji Sowieckiej nie znajdziemy pisarzy, którzy pod jakimś swoim Damaszkiem zostali spektakularnie nawróceni z komunizmu na antykomunizm, z socrealistycznej ody ku czci na satyrę, z lakierowania rzeczywistości na antyutopię czy dystopię. Szaweł Babajewski nie został Pawłem i nie napisał Mistrza i Małgorzaty, Szaweł Fadiejew – Jednego dnia Iwana Denisowicza, a Szaweł Leonow – Opowiadań kołymskich. 

Może dlatego w pracach omawiających rosyjski proces historycznoliteracki nieobecne jest pojęcie – zrodzone w Niemczech - „literatura zdrady”. Pierwotnie dotyczyło ono pisarzy, którzy porzucali ideologię komunistyczną i publikowali utwory rozliczeniowe. „Tego rodzaju «odstępstwa» - pisze Ewa Pogonowska - były szczególnie surowo oceniane przez zadeklarowanych komunistów. W 1942 r. Ernst Bloch sformułował określenie – nazwę nowego gatunku literackiego «literatura zdrady». Bloch użył tego sformułowania, krytycznie mówiąc dokładnie o «literackim gatunku zdrady» (Literaturgattungs des Verrats) w artykule zatytułowanym Verrat und Verräter, czyli Zdrada i zdrajcyopublikowanym w piśmie «Freies Deutschland» w styczniu 1942. Etykieta ta odnosiła się do pism byłych komunistów, renegatów, którzy opracowali literacko swe doświadczenia w formie spowiedzi, wyznania, jako odkrycie tajemnic i autorefleksję czy też jako polemiczny atak bądź rozliczenie się z przeszłością. Mogła to być powieść o dojrzewaniu, reportaż, utopia czy też satyra. «Renegaci» mówili o rozwiązaniu pewnej religijnej relacji, o otrzeźwieniu – z «rauszu nadziei» (Hoffnungsrausch), o przebudzeniu z euforii, ze złudnego snu, o «przebudzeniu» (Erwachen), nawet o «Bogu, który nie był Bogiem». Uważali oni, że nie są zdrajcami, ale to partia zdradziła ich nadzieje i wiarę”[45].

Wydana w 1954 roku Odwilż Ilji Erenburga stała się – poza chwytliwym tytułem raczej niezasłużenie - symbolem przemian zachodzących w Związku Sowieckim po śmierci Stalina. Podobnie interpretowano powieści między innymi Wiery Panowej (Pory roku / Времена года, 1953), Leonida Leonowa (Rosyjski las / Русский лес, 1953), Daniiła Granina (Poszukiwacze / Искатели, 1954), Władimira Dudincewa (Nie samym chlebem / Не хлебом единым, 1956). Znamienne jest jednak to – jak pisze Piotr Fast – że „[…] wszystkie te utwory – a szczególnie Odwilż Erenburga – napisane są w konwencji powieści socrealistycznej, z tym tylko, że przesunięte zostały w nich akcenty czy – inaczej mówiąc – odwrotnie ustawiono w nich znaki wartości. W system utworów posiadających strukturę powieści socrealistycznej włożono więc odmienne oceny. […]. W powieściach odwilżowych […] sposób stawiania i rozstrzygania problemów jest taki, że sugerują one jednoznaczną krytykę rozwiązywania problemów społeczno-politycznych, jednak budowane są na zasadzie krytyki wypaczeń słusznego w istocie systemu”.

Na znacznie wyższą ocenę zasługują teksty reprezentujące literaturę non-fiction i publicystykę: Olgi Bergholc Rozmowa o liryce (Разговор о лирике, 1953), Ilji Erenburga O pracy pisarza (О работе писателя, 1953), Fiodora Abramowa Ludzie wsi kołchozowej w powojennej prozie (Люди колхозной деревни в послевоеннной прозе, 1954),  Marka Szczegłowa „Rosyjski las” L. Leonowa (Русский лес” ЛЛеонова, 1954), Realizm współczesnego dramatu (Реализм современной драмы, 1956) i Dokładność szczegółów  (Верность деталей, 1957), ale przede wszystkim Władimira Pomierancewa O szczerości w literaturze (Об искренности в литературе, Новый мир” 1953, № 12). Piotr Fast uzupełnia tę listę o „szkice o tematyce wiejskiej” (reportaże?) Walentina Owieczkina Szkice z życia kołchozowego (Очерки колхозной жизни, 1953) i Sprawy dnia powszedniego (Районные будни, 1953), Jefima Dorosza Z nowym zbożem (С новым хлебом, 1952) i Wiejski dziennik (Деревенский дневник, 1958, 1973), Jelizara Malcewa Wejdź do każdego domu (Войди в каждый дом, 1960), Gawriiła Trojepolskiego Z notatek agronoma (Иззаписок агронома, 1953)[46].

Pakiet estetyczny wygenerowany przez Odwilż zawierał przede wszystkim prozę obrachunkową, młodzieżową i liryczną oraz poezję estradową i piosenkę autorską.

 

***

proza obrachunkowa  / łagrowa

Na początku lat sześćdziesiątych, na poodwilżowej już w zasadzie fali, udało się opublikować sporo utworów o tematyce łagrowo-obrachunkowej (resp. łagrowej i obrachunkowej): Władimira Maksimowa A człowiek żyje (Жив человек, 1962), Jurija Bondariewa Cisza (Тишина, 1962) Dwoje (Двое, 1964), Wieniamina Kawierina Siedem par nieczystych (Семь пар нечистых, 1962), Aleksandra Sołżenicyna Jeden dzień Iwana Denisowicza (Один день Ивана Денисовича, 1962), Gieorgija Szelesta Kołymskie zapiski (Колымские записи, 1964), Wiktora Wiatkina Człowiek rodzi się dwukrotnie (Человек рождается дважды, 1964), Jurija Dombrowskiego Kustosz (Хранитель древностей, 1964).

Jurij Dombrowski (1909-1978) – W swoich najgłośniejszych, a zarazem najlepszych powieściach (Kustosz / Хранитель древностей, „Nowyj mir” 1964, bez ingerencji cenzury - Paryż 1978, w Polsce – 1987; Fakultet spraw zbędnych / Факультет ненужных вещей, Paryż 1978, „Nowyj mir” 1988) dokonał obrachunków ze stalinowską przeszłością, ale na szczęście bez Sołżenicynowskiego patosu publicystycznego. W latach 1933-1949 był czterokrotnie aresztowany. W łagrach i na zesłaniu (Kołyma, Syberia) spędził ponad 20 lat. Był jedną z barwniejszych postaci szarego sowieckiego życia literackiego lat 60.-70. Może dlatego, że był epileptykiem (pamiętajmy: morbus sacer), alkoholikiem i mistyfikatorem. O napisanym przez siebie na zesłaniu w 1940 roku wierszu О, для чего ты погибала, Троя wykreował legendę, że jest to utwór podyktowany mu przez Mandelsztama, z którym jakoby spotkał się w łagrze.

Władimir Dudincew (1918-1998) – Ten raczej przeciętny prozaik dwukrotnie przeżywał swoje wielkie dni, kiedy w podobnych zresztą okolicznościach (Odwilż, Pieriestrojka) wydał utwory obrachunkowe. Powieści Nie samym chlebem(Не хлебом единым, 1956) i - osadzone w środowisku naukowym - Białe szaty (Белые одежды, 1966, publ. 1987) traktowały o deprawującym wpływie systemu totalitarnego na jednostkę.

Fiodor Abramow (1920-1983) – Przez znaczną część wojny służył w Smierszu. Nie zgłosił się tam na ochotnika – dostał przydział. Podobno spisywał się dzielnie i po wojnie mógł zrobić karierę w NKWD, ale udało mu się przejść do rezerwy i wrócić na studia. Nigdy – ani słowem mówionym, ani pisanym – nie chciał wracać do tamtych lat. Pytany, dlaczego - w przypływie szczerości powiedział jednemu z przyjaciół: „Boję się”. Po śmierci Stalina Abramow, który pracował w tym czasie na Katedrze Literatury Sowieckiej Uniwersytetu Leningradzkiego, napisał obrachunkowy (z – nie, nie z rzeczywistością sowiecką, ale z literaturą lakierniczo-socrealistyczną) artykuł Люди колхозной деревни в послевоенной прозе (Ludzie wsi kołchozowej w powojennej prozie, 1954).

Warłam Szałamow (1907-1982) – W 1999 roku nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego ukazały się Opowiadania kołymskie, do których miałem zaszczyt napisać posłowie. Poniżej zamieszczam ten swój tekst:

Od XVII wieku kolejne rozdziały literatury rosyjskiej zaczęli zapisywać autorzy, których dopiero zesłanie na Syberię ostatecznie ukształtowało jako pisarzy. Traumatyczne doświadczenia stały się udziałem sprzeciwiającego się reformom patriarchy Nikona protopopa Awwakuma, dekabrystów, Fiodora Dostojewskiego i, oczywiście, Aleksandra Sołżenicyna oraz Iosifa Brodskiego. Byli jednak też twórcy, którzy do miejsc zesłań i katorgi udawali się dobrowolnie - jedni (np. Czechow), by swoimi relacjami wstrząsnąć opinią publiczną i wymusić na władzach zmiany w systemie polityki penitencjarnej; inni (np. Gorki), by wydać świadectwo moralności totalitaryzmowi. 

            Warłam Szałamow należy - obok m. in. Jewgieniji Ginzburg (1904-1977, ofiara represji stalinowskich, autorka powieści autobiograficznej Stroma ściana / Крутой маршрут, matka Wasilija Aksionowa) czy Olega Wołkowa (ale też Tadeusza Borowskiego) - do tej generacji współczesnych artystów, ofiar „cywilizacji więziennej”, obywateli „innego świata”, którzy do końca życia pozostali obsesyjnie wierni tematyce łagrowej, w których twórczości granice świata przedstawionego wyznaczają wieże strażnicze, gdzie obowiązuje „ludzka nieludzkość” i gdzie „Моральные барьеры отодвинулись куда-то в сторону. Оказывается, можно делать подлость и все-таки жить. Можно лгать и жить. Можно обещать - и не исполнять обещаний и все-таки жить. Можно выпрашивать милостыню и жить! Попрошайничать и жить! Оказывается, человек совершивший подлость, не умирает” (Czerwonykrzyї).

Autor Opowiadań kołymskich urodził się 5 (18) czerwca 1907 roku w Wołogdie w rodzinie duchownego (dziad i pradziad także zresztą byli kapłanami prawosławnymi) i tam też siedem lat później rozpoczął naukę w gimnazjum Aleksandra Błogosławionego. Po ukończeniu szkoły średniej (1923) pracował przez jakiś czas jako garbarz, a następnie (1926) podjął studia na Wydziale Prawa Radzieckiego Uniwersytetu Moskiewskiego. W dziesiątą rocznicę dojścia bolszewików do władzy uczestniczył w demonstracji zorganizowanej pod hasłami „Precz ze Stalinem!” i „Zrealizujemy testament Lenina!” Z tego okresu pochodzą jego pierwsze wiersze powstałe w kręgu teorii LEF-u (uczestniczył w zajęciach prowadzonych przez znanego teoretyka sztuki Osipa Brika). Aresztowany 19 lutego 1929 roku w pomieszczeniu nielegalnej drukarni został oskarżony o kolportowanie listu Lenina do XII zjazdu WKP/b/ (czyli tak zwanego testamentu Lenina) i skazany, jako „element społecznie niebezpieczny”, na 3 lata przymusowych robót w łagrze. „Instytucja obozów koncentracyjnych - pisała w Korzeniach totalitaryzmu Hannah Arendt - nie została stworzona z myślą o jakichś ewentualnych korzyściach z siły roboczej. Jedyna trwała funkcja gospodarcza obozów polegała na tym, że finansowały swój aparat nadzorczy; toteż z ekonomicznego punktu widzenia obozy koncentracyjne istnieją same dla siebie. Każdą wykonaną w nich pracę można było wykonać lepiej i taniej w innych warunkach [Ale cóż wart byłby nasz świat bez akronimu: ВРИДЛО –„временно исполняющий должность лошади” – T.K., 2026]. Przykład Rosji, w której obozy koncentracyjne są na ogół opisywane jako obozy pracy przymusowej, ponieważ radziecka biurokracja miała kaprys dodać im szlachetności tą nazwą, ujawnia najwyraźniej, że praca przymusowa nie jest tu najważniejsza. Przymusowa praca jest czymś normalnym w sytuacji rosyjskich robotników, którzy nie mają swobody poruszania się i mogą być arbitralnie kierowani do pracy gdziekolwiek i kiedykolwiek. Niewiarygodność okrucieństw wiąże się ściśle z ich ekonomiczną bezużytecznością” (tłum. M. Szawiel, D. Grinberg). Z łagru (a był to Wiszerski Oddział Sołowieckich Łagrów Specjalnego Przeznaczenia, znanych w Rosji pod skrótem SŁON) Szałamow został zwolniony przedterminowo i po paromiesięcznej peregrynacji powrócił do Moskwy na początku 1932 roku. Uznany za „zreedukowanego” pracował jako dziennikarz w czasopismach o tytułach mobilizujących do walki o: przodownictwo w pracy („Za udarniczestwo”), opanowanie techniki („Za owładienije tiechnikoj”), kadry przemysłowe („Za promyszlennyje kadry”) i wszystko w jego życiu zdawało się zapowiadać zwycięstwo w „walce o lepszą przyszłość”. 29 czerwca 1934 roku ożenił się z Galiną Gudź, którą poznał jeszcze w więzieniu (była to, jak zapewniał Szałamow, miłość od pierwszego wejrzenia), dokąd przyszła na widzenie ze swoim ówczesnym mężem, a na początku roku 1936 na łamach miesięcznika „Oktiabr’” zadebiutował jako prozaik opowiadaniem Trzy śmierci doktora Austino.

            Wszystkie iluzje rozwiały się w nocy z 11 na 12 stycznia 1937 roku, kiedy pisarz został powtórnie aresztowany, tym razem pod zarzutem prowadzenia „kontrrewolucyjnej działalności trockistowskiej”. Na wydanie wyroku oczekiwał do 2 czerwca w dwudziestopięcioosobowej celi, gdzie przebywało 80-85 aresztantów. Potem nastąpiła powszechnie znana kołymska odyseja - pięcioletni wyrok przedłużono w roku 1943 o 10 lat za nazwanie emigranta-noblisty Iwana Bunina „wielkim pisarzem rosyjskim” (podpadało to pod paragraf: „propaganda antyradziecka”). Udało mu się przeżyć dzięki pomocy lekarza Andrieja Pantiuchowa (także więźnia), który skierował go na kurs felczerski. Po jego ukończeniu Szałamow był najczęściej kierowany do pracy w szpitalach obozowych, gdzie niekiedy był czas nawet na przeczytanie książki i pisanie wierszy dedykowanych żonie. Mimo zakończenia odbywania kary 13 października 1951 roku, Kołymę mógł opuścić dopiero w 1953 r. Łącznie w Gułagu przebywał 18 lat (plus dwa jako pracownik wolnonajemny, którego jednak status prawny niewiele się różnił od więźnia). 

            Na dworcu Jarosławskim spotkała go żona (miała za sobą dziesięcioletnią zsyłkę), która wciąż niepewna swego losu nie odważyła się zamieszkać z mężem. Nie spędzili razem nawet pierwszej nocy. Córka Lena (1935-1990) była już studentką, wstąpiła do Komsomołu i w ankietach pisała, że ojciec nie żyje. (Po latach, w 1979 r., kiedy zaproponowano jej spotkanie z ciężko już chorym Szałamowem odpowiedziała: „Nie znam tego człowieka”). Więcej satysfakcji przyniosło mu zapewne spotkanie - już następnego dnia po powrocie do Moskwy - z Borisem Pasternakiem, z którym wcześniej prowadził niezwykle interesującą korespondencję. W latach pięćdziesiątych autor Trzech śmierci doktora Austino pracował początkowo w przedsiębiorstwie budowlanym, a następnie był zaopatrzeniowcem w zakładzie zajmującym się wydobywaniem torfu. W 1956 r. został zrehabilitowany, ożenił się z Olgą Niekludową (rozwód w 1966) i zamieszkał na stałe w Moskwie. Po ciężkiej chorobie (1957-1958) otrzymał rentę inwalidzką w wysokości 260 rubli (czyli po denominacji przeprowadzonej w 1961 r. było to 26 nowych rubli; uczciwie trzeba dodać, że państwo nieustannie troszczyło się o los emerytów i rencistów, rozpieszczając ich nieustannie rosnącym uposażeniem - po jakimś czasie Szałamowowi wypłacano 42 rubli 30 kopiejek, a od 1964 roku już całe 72 ruble). 2 marca 1966 roku poznał Irinę Sirotinską, swoją ostatnią wielką miłość. Ona pracowała w Centralnym Państwowym Archiwum Literatury i Sztuki (CGALI), on był pisarzem, którego utwory krążyły w samizdacie i o którym się mówiło w kuchniach moskiewskiej inteligencji. Przyszła do niego, żeby poprosić o zgodę na przekazanie do archiwum rękopisów i uzyskać odpowiedź na pytanie o to, jak żyć. Odpowiedział (wydało się jej, że banalnie): „W zgodzie z dekalogiem”. Ale po chwili dodał, że najważniejsze jest to jedenaste przykazanie: „Nie nauczaj”. Życie z Szałamowem - wspomina Sirotinska - nie należało do łatwych: był „mądralą z zadziwiającą pamięcią” i żądnym sławy egocentrykiem, „żałosnym, złym kaleką” i „małym bezbronnym chłopcem, spragnionym ciepła, opieki, serdecznego współczucia”, „bezgranicznie ofiarnym, bezgranicznie oddanym rycerzem”. Czyli prawdziwym mężczyzną.         

Syndrom łagru towarzyszył pisarzowi do końca życia. Schorowany (cierpiał m. in. na porażenie centralnego układu nerwowego, tracił wzrok i słuch) trafił w 1979 roku nie do neurologa, lecz do domu starców i tam odezwały się u niego zachowania wyniesione z Kołymy (odizolowanie się od otoczenia, okręcanie na noc szyi ręcznikiem, aby nikt go nie ukradł, gromadzenie chleba pod materacem, ukrywanie po kieszeniach cukru). Przyprowadzony przez przyjaciół psychiatra stanowczo wykluczył chorobę psychiczną (chory wciąż dyktował teksty nowych wierszy, które opublikowano następnie w znanym emigracyjnym piśmie „Wiestnik Russkogo Christianskogo Dwiżenija”). Inną decyzję podjęłą niekompetentna (czy może raczej mało obiektywna) komisja lekarska na początku września 1981 r. (diagnoza brzmiała: „demencja starcza”), która zaleciła oczywiście leczenie psychiatryczne. 15 stycznia 1982 roku przewieziono Szałamowa z domu starców do szpitala dla psychicznie chorych, gdzie po dwóch dniach - w następstwie ostrego zapalenia płuc, wywołanego nieodpowiednimi warunkami transportu (brak ciepłej odzieży) - zmarł. Świadkiem jego ostatnich chwil była współpracująca z KGB donosicielka (Rosjanie nazywają je nasiedkami), towarzysząca mu od początku pobytu w psichuszce.

            To chruszczowowskiej Odwilży zawdzięczał publikację Krzesiwa (1961) - pierwszego wydanego oficjalnie tomiku poetyckiego, w ślad za którym pojawiły się następne: Szelest liści (1964), Droga i los (1967), Moskiewskie obłoki (1972), Punkt wrzenia (1977)Pośmiertnie ukazały się m. in.: tom prozy Zmartwychwstanie modrzewia (Paryż 1985; na który złożyły się: Krótki opis życia Warłama Szałamowa, przedstawiony przez niego samegoCzwarta Wołogda.Opowieść autobiograficznaOpowiadania z  dzieciństwa), Wiersze (1988), dramat Anna Iwanowna (napisany w latach sześćdziesiątych, publ. 1989) oraz wybór szkiców i opowiadań Terapia szokowa (1990). Prawdziwy jednak rozgłos przyniosły Szałamowowi autobiograficzne w znacznej mierze Opowiadania kołymskie (1954-1973), publikowane - prawdopodobnie bez jego zgody - w nowojorskim kwartalniku emigracyjnym „Nowyj żurnał” w latach 1966-1976 (wyd. książkowe przygotował i wydał w Londynie Michaił Heller w 1978 r.). Kanoniczną wersję tego tekstu tworzy sześć części: Opowiadania kołymskieLewy brzegArtysta łopatySzkice z przestępczego świataZmartwychwstanie modrzewiaRękawica, albo KR-2

            Opowiadania kołymskie - pisał Szałamow - są próbą postawienia i rozstrzygnięcia ważnych, etycznych problemów swojego czasu, które nie mogły być ukazane w innym materiale. Zagadnienia kontaktu człowieka ze światem, walka ludzi z machiną państwową, prawda tej walki, walka o siebie samego, wewnątrz siebie i poza sobą. Kwestia możliwości aktywnego oddziaływania na własny los, miażdżony w trybach machiny państwowej, w trybach zła. Iluzoryczność i ciężar nadziei. Możliwość oparcia się na innych siłach niż nadzieja. Autor niszczy granice między formą a treścią lub raczej nie dostrzega między nimi różnicy. Autor mniema, że waga tematu dyktuje określone środki artystyczne. Tematyka Opowiadań kołymskich nie znajduje ujścia w zwykłych opowiadaniach. Takie opowiadania oznaczałyby zwulgaryzowanie tematu. Opowiadania stanowią propozycję nowej prozy, zamiast pamiętników; prozy żywego życia, będącej zarazem przekształconą rzeczywistością, sformowanym dokumentem” (tłum. A. Drawicz). W hierarchii wartości Szałamow umieścił najwyżej kulturę, ale nie przeżywał złudzeń będących udziałem swego wielkiego poprzednika głoszącego, że piękno uratuje świat. Wprawdzie dyżurujący nocą felczer czyta Prousta i ta lektura „mnie, kołymskiego zeka, przeniosła do utraconego od dawna świata, do innych nawyków, zapomnianych, niepotrzebnych” (Marcel Proust, tłum. A. Pomorski), ale więźniowie Kołymy już dawno przestali „poszukiwać straconego czasu”, ponieważ pochłonięci są teraz zdobywaniem kolejnych stopni wtajemniczenia w trudnej sztuce przetrwania (życie miało cenę dodatkowej miski zupy, swetra i na czas złożonego donosu). Już wiedzą, że pozostają „poza prawdą i fałszem” (Sentencja, tłum. A. Pomorski), „[...] że nie istnieje prawda, której warto służyć. Istnieją jedynie prawdy, kóre mogą służyć człowiekowi” (A. Raźny) i dlatego informację o bombardowaniu Sewastopola, Odessy, Kijowa przyjmują, jak „wiadomość o wojnie w Paragwaju albo w Boliwii” (Czerwiec, tłum. A. Pomorski). Jak zauważył A. Bołyszew, nie ma wśród nich ofiar i katów - kaci są zawsze wczorajszymi lub jutrzejszymi ofiarami. „Łagier - twierdzi Szałamow i to jest jego bodaj najtragiczniejsza konstatacja - nie jest przeciwstawieniem piekła rajowi, jest jedynie kopią naszego życia i niczym innym być nie może. [...] Nie ma w nim niczego, czego nie ma na wolności”.

            Autor Opowiadań zdecydowanie odrzucał dydaktyzm i moralizatorstwo w sztuce - „Gdziekolwiek słyszę słowo «dobro» natychmiast biorę czapkę i wychodzę” (cyt. za R. Puławskim) - obwiniając dziewiętnastowiecznych twórców o to, iż „każdy występował w roli nauczyciela, a ściśle literackie zadania i odkrycia już od czasów Bielińskiego uznane zostały za rzecz drugorzędną” i dlatego „rosyjscy pisarze humaniści dźwigają na sobie wielki grzech ludzkiej krwi, przelanej pod ich sztandarami w wieku dwudziestym. Wszyscy terroryści byli tołstojowcami i wegetarianami, wszyscy fanatacy - uczniami humanistów rosyjskich” (cyt. za F. Apanowiczem). Nieunikniona więc była, i rzeczywiście do niej doszło, polemika z pretendującym do roli Nauczyciela i Misjonarza autorem Archipelagu Gułag. Sołżenicyn, wyraźnie nawiązujący do poglądów Fiodora Dostojewskiego czy Lwa Tołstoja, w łagrach odnalazł Boga i traktował lata w nich spędzone jako próbą charakteru, z której uwięziony - zwłaszcza ten pochodzący z ludu, jak chociażby Iwan Dienisowicz - mógł wyjść zwycięsko. Szałamow odkrył, że „Bóg zmarł” (ale często podkreślał, że najprzyzwoitsi ludzie jakich spotkał w obozie, to byli wierzący; dosłownie: „rieligiozniki”) i Kołyma była dla niego piekłem (nie pierwszym, lecz dziewiątym jego kręgiem), niszczącym fizycznie i moralnie zeka („[...] Śledczy Fiodorow zaśmiewał się powtarzając: wymieńcie mi dziesięciu łagierników - jakich sobie życzycie. Przepuszczę ich przez swój gabinet i wszyscy złożą na was zeznania. Była to najprawdziwsza prawda, wiedziałem o tym nie gorzej od Fiodorowa...” Miasto na górze, tłum. A. Pomorski; „Uczeni, inżynierowie i pisarze, inteligenci, kiedy ich wziąć na łańcuch, gotowi by płaszczyć się przed byle półanalfabetą” U strzemienia, tłum. A. Pomorski). „Obóz to potworność. - czytamy w jednym z opowiadań - Żaden człowiek na świecie nie powinien obozu oglądać. Doświadczenie obozowe jest negatywne w każdej swej minucie. Człowiek staje się tylko gorszy. Inaczej być nie może. W obozie dużo jest takich rzeczy, których człowiek nie powinien oglądać. Nie jest jednak rzeczą najstraszniejszą widzieć dno życia. Najstraszniejsze zaczyna się wtedy, kiedy to dno życia człowiek - odtąd już zawsze - odnajduje we własnym życiu, kiedy doświadczenie obozowe dyktuje mu normy moralne, kiedy we własnym życiu stosuje się do etyki błatniaków” (Inżynier Kisielow, tłum. A. Pomorski). W tym sporze - w którym doszło do zderzenia programowego metafizyczno-utopijnego optymizmu z totalnym, wszechogarniającym pesymizmem - pierwszy przyczyn Zła doszukiwał się przede wszystkim w systemie, drugi dostrzegał je w samej naturze człowieka. „Sołżenicyn - pisał Wiktor Jerofiejew - uznał za możliwe opiewać w Gułagu duszę rosyjską [...]. Szałamow [...]ukazał granicę, poza którą rozpada się wszelka dusza. Było to nowe, a w każdym razie tak to odczytywano. Ukazał, że cierpienia nie uszlachetniają ludzi (linia Dostojewskiego), ale czynią ich obojętnymi, zaciera się nawet różnica między ofiarą a katem: gotowi są zamienić się miejscami. [...]. Gułag Szałamowa stał się raczej metaforą życia, niż realnością polityczną” (tłum. Adam Pomorski). 

            Życie dopisało swój komentarz do tych sporów. Szałamow głęboko wierzył, iż dzięki literaturze przestanie już być anonimowym zekiem i że spowiedź dziecięcia wieku łagrów będzie kojarzona z jego nazwiskiem, ale to Jeden dzieńIwana Dienisowicza odniósł spektakularny sukces po opublikowaniu w prestiżowym „Nowym mirze”, a Opowiadania.kołymskie nie miały żadnych szans na zaistnienie w oficjalnym obiegu. To przyszły noblista przełamywał narastającą dziesięcioleciami barierę strachu przed współpracą z wydawnictwami emigracyjnymi, a outsider Szałamow w lutym 1972 roku - wzorem zresztą wielu innych współczesnych twórców rosyjskich - zaprotestował na łamach prasy przeciwko publikacji swoich utworów za granicą („Jestem uczciwym pisarzem sowieckim [...]”) i kilkanaście miesięcy później (1973) został przyjęty do Związku Pisarzy Sowieckich, z którego już przed czterema laty wykluczono niepokornego Sołżenicyna. Autor Jednego dnia... oparł się pokusie funkcjonowania w systemie, autor Opowiadań... pozwolił sobie narzucić zachowania rytualne. Musiał więc zapewne coraz częściej powtarzać za wykreowanym przez siebie narratorem przejmująco tragiczne „dlaczego?” - dlaczego tak łatwo ludzie akceptują totalitarne reguły gry, dlaczego tak wielu w niej uczestniczy, dlaczego artyści z taką gorliwością opiewają wielkość i cnoty oprawców. I to ostatnie, najważniejsze pytanie: „Dlaczego ja?..”[47]

I jeszcze artykuł Michaiła Zołotonosowa: „Простая советская фантастическая биографияШаламов Варлам Тихонович, прозаик, поэт. Родился 18 июня (1 июля) 1907 года в Вологде, в семье священника, умер 17 января 1982 года в Москве в дурдоме под строгим надзором. В промежутке - жизнь, если это слово подходит для обозначения того, что находится между крайними датами.

Между крайними датами 

В 1924 г. покинул родной город, два года работал на кожевенном заводе в Сетуни, в 1926 г. поступил на факультет советского права МГУ и начал активно участвовать в политической и литературной жизни столицы. Настолько активно, что в самом начале «года великого перелома» был помещен в Бутырскую тюрьму - за распространение Письма к съезду Ленина и борьбу со сталинизмом.

Три года провел в лагерях Вишеры, на строительстве химкомбината. После трудового исправления в 1932 г. вернулся в Москву, где продолжил литработу, сотрудничая в мелких, незаметных журналах вроде профсоюзного издания «За овладение техникой». Вел незаметную жизнь.

Арестован 12 января 1937 г. и приговорен к пяти годам Колымских лагерей, работал в золотом забое, в угольной шахте, был тачечником... В 1943 г. срок добавили, дали еще десятку - за антисоветскую агитацию, выразившуюся в том, что при свидетелях и стукачах назвал Ивана Бунина «великим русским писателем». «В 1949 году, - писал Шаламов в автобиографических заметках, - я, работая фельдшером в лагере, попал на ‘лесную командировку’ - и все свободное время писал: на обороте старых рецептурных книг, на полосках оберточной бумаги, на каких-то кульках...» Все это потом пропало.

Освобожден в 1951-м, но это было условностью: выехать с Колымы не дали, и он там же работал фельдшером. Наконец, после смерти «усатого сокола», в 1953 г., поселился в Калининской области, два с половиной года работал агентом по техснабжению. В 1956 г. реабилитирован, вернулся в Москву. «По возвращении он увидел, что перчатки и ботинки пришлось покупать на номер больше, а фуражку - на номер меньше».

Сначала пенсия составляла 26 рублей, потом - 72. Какие-то мелочи удавалось получать в виде гонораров за стихи, в 1961 г. вышла даже книжка стихов Огниво. На шестьдесят седьмом году жизни Шаламова удостоили чести - как поэта приняли в Союз писателей СССР. Старый лагерник оказался в одной «творческой организации» со сталинистами, доносчиками, разоблаченными шпионами и отставными генералами КГБ.

Начиная с оттепельного 1954-го, Шаламов пишет главный труд своей жизни - лагерную прозу. На шесть книг он разделил ее сам: Колымские рассказыЛевый берегАртист лопатыОчерки преступного мираВоскрешение лиственницы и Перчатка, или КР-2. Еще в 1966 г. Шаламов возлагал некие надежды на «ледокол» - повесть Один день Ивана Денисовича, которая проложит путь и для его публикаций. Но иллюзии рушатся.

При этом наметилась и быстро выросла трещина в его взаимоотношениях с Солженицыным, который «облегчал» и «пробивал» свои произведения. Шаламов же ничего не облегчал принципиально. О Солженицыне: «Это делец. Мне он советует - без религии на Западе не пойдет...» «Деятельность Солженицына - это деятельность дельца, направленная узко на личные успехи...»

Идеологический пресс и фактическая реабилитация сталинизма делали невозможной публикацию лагерной эпопеи в Москве. Легально известный как поэт, Шаламов вошел в литературу через самиздат и тамиздат: в 1978 году в Лондоне вышел том Колымских рассказов на русском языке. Власти ему за это отомстили: в мае 1979 г. он оказался в доме инвалидов и престарелых, откуда в январе 1982 г. был переведен в интернат для психохроников, под строгий надзор. По дороге Шаламов простудился и быстро - к счастью для себя - умер.

Пока он прозябал в доме престарелых, власти изо всех сил боролись с лондонским изданием: «Литературная газета» напечатала фиктивное отречение автора от Колымских рассказов, но сам Шаламов к этому отречению отношения не имел никакого. Он умер несчастным и одиноким: признания не было, родственники боялись помнить о родстве с колымчанином, до самой смерти сохранившим ненависть к палачам. Я видел некоторых родственников на первых Шаламовских чтениях в Вологде в июне 1991 г. Иные испытывали стыд.

Крах литературы 

Распространявшаяся в СССР в самиздате, проза Шаламова не могла быть в 1960-1970-е гг. полноценным участником литературного процесса, большей частью оставаясь автономным и изолированным явлением. Сам Шаламов остро ощущал эту изолированность и потому противопоставил свои сочинения всей русской литературе. «В новой прозе, - после Хиросимы, после самообслуживания в Освенциме и Серпантинной на Колыме, после войн и революций - все дидактическое отвергается. Искусство лишено права на проповедь. Никто никого учить не может, не имеет права учить. Искусство не облагораживает, не улучшает людей».

Отвергаются и Лев Толстой, и Чернышевский, и Достоевский - вся русская классическая литература. «Художественный крах Доктора Живаго - это крах жанра. Жанр просто умер. Как ни парадоксально звучит, но мои рассказы и есть, в сущности, последняя, единственная цитадель реализма. Все, что выходит за документ, уже не является реализмом, а является ложью, мифом, фантомом, муляжом... Все, что переходит документ, уже не имеет права поставить себя выше любой туманной сказки». 

Шаламов действительно создал принципиально новую прозу, которая упраздняет прежнюю литературную конвенцию, отменяет описания, от которых веет жизнеподобием, но которые основаны на литературной условности. В письме А. Солженицыну есть примечательная фраза: «Четыре года нам не давали ни газет, ни книг. После многих лет первой попалась книжка Эренбурга Падение Парижа. Я полистал, полистал, оторвал листок на цигарку и закурил».

Дело не в отвычке от книг - дело в эренбурговской лжи. Впрочем... 
Рассказ На представку начинается демонстративно: «Играли в карты у коногона Наумова», парафраз начала Пиковой дамы («Однажды играли в карты у конногвардейца Наурмова»). В дополнение к этому разоблачению книжности пушкинского «романтического реализма» брошена еще деталька: карты получились хорошими, потому что их вырезали из томика Гюго, очевидно, довоенного подарочного издания. От Пушкина остался «легкий пепел», от Гюго - просто бумага.

Художественный мир Шаламова предстает миром как таковым, без художественной линзы. Это не беллетристика, а документальное описание неизвестного, рядом лежащего мира и неизвестного человека, которые традиционными способами описаны быть не могут. То есть это нечто вроде естественного языка, системы терминов и отношений между ними. Отсюда и отсутствие таких понятий, как «гуманизм», «мораль», «проповедь». Какая в алфавите может быть мораль?

Славянская клятва 

Под руками у Шаламова умерли не только традиционная литература, но и человек. Гуманизм, заключавшийся в вере во спасение, отменен, да и что могло от него остаться после лагерей и ссылок? Человек разоблачен, развенчан как вид. И отправлен прямо в ад. От рассказа к рассказу низость, злобность, коварство раскрываются все полнее, человек опускается все ниже. 

В письме к Солженицыну Шаламов мимоходом оценил образ дворника Спиридона, который выписан с такой любовью к штампам и ложью: «Спиридон - слаб, особенно если иметь в виду тему стукачей и сексотов. Из крестьян стукачей было особенно много. Дворник из крестьян обязательно сексот и иным быть не может». И тут же дал общую формулу: «Мы исходим из положения, что человек хорош, пока не доказано, что он плох. Все это чепуха. Напротив, вы всех считайте за подлецов сначала...»

В эссе В лагере нет виноватых Шаламов заметил: лагерь и внелагерный мир - не антиподы, не ад и рай; лагерь - это слепок мира, в лагере выходят наружу «тайные стремления, вкусы, привычки, подавленные желания». Иначе говоря, лагерь - это место, где вытесненные образы и стремления обмирщаются, вываливаются в мир. И в этом смысле лагерь - это фантастический мир, в котором реальны только смерть, кровь и страдания. Чтобы передать эту немыслимую смесь, сообщить о людях с вывернутым наизнанку, экстериоризованным подсознанием, Шаламов и пытался создавать новую эстетику, исключающую всякие элементы вымысла, фантазии. Поэтому Солженицын в представлении Шаламова - лакировщик, «который не достоин прикоснуться к такому вопросу, как Колыма». 

Компрометация человека достигает у Шаламова апогея, и не случайно, конечно, роман и человек гибнут синхронно. Роман знаменовал разложение эпической формы, стадию приближения к индивидуализму. Проза Шаламова показывает утрату индивидуума - вследствие чего сворачивается в трубочку и роман. Человек становится марионеткой «биологии» и социальных сил, играющих им. То есть упрощается жизнь - упрощается и литературная форма. Нет финалов с моралями - нельзя учить, нет героев и героики. Все бессмысленно и ничем не кончается: «Разумного основания у жизни нет - вот что доказывает наше время».

Тема «конца гуманизма» возникает у Шаламова и в связи с идеей мести. Бог искупающий - а не мстящий - ему не нужен. «Понял, что можно жить злобой». «Обиды не прощают. Их только забывают». 

В 1973 г. Шаламов пишет стихотворение Славянская клятва: «Клянусь до самой смерти мстить этим подлым сукам, чью гнусную науку я до конца постиг. Я вражескою кровью свои омою руки, когда наступит этот благословенный миг. Публично, по-славянски из черепа напьюсь я, из вражеского черепа, как делал Святослав...»

Языческая антитеза христианской этике прощения врагов представлена в последней наготе”[48].

Na osobny komentarz zasługują wspomnienia Galiny Sieriebriakowej oraz przetłumaczona przez Zdzisława Miłoszewskiego powieść Przeżyte (Повесть о пережитом, 1966) Borisa Diakowa (1902-1992). Autor był mało sympatyczną postacią, który w rubryce hobby mógłby napisać: donosicielstwo (TW „Dzięcioł”). Jednak nawet ta społecznie pożyteczna działalność nie ochroniła go przed aresztowaniem i łagrami, gdzie oczywiście nadal się oddawał swojemu ulubionemu zajęciu. Jego quasi-obrachunkowe Przeżyte zostało zainspirowana przez KGB i miało być pryncypialną odpowiedzią na Jeden dzień… Przesłanie było następujące: niesłusznie aresztowany nie stracił w łagrze wiary w system i nadal pozostał prawdziwym komunistą, człowiekiem, który kulom się nie kłaniał. Najzabawniejsze (to głupie określenie) w tej całej historii jest to, że prawdę o nim ujawnili w 1988 roku (na łamach tygodnika „Ogoniok”) emerytowany generał-major KGB (a jak powiedział Putin i to są święte słowa: „Бывших кгбшников не бывает”) i emerytowany prokurator wojskowy (w randze pułkownika). Już w tym czasie jednak kilku (a jeszcze później kilkunastu, kilkudziesięciu – i „z iskry rozgorzał płomień”) pisarzy zrozumiało, że funkcjonowanie współczesnej literatury rosyjskiej jest niemożliwe bez obiegu niezależnego od partii, Wydziału Kultury KC, cenzury, Gławlitu, czyli bez tego, co wkrótce nazwano samizdatem i tamizdatem.

Galina Sieriebriakowa (1905-1980) – Prozaiczka. Specjalizowała się w pisaniu utworów opowiadających o życiu Engelsa i Marka (np. trylogia Prometeusz / Прометей, 1963). W latach 30. I 40. była kilkakrotnie aresztowana (dyżurny zarzut: „utrata czujności i związek z wrogiem ludu”, czyli z mężem Leonidem Sieriebriakowem rozstrzelanym w 1937 r.) i spędziła w więzieniach, łagrach i na zesłaniu (m.in. w Semipałatyńsku, obecnie: Semej – gdzie swoje zesłanie odbywał Dostojewski) – jeśli dobrze policzyłem – piętnaście lat. Miała również za sobą próbę samobójczą, chorobę psychiczną i pobyt w psychuszce. Wolność odzyskała w 1955 roku. Nigdy nie miała żalu do Stalina, nigdy nie krytykowała ustroju i w latach 60. podobno powiedziała: „Я согласна снова сесть в тюрьму, в лагерь, чтобы не дать затоптать достижения нашей революции[49]. Na szczęście spisała wspomnienia – można by je usytuować w kręgu prozy łagrowej, ale na pewno nie obrachunkowej - które przedarły się przez żelazną kurtynę i zostały opublikowane w tłumaczeniu Józefa Łobodowskiego w „Kulturze” (Huragan, 1967, nr 7-8; Biblioteka „Kultury”, t. 149, Instytut Literacki, Paryż 1967). Wywołało to, ma się rozumieć, protest ze strony autorki. W Rosji Смерч wydano dopiero w 1989 roku. Większość biografii Sieriebriakowej zaczyna się od chwytającej za serce informacji: „Urodzona w rodzinie profesjonalnych rewolucjonistów, w wieku 14 lat wstąpiła do partii komunistycznej”. Na zdjęciach starsza pani ciepło się uśmiecha – pewnie ma wciąż pod powiekami piękno przyrody syberyjskiej, którą mogła podziwiać dzień po dniu przez wiele lat spędzonych przy wyrębie lasu gdzieś w okolicach Krasnojarska.

 

***

piosenka autorska

Jeszcze jedno dziecko Odwilży. Kto był ojcem? Może Wiertinski? Wiktor Sławkin nazwał to zjawisko, zrodzone w końcu lat pięćdziesiątych, „twórczością ludową inteligencji miejskiej”. Twórców wykonujących najczęściej własne kompozycje do własnych tekstów i z własnym akompaniamentem gitary nazywano wówczas bardami. Początkowo śpiewano najczęściej o 1917 roku, o wojnie domowej, przyodziewając ją w romantyczny kostium i idealizując. „Во-первых, - jak przytomnie zauważył Michaił Zołotonosow - это «антипесни», т.е. то, что противостояло советской песне, особенно массовой, которую «любят деревни и села», песне идеологизированной, одобренной государством, и веселой, не дающей скучать никогда. «Антипесни» чаще всего выражали настроения неясной «романтической» тоски по недостижимому идеалу и либо намекали, либо прямо выражали нечто антиофициальное. Человек, уставший от слов о Родине, Ленине, партии, обращался к этим «антипесням». Во-вторых, это были авторские песни, т.е. сами сочинители их и исполняли, чаще всего аккомпанируя себе на гитаре, что для советского контекста было несколько необычно, т.к. сопрягалось с некой не прошедшей цензуру «самодеятельностью». Авторы пели «от себя», а не от имени государственной медиальной машины; не о том, что «широка страна моя родная» или «мы к коммунизму на пути», а о частном, интимном. Официозным хорам и ансамблям противостоял «одинокий голос человека». В-третьих, именно в 1960-е появились бытовые магнитофоны и возникла целая неофициальная магнитофонная культура. Ибо радио было (как и сегодня) полностью под контролем государства. При жизни Сталина и еще некоторое время спустя в милиции надо было регистрировать пишущую машинку, оставляя образец шрифта (боялись, что кто-то напечатает листовки)”[50].

Na początek antypieśniowa popularność zapukała do drzwi dziennikarza i aktora Jurija Wizbora (1934-1984) - znanego z roli Bormanna w kultowym serialu Siedemnaście mgnień wiosny - który po latach wspominał: „Proszę sobie wyobrazić atmosferę muzyczną tamtych czasów: skończył się epoka pięknych pieśni wojennych, czy, mówiąc dokładniej, piosenki zostały, ale życie już rozwijało się według nowych, pokojowych reguł i żądało innych piosenek. Cóż proponowało wtedy radio? Niemal codziennie pojawiały się nowe piosenki, niezłe najczęściej, ale przeznaczone do głośnego, masowego śpiewu na demonstracjach i placach. […]. Ale takich piosenek, które można byłoby śpiewać w akademikach, przy ognisku, podczas wesołych przeglądów studenckich […] – takich piosenek nie było […]”. Wkrótce obok nazwiska Wizbora wymieniano inne: Michaiła Anczarowa, Wiktora Bierkowskiego, Siergieja Czesnokowa, Aleksandra Dolskiego, Aleksandra Gorodnickiego, Ady Jakuszewej, Jewgienija Klaczkina, Julija Kima, Jurija Kowala, Jurija Kulkina, Tatiany i Siergieja Nikitinów, Dmitrija Suchariewa i oczywiście tych najbardziej popularnych – Bułata Okudżawy, Aleksandra Galicza, Nowiełły Matwiejewej, Julija Kima, Władimira Wysockiego. (Pojawiają się jeszcze inne nazwiska, na przykład niedawno zmarłego aktora Władimira Kaczana[51], ale najczęściej byli to popularni wykonawcy cudzych kompozycji, cudzych tekstów, cudzych piosenek i tylko gitara była własna).

Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, czterdzieści i jeszcze trzydzieści lat temu bardowa Rosja kojarzyła się wielu Polakom z dwoma nazwiskami – Władimira Wysockiego i Bułata Okudżawy. Trudno w tej chwili orzec, który z nich był bardziej popularny, bo odbiorca – dostrzegając dzielące różnice (tę najistotniejszą tłumaczono odmiennością ich osobowości, ekstrawertycznej i introwertycznej, z wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami) - skłonny był postrzegać ich twórczość jako dwie alternatywne emanacje tego samego zjawiska społeczno-kulturowego. Jeśli ktoś słuchał (resp.akceptował, szanował, lubił) Wysockiego, to najczęściej też nie odrzucał Okudżawy. Obu otaczał nimb „poety przeklętego”, artysty kontestującego, uprawiającego sztukę niezależną, nonkonformistyczną. 

W tym samym czasie w Związku Sowieckim, jak wszystko na to wskazuje, wybory były znacznie bardziej oczywiste. Tam mieszkańcem masowej wyobraźni pozostawał niezmiennie Wysocki – słuchano go w domach przywódców partyjnych (wśród jego fanów można by wymienić Galinę Breżniewą i Andropowa) i w namiotach wypraw alpinistycznych czy geologicznych; oglądano w Teatrze na Tagance, w kolejnych filmach i na częstych koncertach; w elektryczkach i metrze komentowano jego twórczość i jeszcze częściej życie prywatne (małżeństwo ze znaną aktorką francuską Mariną Vlady, ekscesy alkoholowo-towarzyskie). Natomiast Okudżawa, początkowy dość popularny (wyróżniał się na tle ówczesnej estrady sowieckiej - te operowe głosy, ta pompatyczność, ta sztuczność), został zepchnięty do kuchni, która w Rosji Sowieckiej pełniła rolę salonu. Pierwszy stał się ikoną rosyjskiej (czy może raczej sowieckiej) kultury masowej („naszym Wołodią”); drugi – artystą niszowym, obecnym w inteligenckim getcie moskiewskich lub leningradzkich kuchni, komunałek i chruszczowek („Szanownym Bułatem Szałwowiczem”).

Lata sześćdziesiąte to był okres największej popularności tego nurtu muzycznego z punktem kulminacyjnym przypadającym na rok 1968, kiedy to w nowosybirskim miasteczku akademickim odbył się „Pierwszy Festiwal Bardów” (z Galiczem jako powszechnie uznawaną i niekwestionowaną gwiazdą). Już w trakcie koncertów miejscowe władze uznały festiwal za błąd ideologiczny, coraz mniej bowiem było w piosenkach Budionnego i jego dzielnej konnicy, a coraz więcej okrutnych grymasów sowiecko-breżniewowskiej rzeczywistości. 

W drugiej połowie lat sześćdziesiątych za sprawą Okudżawy, Galicza, Wysockiego i kilku innych twórców piosenka autorska zatraca swój programowy optymizm, młodzieńczą (ktoś powiedziałby: tępą, bezmyślną) dziarskość i niekiedy ryzykownie balansuje na krawędzi poprawności politycznej, ale nigdy wprost nie kontestuje rzeczywistości sowieckiej. W jednej z ostatnich swoich piosenek. Nigdy nie wierzyłem w miraże (Я никогда не верил в миражи1979) Wysocki śpiewał: 

                                                          „Jak wszyscy byłem bez pojęcia

                                                                       A jeśli miałem – całkiem małe:

                                                                       Budapeszt spłynął jak po gęsi, 

                                                                       Pragę przeżyłem bez zawału” 

(tłum. P. Fast)

 

W latach siedemdziesiątych popularność piosenki autorskiej zaczęła spadać (Galicz wyemigrował, Wysocki funkcjonował na innych zasadach, a Okudżawa poczuł powołanie prozaika), a jej miejsce zajął operujący innymi środkami wyrazu rock. 

Młoda Rosja – ta Pielewinowska Generation P (jak „Pepsi”) - nie utożsamia się już ani z Wysockim (co najwyżej z jego kolejnymi, modnymi przez jeden sezon epigonami), ani tym bardziej z Okudżawą (nie dajmy się zwieść przyznaną mu przedśmiertnie Nagrodą Bookera). Ich tam już nikt nie słucha i nie czyta. Pochłania ich Leta. Znaleźli się wśród kolejnych ofiar czytelniczej amnezji. Moskwianie - zatrzymywani przez twórców filmu dokumentalnego poświęconego piewcy Arbatu – nie wiedzieli obok czyjego pomnika przechodzą, a gdy słyszeli nazwisko, to najczęściej nie wywoływało ono żadnych skojarzeń. 

Jego miejsce, ich miejsce zajęli „nowi bardowie”. Pisali o nich Anna Łabuszewska i Wojciech Górecki w artykule Na przykład Charczikow. Nowi bardowie Rosji na łamach „Tygodnika Powszechnego”: „Mają swoje strony internetowe, rozgłośnie radiowe, gazety, festiwale i wierną widownię. Twórcy «pieśni rosyjskiego oporu» sławią wielką przeszłość wielkiej ojczyzny, której już nie ma - ZSRR, piętnują zdradę prawdziwie rosyjskich narodowych wartości i wzywają do czynnej walki z zarazą współczesności: Żydami, homoseksualistami, imperialistami, demokratami i Czeczenami. […].

Na przykład kaseta

Kaseta nosi krzepiący tytuł Zdradzono nas, ale powstaniemy z martwych; zawiera 90 minut muzyki - to termin cokolwiek na wyrost, gdyż warstwę muzyczną tworzy pięć gitarowych chwytów na krzyż, nierówne tempa i żałosne błąkanie się po tonacjach jedynego wykonawcy utworów. Dla nas najważniejsza jest jednak warstwa słowna - o wiele bardziej zawiła, złożona i ciekawa niż prymitywna oprawa dźwiękowa.

"Zdradzono nas, ale powstaniemy z martwych"

Spis piosenek to jednocześnie katalog rosyjskich kompleksów, fobii, tęsknot, lęków, żalów, chęci i niechęci: Okrutny JahweDobij Czeczeńca!W głodnej, wynędzniałej, nieogrzanej RosjiOdpowiecie nam za wszystko!Za długo słuchałem demokratówJelcyn, Jelcyn, jak niegdyś Führer, utopił kraj we krwiRosjo, chwyć za topór... Kasetę można bez problemu kupić w centrum Moskwy na stacji metra (przy każdej stacji moskiewskiego metra można kupić wszystko, jak kiedyś na warszawskim bazarze Różyckiego - mydło, powidło, maść na szczury i armatę [Tak było w latach 90. – T.K.]). Do zakupu dziarski staruszek w rogowych okularach i przetartej marynareczce w ramach promocji wciska dwa numery gazety «Ja – Russkij» (gazetka otwarcie propagująca antysemityzm bynajmniej nie jest chowana pod legalną prasą, leży na wierzchu, opatrzona wyszmelcowaną tekturką z ceną, nawiasem mówiąc: 2 ruble, czyli niecałe dziesięć centów [Dziś, czyli 5 października 2025 r. jeden dolar jest wart prawie 82 ruble – T.K.]). Na stoliczku królują Protokoły mędrców SyjonuCała prawda o Żydach czy Razem ze Stalinem - broszurka pióra Envera Hodży.

Na przykład autor

Autorem i wykonawcą wyżej wymienionych pieśni jest Aleksander Charczikow, inżynier z Leningradu (tak, z Leningradu, nie z Petersburga), ur. w 1949 r. [zm. 2023 – T.K.], który ma za sobą służbę w radzieckiej marynarce wojennej i udział w wojnie izraelsko-egipskiej w 1968 roku (pewnie dlatego w internecie prezentowany jest jako «bojownik-internacjonalista»). Wiersze pisze od dzieciństwa. Ma na koncie około 300 pieśni. Jest wielokrotnym laureatem konkursu «Pieśni oporu niepokonanego narodu rosyjskiego» (w latach 1997-2000), jego utwory prezentowane były w telewizji i radio, obecnie można ich dniem i nocą słuchać na ozdobionej sierpem i młotem stronie internetowej [tu pada adres strony na szczęście już nieaktualny, harchikova zablokowano chyba już na dobre, pojawiła się informacja, że domena jest na sprzedaż – T.K.]. Strona zawiera liczne odsyłacze do twórczości «prawdziwie rosyjskich» pobratymców, choćby do gwiazdy tego nurtu Iwana Baranowa, lidera grupy «Eszelon», który dzięki ciepłemu barytonowi i ambitnym przedsięwzięciom artystycznym w rodzaju Rosjanin nigdy się nie poddaje w cuglach wygrywa konkursy lirycznych pieśni patriotycznych (odbywają się co roku w Iwanowie niedaleko Moskwy).

W nieco innej szacie muzycznej utrzymana jest produkcja grupy rockowej «28 Panfiłowców» - wykonawcy próbują ryzykownego melanżu rockowych brzmień z muzyką «przedchrześcijańskiej Rusi». Przekaz słowny jak wyżej: o wyższości narodu rosyjskiego nad innymi, o wyższości Związku Radzieckiego nad nie- Związkiem nie-Radzieckim.

Ponadto wielbiciele «dobrych czasów stalinowskich» z upodobaniem kolportują zalatujące prochem i siermiężnym trudem kołchoźników pieśni tamtej epoki. Co ciekawe, w twórczości «ruchu oporu» nie znać muzycznych fascynacji dorobkiem Izaaka Dunajewskiego czy innych sztandarowych kompozytorów lat 30. i 40. Niepodzielnie króluje kiepska imitacja tradycji sowieckich bardów schyłku ZSRR. Charczikow nieudolnie podszywa się na przykład pod legendarną chrypkę idola tej fali Władimira Wysockiego, tak jak on próbuje (tylko próbuje) przeciągać ekstatycznie głoski i pozować na prześladowanego przez władze kontestatora. Z tradycji sowieckich bardów «prawdziwi Rosjanie» zapożyczyli też sposób organizowania imprez i koncertów: znajomi zapraszają znajomych, spotykają się u kogoś w mieszkaniu albo w lesie przy ognisku. Różnica pomiędzy latami 70. w ZSRR i teraźniejszą Rosją polega na tym, że na razie nikt twórców «pieśni zaangażowanej narodowo» nie śledzi, nie zamyka, a nawet nie konfiskuje nagrań, które propagują treści ewidentnie «podpadające pod paragraf» (choćby za rozniecanie waśni między narodami czy nawoływanie do obalenia władzy)”[52].

Daleką krewną piosenki autorskiej jest блатная песня (блатняк) stanowiąca istotny element folkloru więziennego (МуркаТаганкаВладимирский централ). Przed pojawieniem się bardów, to była jedyna alternatywa dla oficjalnej marszowo-optymistycznej pieśni masowej. W ostatnich latach panowania Mikołaja II w Rosji było 150 tysięcy więźniów, a pod koniec życia Stalina – dwa miliony. Dwa miliony zeków, potencjalnych autorów piosenek odwołujących się do subkultury świata przestępczego. W czasach sowieckich błatnaja piesnia miała status półlegalny. Oficjalnie można ją było wykonywać dopiero w czasach Pieriestrojki. Obecnie do najbardziej znanych wykonawców błatnej piesni – niestety, już popowo strywializowanej przez show-business (русский шансон) – należą Jewgienij Kiemierowski (właśc. Jakowlew, ur. 1962) i reemigrant z USA Michaił Szufutinski (ur. 1948), który w sercach Rosjan i Rosjanek zajął miejsce zabitego Michaiła Kruga (1962-2002)[53].

 

***

gwiazdy piosenki autorskiej

Aleksandr Gorodnicki (ur. 1933) -  Autorem interesującego biogramu Gorodnickiego jest znany petersburski opozycjonista (członek partii „Jabłoko”, „Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa” jakby powiedział Jaroslav Hašek) Boris Wiszniewski, który w marcu 2024 roku został stygmatyzowany jako „zagraniczny agent”: „Мальчик изблокадного Ленинградаон родился в марте 1933-гозакончил Ленинградский Горный институт,полтора десятка лет провел в экспедициях в Заполярье и тридцать лет в плаванияхисходив всеокеаны планетыСтал доктором физико-математических наук, профессором, академиком РАЕН, много лет искал Атлантиду, не раз спускался на дно морское… Пятьдесят лет назад он взял лист бумаги и написал свою первую песню Геофизический вальс. Через пять лет песни Александра Городницкого пели альпинисты и летчики, геологи и моряки, младшие и старшие научные сотрудники. Вместе с песнями Галича и Окуджавы, Визбора и Высоцкого, книгами братьев Стругацких и спектаклями Таганки они воспитали первое поколение, свободное от Большого Страха, поколение с «невосторженным образом мыслей». Его песни — Снег и ПерекатыПесню полярных летчиков и Деревянные города — пели, как правило, понятия не имея об их авторе и честно полагая народными. Ну а с песней От злой тоски не матерись и вовсе связана совершенно фантастическая история. В начале 60-х рабочие геологической партии, среди которых немалую часть составляли бывшие зеки, подвыпив, исполняли эту песню как одну из «старых лагерных». Будучи, по его словам, «молодым, глупым и тщеславным», Городницкий немедленно заявил о своем авторстве. На что услышал лаконичный ответ: «Еще раз скажешь, что твоя, — пришьем». После чего ему объяснили, что «за такую песню надо всю жизнь страдать в зоне». И нашлись даже очевидцы, которые слышали эту песню в 40-е годы в лагерях под Норильском. […].

Через полтора года, в январе 1995-го, он скажет мне: «Есть такая российская традиция — называть свободу ‘смутным временем’. Этого ни в одной стране нет, потому что мы боимся свободы, хотим, чтобы пришел царь, наказал злых и наградил добрых, и навел порядок. Вот только где взятьхорошего царя — не знаю…»”[54]

W 2008 roku w rozmowie z Nikołajem Kudinem Gorodnicki skomentował relację władza – artysta:

„- Пример Шевчука [krytykującego Putina – T.K.] пока, однако, не оказался особо заразительным... Как Вы охарактеризуете массовое сближение с властью, которое демонстрируют многие видные деятели культуры? 

- Я люблю талантливого актера Никиту Михалкова, но к царедворцу Никите Михалкову, унаследовавшему гены своего отца, профессионального автора гимнов, отношусь с большой осторожностью. Для меня остается загадкой, зачем Андрею Макаревичу понадобилось приветствовать на Красной площади двух президентов. Можно прекрасно относиться и к Медведеву, и к Путину, но это не значит, что надо вылезать в первый ряд, чтобы на виду у всех выразить им свою преданность. Здесь принципиален вопрос инициативы. Когда Нателла Болтянская в свое время собирала в среде творческой интеллигенции подписи в защиту Ходорковского, многие отказались, но это еще полбеды. Гораздо драматичнее тот факт, что некоторые представители культуры сочли своим долгом написать противоположное по смыслу письмо, и среди них оказалось немало талантливых людей - например, любимый мной актер Александр Калягин”[55]

Aleksandr Galicz (1918-1977) – Biogram Galicza na łamach tygodnika „Dieło” wyszedł spod pióra (może wartoby już było pióro na klawiaturę zamienić?) nieocenionego w takich sytuacjach Michaiła Zołotonosowa: „Галич (Гинзбург) начал как советский комедиограф, практически водевилист, сочинявший, по его собственным словам, «романтическую муру вроде Вас вызывает Таймыр и Походного марша». Свою знаменитую пьесу Матросская тишина (в 1958 г. была запрещена к постановке), в которой действуют евреи (!) и упоминается, что немцы во время войны их уничтожали (!), он начал писать в 1945 г. Однако быстро, без угрызений совести, ее отложил (на период борьбы с «безродными коспополитами») и переключился на советские водевили. «Второго Розова» (автора Вечно живых) из Галича не получилось.

Фактически Галич сознательно манипулировал двумя различными стилями поведения: с одной стороны, он благополучный и богатый литератор, автор поверхностных пьес, идущих по всей территории СССР, автор Верных друзей, автор песни До свиданья, мама, не горюй, не грусти…, бонвиван и острослов, «пижон, внешний человек, с блеском и обаянием, актер до мозга костей, эстрадник» (Ю. Нагибин. Дневник, запись от 27 дек. 1977 г.), непременный участник всех модных тусовок: литературной, театральной, киношной. С другой стороны, автор непроходной пьесы и сочинитель «опасных» песен, которые нарастали в количестве и в своем «антисоветском» качестве, — песни о Пастернаке, Ахматовой, Зощенко, Мандельштаме, Хармсе, о вечном тридцать седьмом годе, о Воркуте, Магадане и Абакане: «Лил жуткий дождь./ Шел страшный снег./ Вовсю дурил двадцатый век». Галич свои песни, скорее, «мелодекламировал», чем пел.

В декабре 1971 г. его исключили из Союза писателей, в июне 1974 г. выслали. Он много выступал за границей, работал в Мюнхене на «Свободе», а в 1977 г. погиб при странных обстоятельствах, коснувшись оголенного электропровода то ли телевизора, то ли магнитофона”[56]

To lakoniczne curriculum vitae zasługuje na przynajmniej jedno ważne uzupełnienie: w roku 1972 Galicz został ochrzczony przez charyzmatycznego ojca Aleksandra Mienia (zamordowanego w 1990 roku).

Warto również dodać, że teksty piosenek autora Obłoków są mocno osadzone w rzeczywistości sowieckiej, często zainspirowane przez brzmiące anegdotycznie, ale prawdziwe (podobnie) zdarzenia, historie. Jak na przykład ta. W pewnej fabryce odbywał się spontaniczny, rzecz jasna, wiec załogi w obronie czegoś lub oskarżającym wiadome siły o coś. Robotnicy spontanicznie, rzecz jasna, zabierali głos. Jeden z nich nie zajrzał wcześniej do kartki, z której miał odczytać słowa swego oburzenia i doszło do cudownego lapsusu: „Как мать я говорю и как женщина”. Niezrażony nie przerwał i został wysłuchany z należytą powagą. Tak pojawiła się История о томкак Клим Петрович выступална митинге в защиту мира:

„Только принял я грамм сто, для почина
(Ну, не более, чем сто, чтоб я помер!)
Вижу — к дому подъезжает машина
Я гляжу на ней обкомовский номер!

 

Ну, я на крылечко — мол, что за гость
Кого привезли, не чеха ли?!
А там — порученец, чернильный гвоздь
«Сидай, — говорит, — поехали!»

 

Ну, ежели зовут меня
То — майна-вира!
В ДК идет заутреня
В защиту мира!
И Первый там, и прочие — из области

 

Ну, сажусь я порученцу на ноги
Он — листок мне, я и тут не перечу
«Ознакомься, — говорит, — по дороге
Со своею выдающейся речью!»

 

Ладно — мыслю — набивай себе цену
Я ж в зачтениях мастак, слава Богу!
Приезжаем, прохожу я на сцену
И сажусь со всей культурностью сбоку

 

Вот моргает мне, гляжу, председатель
Мол, скажи свое рабочее слово!
Выхожу я 

И не дробно, как дятел
А неспешно говорю и сурово

 

«Израильская, — говорю, — военщина
Известна всему свету!
Как мать, — говорю, — и как женщина
Требую их к ответу!

 

Который год я вдовая
Все счастье — мимо
Но я стоять готовая
За дело мира!
Как мать вам заявляю и как женщина!..»”[57]

 

Wypite przez Klima Pietrowicza „грамм сто” nieuchronnie prowadzi odbiorcę (czytelnikasłuchaczadomotywu alkoholu w twórczości Aleksandra Galicza (chociażby w słynnych Obłokach płynących do Abakanu„А я цыпленка ем табака, / Я коньячку принял полкило”, 1962) i do znakomitego realioznawczego komentarzaJurija Kariakina Из застольной беседы (2000):

      ВАЛЬС ЕГО ВЕЛИЧЕСТВА или Размышления о том, как пить на троих 

   Не квасом земля полита, 
                 В каких ни пытай краях: 
                 Поллитра — всегда поллитра 
                 И стоит везде Трояк!.. 

 

В КАКИХ НИ ПЫТАЙ КРАЯХ... ВЕЗДЕ. Стоимость продуктов в СССР различалась по «поясам», внутри которых была неизменной, и соответственно этому обозначалась на этикетках и упаковке. Единственным продуктом, имеющим единую цену во всех поясах, была водка. […].

В последний год пребывания в СССР (летом 1973-го и до июня 1974-го, то есть уже после очередного заметного повышения цен на исчезнувшие ранее горькие настойки и проч. ликероводочные изделия) как минимум дважды он вновь записывает ее в разных домах, но теперь перед исполнением песни Галич оговаривает изменение цен и сокрушается, что не предвидел такого поворота событий, хотя в других случаях отличался довольно точными прогнозами . В своем последнем прижизненном сборнике Галич вынужден был предпослать песне следующий комментарий: «Песня написана до нового повышения цен на алкогольные напитки» . […].

ОПЛАЧЕННЫЙ ПРОЦЕНТ — имеется в виду советская традиция сбрасываться по рублю для получения необходимой упомянутой итоговой суммы в 3 руб. Такая процедура могла происходить как в дружеском коллективе, среди соседей во дворе городского многоэтажного дома, так и непосредственно перед винным магазином /отделом/ с незнакомыми страждущими (см. многочисленные анекдоты, а также крылатую фразу «третьим будешь?»). […].

ПОД КОНФЕТКУ. Леденец (самый недорогой вид конфет, напр. «Барбарис» или «Дюшес» по 1 руб. 80 коп. за 1 кг) — при частом временном отсутствии в продаже прочих продовольственных товаров являлся дешевым заменителем наиболее популярного плавленого сырка: например, «большой» (прямоугольный) сырок «Волна» или «Дружба» — по 13 коп. за 1 шт. (Ср. популярную песню «...Засыхает плавленый сырок» /фолькл./). В отсутствие сырка несколько леденцов или даже карамелек приходилось на сдачу (идеальный вариант при покупке «Московской»: 1 руб. ґ 3 = 3 руб. = 2 руб. 87 коп. + 13 коп.). […].

ПОД СУКНЕЦО — т. е. занюхав рукавом пиджака или пальто (в зависимости от времени года); от слова «сукно». […]. 

Стоимость бутылки из-под водки или пива в 60–70-е годы — 12 коп. Маленькая кружка разливного пива — 0,25 л — стоила 11 коп. (Большая — 22 коп.). […].

Более распространен другой вариант: из-за отсутствия тары (ящиков) пустая посуда принималась лишь в обмен на новый товар. Таблички «Пива нет» и «Нет тары» были привычными для советского глаза. (Ср. в анекдоте: мужичонке, принесшему в пункт приема стеклотары бутылки из-под виски, приемщик отвечает: «Нет тары... сэр».) […].

НА ПОСОШОК — рюмка, выпиваемая за столом с отъезжающими гостями. Происходит от казацкого обычая. Самая прижившаяся в народе из «серии». Ср.: «на ход ноги», «стременная», «заплетенная», «закурганная» и проч. […].

ПОЯРЧЕ КОЛОРИТ — здесь клиент, пользуясь правом завсегдатая, «своего», просит налить неразбавленного. […].

Подобные смеси имеют в народе собственные названия: водка + шампанское = «Белый медведь»; коньяк + шампанское = «Бурый медведь»”[58].

Bułat Okudżawa (1924-1997)  - Raz jeszcze Zołotonosow. Zołotonosowa nigdy dość: „Окуджава — лирический поэт, интеллигентный человек, автор и исполнитель задушевных романсов, которые все слушали и все пели 40 лет. Бард, слава которого, возникшая в начале 1960-х, жива и сейчас.

Для ревностных фанатов Клуба самодеятельной песни публикация этих ранних стихов показалась злонамеренной вражеской вылазкой. Хотя на самом деле у Окуджавы было просто восстановлено хронологическое начало. И оказалось, что путь его — это путь типичного советского поэта, начинавшего с серых газетных стихов по «красным» датам. Правда, многие так на этом и застыли, а Окуджава через «комиссаров в пыльных шлемах» (Сентиментальный марш, 1957) быстро подошел к Полночному троллейбусу (1957), впервые нащупав лирико-романтическую стезю и полноценно озвучив романтизм. Взамен здравиц он красиво начал писать о «беде», о «крушенье», о стучащей в виске боли.

Никто, как он, не выразил словом и музыкой душевное состояние интеллигента 1960-1970-х, его меланхолию, депрессию от столкновения с советской повседневностью, с вездесущим быдлом, тоску по неведомой, лучшей, но недостижимой жизни. Нехитрая, но проникновенная музыка песен, чуть дрожащий, трогательный голос автора, лишенные сложных метафор стихи, насыщенные культурными аллюзиями и вольтеровским скепсисом, — все содействовало тому, чтобы песни Окуджавы приобрели «прикладное» значение, вошли бы в интеллигентский быт, став в итоге сокращенными обозначениями типовых состояний советского человека, в душе ощущающего себя «антисоветским». 

Кстати, вместе с хронологическим началом в полное собрание стихотворений вошел и хронологический конец: инерция стихописания в 80-90-е годы. Большой объем стихотворной массы, лишенный шедевров, написанный как бы «на автопилоте». Чувствуется, что в годы перестройки поэт чувствует себя потерявшимся, ненужным со своим милым романтизмом, «переогромленным» всем наворотом событий, всей антиромантической эпохой, в принципе чуждой его поэтике. Он попытался найти стих строгий, ориентированный на жизненную правду, отвергнувшую романтизм. И вот он мучительно ищет «новый звук», не находит, повторяет уже найденное раньше, опять расстраивается, переходит к политическим темам, но выходят в лучшем случае эпиграммы (скажем, о Хасбулатове) или пародии на самого себя... И так почти десятилетие”[59].

Władimir Wysocki (1938-1980) – W roli przewodnika po Wysockim występuje Dmitrij Trawin: „Он был актером, но прославился стихами. Он считается сейчас великим русским поэтом, но главным его достижением стал, пожалуй, поистине гениальный анализ основных черт уходящего советского общества - того мира, понять который в наши дни можно не столько по трудам социологов или по мемуарам современников, сколько по странным, дерзким, нахальным и не вписывающимся ни в какие каноны строкам этого автора.

Высоцкий, по советским меркам, был сказочно богат. Никакие привилегии номенклатуры, никакие оклады академиков, никакие доходы шабашников не могли сравниться с тем, что имел он. По сути дела, этот актер и поэт был одним из немногих легальных частных предпринимателей в системе, частное предпринимательство полностью отвергавшей.

Тот «чес» с концертами, который он закатывал по всей стране, приносил деньги, даже не снившиеся рядовому почитателю его таланта - учителю, врачу, инженеру. А главное - не снившиеся актеру, сидевшему в своем театрике на поистине грошовой ставке. В 1978 г. ставка за один концерт Высоцкого достигла 300 рублей (примерно полторы среднемесячные зарплаты советского человека), а в целом за тот год он дал 150 концертов. 

Бешеные доходы позволяли с легкостью менять машины. И эта показная роскошь особенно раздражала окружающих. На смену простым моделям («Волга», «Жигули») пришел «Фиат», вскоре уступивший место «Мерседесу». Ему на смену пришла «БМВ», которую Высоцкий как-то разбил. Однако без машины не остался - быстренько купил очередного «Мерина». Его он, правда, тоже грохнул незадолго до своей смерти. Помимо машин, купленных на собственные деньги, было, кстати, еще и «Рено», подаренное Мариной Влади. И надо принять во внимание: весь этот автомобильный парад имел место в эпоху, когда для простого «совка» даже «Запорожец» был часто несбыточной мечтой, а иномарки на наших дорогах почти не встречались”[60].

***

Odwilżowe i postodwilżowe bestsellery według Siergieja Czuprinina[61]

            Poezja – Nikołaj Zabołocki Оттепель (1948); Robiert Rożdiestwienski Моя любовь (1955); Jewgienij Jewtuszenko Молодым (1956; nie mogłem odnaleźć – T.K.), Нигилист (1960), Бабий яр (1961), Давайтемальчики (1959, publ. 1962), Наследники Сталина (1962); Władimir Gordiejczew Наше время (1956); Olga Bergholc Стихи из дневников (1956); Siemion Kirsanow Семь дней недели (1956); Jakow Akim Cтихотворения (1956); Władimir Ługowskoj Москва-1956 (1957); Andriej Wozniesienski Мастера (1959); Margarita Aligier Разговор в дороге (1959); Aleksandr Twardowski За далью даль (1960); Dawid Samojłow Сороковые (1961); Nikołaj Panczenko Обелиски в лесу (1963); Naum Korżawin Стихи („Тарусскиестраницы”, 1961); Wiktor Sosnora Январский ливень (1962); Boris Słucki Стихи (1962).

            Proza – Leonid Leonow Русский лес (1953); Wiera Panowa Времена года (1953), Сентиментальныйроман (1958); Ilja Erenburg Оттепель (1954); Daniił Granin Искатели (1955), Собственное мнение (1956), После свадьбы (1959); Anatolij Gładilin Хроника времен Виктора Подгурского (1956); Aleksandr Jaszyn Рычаги (1956); Anatolij Kuzniecow Продолжение легенды (1958); Władimir Bogomołow Иван (1958); Jurij Kazakow Поморка (1958), Манька (1958), Отщепенец (1959); Wiktor Niekrasow В родном городе (1954), Первое знакомство (1958), Вторая ночь (1960); Wasilij Aksionow Звездный билет (1961); Gieorgij Władimow Большая руда (1961); Bułat Okudżawa Будь здоровшколяр(1961); Emmanuił Kazakiewicz Приезд отца вгости к сыну (1962); Gieorgij Szelest Самородок (1962); Konstantin Paustowski Беспокойная юность (1955), Начало неведомого века (1957), Время больших ожиданий (1959); Pawieł Nilin Испытательный срок(1955), Жестокость (1956); Władimir Dudincew Не хлебом единым (1956); Władimir Tiendriakow Тугой узел(1956, początkowo pod innym tytułem: Саша отправляется в путь), Чудотворная (1958), За бегущим днем(1959); Galina Nikołajewa Битва в пути (1957); Władimir Sołouchin Владимирские проселки (1957); Jurij Bondariew Батальоны просят огня (1957), Последние залпы (1959); Grigorij Bakłanow Южнее главногоудара (1957), Пядь земли (1959); Fiodor Abramow Братья и сестры (1958); Konstantin Simonow Живые имертвые (1959); Siergiej Smirnow Брестская крепость (1957, II rozszerzone wyd. 1964); Olga Bergholc Дневныезвезды (1959).

            Najważniejsze utwory lat 60. według Czuprinina: Wasilij Aksionow Коллеги (1960), Апельсины из Марокко(1963); Wiktor Niekrasow Кира Георгиевна (1961); Emmanuił Kazakiewicz Синяя тетрадь (1961); Grigorij Bakłanow Мертвые сраму не имут (1961); Jurij Kazakow Северный дневник (1961); Władimir Turbin Товарищвремя и товарищ искусство (1961); Ilja Erenburg Людигодыжизнь (1960-1965); Władimir Wojnowicz Мыздесь живем (1961); Jurij Bondariew Тишина (1962), Двое (1964); Aleksandr Jaszyn Вологодская свадьба(1962); Boris Bałtier До свиданиямальчики (1962); Aleksandr Sołżenicyn Один день Ивана Денисовича(1962); Konstantin Worobjow Крик (1962); Daniił Granin Иду на грозу (1962); Jurij Trifonow Уталение жажды(1963); Jefim Dorosz Деревенский дневник (1958, 1973); Siergiej Załygin На Иртыше (1964); Jurij Dombrowski Хранитель древностей (1964).

Dramaturgia: Wiktor Rozow (1913-2004) – В добрый час (1954), В поисках радости (1957); Aleksandr Sztejn (1906-1993) – Гостиница Астория (1956); Leonid Zorin (właśc. Zalcman / Salzman, 1924-2020) – Гости(1954, nowa red. 1987), Римская комедия (Дион(1965), Декабристы (1966), Вaршавская мелодия (1967), Покровские ворота (1974), Kaрнавал (1981), Тoржественная комедия (2009); Aleksandr Wołodin (właśc. Lifszyc / Lifschitz, 1919-2001) – Пять вечеров (1958); Aleksandr Wampiłow (1937-1972) – Утиная охота (1967, publ. 1970); Michaił Roszczin (właśc. Gibelman, 1933-2010) – Валентин и Валентина (1970); Wiktor Sławkin (1935-2014) – Взрослая дочь молодого человека (1979); Ludmiła Pietruszewska (1938) – Три девушки вголубом (1980); Ludmiła Razumowska (1946) – Дорогая Елена Сергеевна (1980); Grigorij Gorin (właśc. Ofsztejn / Ofschtein, 1940-2000) – Домкоторый построил Свифт (1980); Wieniedikt Jerofiejew (1938-1990) – Вальпургиева ночьили Шаги Командора (1985); Nina Sadur (1950-2023) – Чудная баба (1981); Aleksandr [właśc. Szunia] Gielman (1933) – Протокол одного заседания (1975), Мынижеподписавшиеся (1979), Скамейка (1984), Зинуля (1986)

            Czytając przytoczoną przeze mnie listę warto pamiętać o zastrzeżeniu poczynionym przez Czuprinina: „Zdobycze Odwilży […] wydają się olbrzymie jedynie w porównaniu z tym, co ją bezpośrednio poprzedzało…”[62]

 

***

Twarze literackiej Odwilży

Władimir Pomierancew (1907-1971) – Prozaik (Дочь букиниста, 1951; Итогасобственнонет..., 1970, publ. 1988), publicysta. Już jako prawie pięćdziesięciolatek zrealizował marzenie wszystkich piszących: popełnił kilkanaście stron, które zapewniły mu miejsce w historii literatury. W artykule Об искренности в литературе (1953) podważył parę dogmatów obowiązujących w socrealizmie. Dziś te sformułowania być może brzmią niewinnie, ale w roku śmierci Stalina zabrzmiały bluźnierczo: Искренности – вот чегона мой взглядне хватает иным книгам ипьесамИ невольно задумываешься, как же быть искренним”[63], „Удручающе одинаковы эти вязкие книги! В них стереотипны герои, тематика, начала, концы. Не книги, а близнецы - достаточно прочитать их одну-две, чтобы знать облик третьей. Всюду в них равно знакомые плоскости. Можно подумать, что производил их не человек, а конвейер. Прочитав первую, останешься к ней равнодушен, но от третьей почувствуешь себя уже оскорбленным. Человек говорит о книге «моя», а я переспращиваю: «Ваша? А что же в ней вашего?»... ”[64], „Я слышал, что Шекспир вообще не был членом союза, а неплохо писал”[65] (mowa tu o związku pisarzy).

Walentin Owieczkin (1904-1968) – Publicysta, prozaik i dramaturg. Jego Sprawy dnia powszedniego (Районные будни, 1952-1956) stały się symbolem Odwilży w literaturze poststalinowskiej.

Boris Słucki (1919-1986) – Poeta. Swój debiutancki tomik Pamięć (Память) wydał dopiero – „na szczęście”, jak później skwitował - w roku 1957. Z każdym następnym jego liryka – pozostając zawsze w przestrzeni zdarzeń i faktów – nabierała coraz większej filozoficznej głębi. Do języka potocznego inteligencji rosyjskiej trafił tytuł jednego z lepszych wierszy tego poety: „fizycy i lirycy” (Физики и лирики, 1959). Jednak prawdziwym odkryciem stały się teksty pisane przez lata do szuflady, które opublikowano dopiero w pośmiertnych zbiorkach (Wiersze z różnych lat / Стихи разныхлет, 1988; Bez poprawek / Без поправок, 2006) i które sytuują ich twórcę w gronie najwybitniejszych dwudziestowiecznych poetów rosyjskich. 

W 1958 r. aktywnie uczestniczył w polowaniu na czarownice i dołączył swój głos do chóru potępiającego Pasternaka. Po latach usprawiedliwiał swoją postawę wymogami „dyscypliny partyjnej”. W sprawie Siniawskiego i Daniela nazwisko Słuckiego nie pojawia się ani pod artykułami oskarżającymi „zdrajców”, ani pod listami otwartymi pisanymi w ich obronie.

Aleksandr Twardowski (1910-1971) – Poeta (poematy: Kraina Murawia / Страна Муравия, 1934-1936; Wasyl Tiorkin / Василий Теркин, 1942-1945; Za dalą dal / За далью даль, 1960; Tiorkin na tamtym świecie / Теркин натом свете, 1963; Prawem pamięci / По праву памяти, 1967-1969, publ. 1987). Redaktor naczelny miesięcznika „Nowyj mir” w latach 1950-1954 i 1958-1970. To on uzyskał błogosławieństwo Chruszczowa na wydrukowanie Jednego dnia Iwana Denisowicza Sołżenicyna (1962, nr 11). 

 

2.                  Życie teatralne (Jurij Lubimow)

Druga połowa lat 50. była czasem odrodzenia życia teatralnego.  

W 1956 roku został założony przez grupę młodych aktorów (głównie absolwentów studia funkcjonującego przy Moskiewskim Akademickim Teatrze Artystycznym, МХАТ) – m.in. Olega Jefriemowa (1927-2000), Olega Tabakowa (1935-2018) i Galinę Wołczek (1933-2019) - „Sowriemiennik”. 

W tym samym roku głównym reżyserem leningradzkiego Wielkiego Teatru Dramatycznego im. Maksima Gorkiego został Gieorgij Towstonogow (1915-1989, dziś jest patronem tej sceny), a osiem lat później głównym reżyserem Moskiewskiego Teatru Dramatu i Komedii (który wkrótce zostanie nazwany Teatrem na Tagance) mianowano Jurija Lubimowa (1917-2014). Zdaniem Michaiła Zołotonosowa, Lubimow był jednym z tych nielicznych teatralnych twórców, który wywalczył prawo do „estetyki niekanonicznej” i funkcjonowania teatru politycznego (przez wielu postrzeganego jako „antysowiecki”, poczynając od przygotowanego ze studentami Dobrego człowieka z Seczuanu Brechta – przez widzów spektakl był odbierany jako atak na sowiecką nomenklaturę). Biografię Lubimowa pisała początkowo rzeczywistość stalinowska (w latach 1941-1945 był konferansjerem w Zespole Pieśni i Tańca NKWD, następnie występował w moskiewskim Teatrze im. Jewgienija Wachtangowa), a po niej - Odwilż podważająca dotychczasowe dogmaty. W Dobrym człowieku… młodzi wykonawcy śpiewali Song o baranach: „Шагают бараны вряд,/ Бьют барабаны,/ Шкуры для них даютСами бараны[66]

Jak zauważył Michaił Zołotonosow, „Главная тема театра — свобода личности, подавляемой запретами и нарушающей эти запреты, выходящей из повиновения. Это была единая линия: от первого спектакля она шла через Десять дней, которые потрясли мир (1965), Жизнь Галилея (1966), постановки Пугачев (1967) и Мать (1969) к Гамлету (1971), Товарищ, верь… (1973) и Мастеру и Маргарите (1977). Высоцкий был зримым символом этой темы. Режиссер Любимов все время конфликтовал с начальством и считался антисоветчиком, его спектакли то и дело закрывала цензура, он все время был на грани увольнения, два минкульта — РСФСР и СССР — воевали с ним перманентно. Но конструкция держалась, а слава Любимова от спектакля к спектаклю росла в геометрической прогрессии, подпирая шаткую конструкцию. Эстетика Таганки основывалась на использовании всех мыслимых выразительных средств: от предельно натуралистичных до предельно условных, причем поражали избыточность этих средств в одном спектакле и их иной раз изощренно сложная концептуальность — вроде знаменитого шерстяного занавеса в Гамлете. Спектакли производили ощущение праздника, отмены табу, эстетических и политических. Установка Любимова — по-брехтовски показать правду жизни и тот зазор, который существует между нею и официозной ложью. Даже Тартюф оказывался в этом смысле антисоветским зрелищем. Идеологические органы СССР в 1978 году наложили запрет на интерпретацию классики, на ее «осовременивание». Формально это было следствием международного скандала, вызванного постановкой Пиковой дамыв Париже бригадой, состоявшей из Любимова, Г. Рождественского и А. Шнитке, а поводом для скандала стал донос дирижера А. Жюрайтиса В защиту „Пиковой дамы”, напечатанный в «Правде» 11 марта 1978 г. Проблема, на самом деле волновавшая идеологические органы, была шире и заключалась в том, что если современные пьесы ввиду полной пустоты опасения не внушали, то постановки классики, которая в России вся сплошь была антигосударственной, то и дело оказывались «анти». Режиссеров уличали в «осовременивании», но Ревизора или Салтыкова-Щедрина «осовременивать» и не требовалось. Таганка была на острие этого процесса. Хотя зал был рассчитан на 400 мест, в кассе театра на каждый спектакль продавали билеты только в последний ряд, 40 штук, остальное составляло «бронь ЦК», «бронь совмина», «бронь КГБ» и т.п. Эти билеты распространялись между «своими», а от «своих» поступали к «нужным людям» (продавцам магазинов, работникам сферы обслуживания). Т.е. билеты котировались как валюта, а зал занимали те, кого эти спектакли, звавшие к свободе и нонконформизму, взволновать не могли. Это было «престижное потребление», все падало в вату, в тупость искусственно подобранного зрителя — номенклатуры, ее обслуги и ее прихлебателей. Изгнание Любимова в 1984 г. никого не удивило: рушилось всё, включая и парадоксальную живучесть Таганки, изолированной, но сохраняемой. А уже через три года были отменены все запреты вообще и началась другая история, постсоветская, в том числе и для театра на Таганке”[67].

 

3.                  Kino (Andriej Tarkowski)

„По нынешней классификации, - pisze Michaił Zołotonosow - фильмы Тарковского — «арт-хаус», «авторское кино», противостоящее кинофильмам массовым и жанровым. В 1960-1970-е советские годы, когда звезда Тарковского взошла и

мы смотрели его фильмы, такие категории не употреблялись. Это было Кино, универсальное по содержанию, сложно-метафоричное, изысканное по форме и диссидентское по всем измерениям, т.к. резко отличалось от общего потока. В этих стартовых условиях был сразу осознан вопрос о киноязыке. В целом он поначалу стоял так: принципиальное отделение кино от театра по всем линиям (сценарий, мизансцены, игра актеров, свет, звук, работа оператора, монтаж…), поиск новой правды и искренности актерского существования — без театральной пафосности, «под реальную жизнь». Символичен в этом отношении фильм Летят журавли (реж. М. Калатозов, 1957), исходным материалом для которого послужила пьеса В. Розова Вечно живые (которая в 1956 г. стала первым спектаклем «Современника»). Пьеса очень камерна и сценична, а фильм (прежде всего операторская работа С. Урусевского и игра А. Баталова) — форсированная попытка ухода от заснятого на пленку театрального спектакля. В этом контексте и можно понять значение Тарковского: он сразу предложил принципиально антитеатральный киноязык, основанный на самовыражении и отрицавший театральную эстетику, в том числе и киноэстетику С. Эйзенштейна.

Фильмография Тарковского-режиссера включает девять фильмов: Каток и скрипка (1960), Иваново детство (1960), Андрей Рублев / Страсти по Андрею (1966-1971), Солярис (1972), Зеркало(1974), Сталкер (1979), Время путешествий (1982), Ностальгия (1983), Жертвоприношение (1986).

Тарковскому как мазохисту они, может быть, были даже нужны для усиления его переживания «бытия-в-мире». Кстати, по этой причине фильмы Тарковского никак и никогда не привязаны к политической актуальности: противостояние «Я» и мира вечно. И по этой же причине во всех фильмах так много христианской символики. 

Пиком самовыражения стало Зеркало, в котором отразились воспоминания и ощущения детства, прежде всего о матери. Внешняя символика понятна. Дом, мать, отец, искусство, история, родина”[68]

Ojcem reżysera (1932-1986) był znany poeta Arsienij Tarkowski (1907-1989), który recytuje swoje wiersze wfilmie Zwierciadło.

 

4.                  Sztuki plastyczne (Ely Bielutin i inni)

1 grudnia 1962 roku w moskiewskim Maneżu otworzono wystawę  Nowej Rzeczywistości (Новаяреальность), na której zgromadzone prace (obrazy, rzeźby) współczesnych twórców awangardowych. „Под руководством Элия Белютина на выставке были представлены работы Анатолия Сафохина, Тамары Тер-Гевондян, Владислава Забарева, Юло-Ильмана Соостера, Владимира Янкилевского, Бориса Жутковского, Люциана Грибкова, Веры Преображенской, Эрнста Неизвестного, Павла Никонова и других”[69]Część komentatorów uważa tę datę i to wydarzenie za koniec Odwilży. Wśród zaproszonych gości honorowych znalazła się osoba, które się tam znaleźć nie powinna. Pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego Nikita Siergiejewicz Chruszczow. Jego histeryczna reakcja  na sztukę raczej nierealistyczną, na malarstwo raczej niekonfiguratywne (wymachiwanie pięścią i wrzaski: „To pederastia w sztuce!”) była do łatwa przewidzenia. Opinie historyków – jak do tego mogło dojść - są do dziś podzielone. Jedni twierdzą, że był to akt banalnej / karygodnej nierozwagi, wręcz głupoty ze strony organizatorów pragnących w ten sposób podnieść prestiż wernisażu; inni – zwolennicy spiskowej teorii – uważają, że za zaproszeniem kryli się twardogłowi z Biura Politycznego zainteresowani w odwrocie od haseł Odwilży. 

 



Валентин Окороков.
 Модель на стуле, 1962, „Искусство” № 1 (525), 2003, https://iskusstvo-info.ru/hronika-zaplanirovannogo-pogroma/Dostęp: 8.09.2025.

 

Przed opuszczeniem Maneżu Chruszczow podzielił się swoimi wrażeniami z organizatorami i towarzyszącą mu świtą (znalazł się w niej Michaił Susłow, główny ideolog Kremla, kilka lat wcześniej ambasador sowiecki na Węgrzech współodpowiedzialny za stłumienie powstania w Budapeszcie). Zachowało się nagranie („fonogram”) i sporządzony na tej podstawie stenogram[70]

Była to Wielka Improwizacja pierwszego sekretarza Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego: 

„Я не понимаю, товарищи, вот вы говорите скульптура, Неизвестный... Вы извините, я с ними беседовал, когда я насмотрелся на это, я спросил: слушайте, товарищи, господа, вы настоящие мужчины? Потому что не педерасты, извините?”[71];

„Я в 29 лет занимал положение, когда я чувствовал ответственность за страну, за нашу партию. А вы, вам 29 лет, вы все чувствуете, что вы ходите в панталонах коротких? Нет, вы уже в штанах и поэтому отвечайте! Не хотите, получите паспорт — уходите! Мы в тюрьму вас не посылаем. Пожалуйста, вам нравится Запад? Пожалуйста! Это педерастия! Почему педерастам 10 лет [mowa owyroku], а этим орден должен быть? Почему? Давайте посмотрим — вызывает это какое-то чувство? Хочется плюнуть - вот эти чувства вызывает!

Мы оцениваем, положение у нас хорошее, но много и мусора. Надо чистить. Мы не можем мимо пройти, знаете, как наблюдатели, как на берегу стоит человек и смотрит: плывет и хорошее, и дерьмо плывет. И он совершенно одинаково относится - это же течение. Вы скажете: каждый играет в свой музыкальный инструмент. Это и будет оркестр? Это какофония, это дом сумасшедших будет! Это джаз будет, джаз. Я не хочу обидеть негров, но, по-моему, эта музыка негритянская. Кто же полетит на это жаренное, которое вы хотите показать? Кто? Мухи, которые на падаль бросаются. Kto? Они огромные, жирные, вот и полетели. Тот, кто хочет услаждать наших врагов, тот может браться за это оружие…”[72];

„— Вот я хотел бы спросить, женаты они или не женаты; а если женаты, то хотел бы спросить, с женой они живут или нет? Это — извращение, это ненормально.
Во всяком случае, я, Председатель Совета Министров, ни копейки не дал бы, а
 кто будет брать деньги на этот хлам, того будем наказывать, а печать не поддержит”[73]

„Я бы, например, сказал тем людям, которые увлекаются всякого рода мазней, не рисуют, не создают картины, а буквально мажут их: вы, господа, говорите, что мы, видимо, не доросли до понимания вашего искусства. Нет, мы, наш народ понимаем, что хорошо, а что плохо. И если эти, с позволения сказать «художники», которые не хотят трудиться для народа и вместе с народом, выразят желание поехать за границу к своим идейным собратьям, то пусть они попросят разрешения на выезд, в тот же день получат паспорта и пусть там развернут, дать им свободу в «свободных» государствах, и пусть они там хоть на головах ходят. Но у нас покамест такое «творчество» считается неприличным, у нас милиционер задержит”[74];

„Иные джазы исполняют такое, что нормальному человеку невозможно слушать. И это называется музыкой. Я в кармане ношу радиоприемник японский, иногда слушаю его — слушаю музыку. И вот вдруг услышишь джаз, это меня подхватывает так, как когда бывают колики в животе. Что это за музыка? Я сначала думал, что это радиопомехи. Нет, говорят, это музыка.

Я удивлен Шостаковичем. Нам приятно и неприятно сделалось, когда он нас пригласил на завершающий концерт и угостил этим трио, этим содомом; это не совсем приятно слушать. Может быть, я проявил либерализм — я лениво высказался, потому что они же смотрят. (Веселое оживление.) Потом это разделали, что все были в восхищении. А чего восхищаться? Ведь эти танцы — неприличные танцы. Они говорят, что это новое. Это же не новое, это от негров. Вы посмотрите негритянские танцы и американские — это же вертят определенным местом. И это, говорят, танцы, Какой же это танец? Черт знает что! Была такая женщина Коган — замечательная женщина, так вот она однажды выразилась так, когда посмотрела эти танцы: 20 лет замужем и не знала, что это фокстрот. (Веселое оживление.) Я прошу извинить меня, женщины, за эти слова.

Когда приезжали американцы, я им говорил: это вам негры дали. Возьмите наших кубинских друзей, их танцы — это тоже от негров. Но тут говорят: это новое. Фу ты, черт! Это неприлично. Возьмите русский танец — я не знаю, может быть, я руссак и мне это нравится, но возьмите узбекские танцы,туркменские, таджикские, грузинские. Это — танцы...

Они говорят, что это не свобода. Но если там дадут напечатать коммунисту, так душат художников. Естьконечнои такие художники коммунистыкак Пикассо[75]

Nazajutrz, a więc 2 grudnia, ten artystyczny event z udziałem Chruszczowa tak skomentowała „Prawda”: „Wczoraj, 1 grudnia, przywódcy partii i rządu obejrzeli wystawę dzieł artystów moskiewskich zorganizowaną w Centralnym Salonie Wystawowym i poświęconą 30-leciu Oddziału Moskiewskiego Związku Artystów. [...] Na pytanie kierujących moskiewską organizacją artystów, jak ogólnie ocenia wystawę, tow. N. S. Chruszczow odpowiedział: «Jak na każdej wystawie, tak i na tej znalazły się tu prace i dobre, i średnie, i słabe. Organizatorzy wystawy w wielu przypadkach, najwyraźniej, dając się omamić tym, którzy bronią dzieła słabe i niedopuszczalneprzejawili liberalizm. А taka polityka nie służy rozwojowi sztuki sowieckiego realizmu socjalistycznego». Malarze i rzeźbiarze gorąco podziękowali towarzyszowi N. S. Chruszczowowi”[76]. 

            Jeszcze kilka bon motów Chruszczowa: 

„Что это за лица? Вы что, рисовать не умеете? Мой внук и то лучше нарисует!… Что это такое? Вы что – мужики или педерасты проклятые, как вы можете так писать? Есть у вас совесть?”[77];

„Запретить! Всё запретить! Прекратить это безобразие! Я приказываю! Я говорю”[78];

„Кто им разрешил так писать, всех на лесоповал – пусть отработают деньги, которые на них затратило государство”[79]

„Безобразие, что это, осёл хвостом писал или что?”[80].

Oceny Chruszczowa pozostawiam bez komentarza, ale przerażające są głosy internautów pod tekstem Скандальная выставка авангардистов в Манеже в 1962-м годукоторую Хрущёв обзывал последними словами:

„Владимир от 6 апреля 2020 г. 13:23

А они и были реально педерасты!!! 

Анатолий от 23 декабря 2017 г. 1:15

Если всё за счёт художнегов (оренда зала и др.), то зря Некита распинался. Хотя, может и не зря. Крестьяне и рабочие вкалывали, а эти за их счёт пили, жрали и рисовали эту *уйню! Чисто стеб какой-то. Это надо выставлять на спецвыставках для душевнобольных - пусть исцеляются, глядя на это”[81].

Nawiasem mówiąc, na tej wystawie „pederastów” znalazły się dzieła Ernsta Nieizwiestnego, za jakiś czas wziętego rzeźbiarza, którego praca znajduje się na grobie Chruszczowa.

 



Autor zdjęcia: Nikita Wasiljew. Moskwa, Cmentarz Nowodziewiczy, kwiecień 2024, https://yandex.com/maps/org/nikita_sergeyevich_khrushchyov_1894_1971/143210378665/gallery/?ll=37.554068%2C55.719933&photos%5Bbusiness%5D=143210378665&photos%5Bid%5D=urn%3Ayandex%3Asprav%3Aphoto%3A13234017_2a0000018ead81ac431b2e68880d08f2c015&z=13. Dostęp: 24.08.2025. 

 

„Не обошлось и без народных легенд и анекдотов. 

Так, в соответствии с одной из легенд, разгром выставки в Манеже начался после того, как проходивший по выставке Хрущёв на мраморной колонне увидел своё отражение, но подумал, что это очередное творение формалистов. Он зло выкрикнул: «А это что за жопа с ручками?!» Приглядевшись, понял, что это - его лицо, и сразу же ушел. В соответствии с легендой, именно этот инцидент и повлек столь жесткую критику формализма.

Никита Сергеевич читает коллективное письмо советских диссидентов с протестом против разгона выставки в Манеже: «Возмущены… Протестуем… Требуем…». Затем Никита Сергеевич обхватывает голову и стонет:

«- Быдло… Боже мой, какое быдло! Это же был перфоманс!»”[82]

            W marcu 1963 roku Chruszczow zarzucił twórcom „nienadążanie za życiem”. Nie zauważył, że sam też już nie nadąża i kilkanaście miesięcy później (14 października 1964 roku) został pozbawiony władzy, a jego miejsce zajął Leonid Breżniew (1906-1982). Okupacja Czechosłowacji (1968) była nieсhlubnym końcem lat sześćdziesiątych.

Odwilż – rozumiana jako liberalizacja reżimu – trwała niezmiernie krótko (najczęściej mówi się o latach 1953-1958), ale wywarła duży wpływ na losy kultury niezależnej, między innymi narodziny samizdatu.

 

***

3. Czas Breżniewa, Andropowa, Czernienki. Homo sovieticus. Obrachunki. Dysydenci1964-1985.

 



Autor zdjęcia nieznany, 
Историческое Фотоhttps://x.com/HistoryFoto/status/1053212169985290240. Dostęp: 17.08.2025. Pajama party po sowiecku. Wytworni panowie (Leonid Breżniew drugi od lewej) w wytwornych piżamach wytwornie grają w wytworne domino na wytwornym Krymie (1967). W latach 70. albo 80. widziałem w jakimś kinie leningradzkim reklamę piżam zachęcającą do ich zakupu (Must have!). Wskazywano na uniwersalność tego ubioru znacznie wykraczającą  poza jego pierwotne przeznaczenie (niekoniecznie nb. znane kolejnym pokoleniom Sowietów). Czterej panowie z fotografii demonstrują na przykład uroki towarzysko-umysłowego życia piżamowego. 

Zupełnie nie à propos. W połowie lat 10. znależliśmy się w kilka osób (polscy Polacy i Polacy kanadyjscy) w toronckiej restauracji „Pravda”. Stosownie do nazwy przyozdobionej w sowiecką symbolikę. Zamówiliśmy oczywiście wódkę i wtedy do naszego stolika przysiadła się pani, której zadanie polegało na wyjaśnianiu konsumentom, jak poprawnie należy spożywać ten rodzaj alkoholu. Ta nieherbaciana gejsza odeszła od nas bogatsza o nową wiedzę i nowe doświadczenia.

Wspólnym mianownikiem dla reklamy piżamy i instrukcji obsługi wódki była więc funkcja poznawcza i towarzyszące jej wtajemniczenie.

 

14 października 1964 roku do Nikity Siergiejewicza Chruszczowa dotarła wiadomość, że jest poważnie chory i właśnie zrezygnował z zajmowanych stanowisk: pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego i premiera. Tego samego dnia gensekiem został Leonid Breżniew. To był jedyny przypadek w historii ZSRS, gdy nowego sekretarza partii wybrano za życia jego poprzednika. 

„Przyczyny miłości ludu do Breżniewa – zauważył Siergiej Miedwiediew - są dość oczywiste. Odpowiadał archetypowi dobrego dziadka na piecu, który i psotę wybaczy, i cukierkiem ugości. Ucieleśniał rosyjskie marzenie, żeby dostać za darmochę, żeby żyć bez wysiłku, niczego nie zmieniając ani nie bujając łódką”[83].

Zdaniem Władimira Papiernego (autora bestselleru Культура Два, Ann Arbor 1985, pierwsze wydanie krajowe – 1996), breżniewowskie lata siedemdziesiąte były w pewnym stopniu powtórzeniem stalinowskich lat trzydziestych, ale z „aksamitnym” terrorem w wydaniu soft„[…] сравнивая архивные стенограммы 30-х годов с темчтописалось в газетах в 70-е, я с некоторым ужасом обнаружилчто история повторяетсячтонаступает точто я назвал для себя культурой 2Было понятно, что никакую диссертацию на эту тему защитить невозможно. Я начал писать для себя. […]. Скучная культура 2 брежневской эпохи была в какой-то степени предсказана Ханной Арендт: «победа массового человека сделает его скорее похожим на скучного Молотова, чем на жестокого Сталина». Это было время бархатного террора. Если смысл сталинского террора был в принципиальной невозможности понять логику выбора жертв, что потенциально делало жертвой каждого, от дворника до маршала, то в брежневскую эпоху невинных жертв не было. Каждый нарушитель конвенции точно знал, за что его избили в подворотне, не пустили за границу или не дали защитить диссертацию. В этом смысле брежневский террор был ближе к нацистскому, и там и тут критерии были ясны каждому[84](pogrubienia tekstu – WPapiernyj).

Tak się złożyło, że to za czasów jego sekretarzowania rozpoczął się na przełomie lat 60. i 70. proces „metafizycznego przebudzenia” w kulturze, który najtrwalszy ślad pozostawił po sobie w Moskwie.  Odwoływano się nie tylko do świata wartości prawosławia (malarstwo Ilji Głazunowa, proza Sołżenicyna czy Rasputina – pisarzy-nauczycieli), ale widoczne stało się też – jak nieco wcześniej w Stanach Zjednoczonych czy w Europie Zachodniej - zafascynowanie religiami Wschodu, sektami, ezoteryzmem. 

„[…] W Rosji i w całym świecie postsowieckim – pisze Gabriel Michalik - z pozoru na przekór ambicjom i zabiegom tysięcy lektorów Towarzystwa Wiedza [Знание - T.K.] i innych propagatorów «światopoglądu naukowego» myślenie magiczne zdominowało racjonalizm, a bohaterami masowej wyobraźni nadal stają się kolejni ekstrasensi. Nie ma w tym jednak paradoksu. Trwająca przeszło siedemdziesiąt lat kampania rugowania wierzeń religijnych, osławionego «opium dla ludu», poprzez upowszechnianie nauki skupiała się bowiem na zastępowaniu jednego mitu drugim. Masom podano nowe «opium», wpajano kult nauki, ale nie uczono myślenia naukowego (krytycznego). Powstało społeczeństwo szukające u wróżek odpowiedzi na pytania o przyszłość, leczące się u szamanów, a klątw wiedźmy lękające się bardziej niż skażonej wody w kranach”[85].

 


Make Love not War (w wydaniu sowiecko-enerdowskim).
Dmitrij Wrubel (1960-2022) na tle swojego graffiti na murze berlińskim (albo, jak ktoś woli: muralu na murze), 1990, 2009, https://www.rg-rb.de/ushyol-iz-zhizni-berlinskij-hudozhnik-dmitrij-vrubel/.https://www.rg-rb.de/ushyol-iz-zhizni-berlinskij-hudozhnik-dmitrij-vrubel/. Dostęp: 24.08.2025. Na muralu znalazła się dwujęzyczna sentencja: „Господи! Помоги мне выжить среди этой смертной любви!” / „Mein Gott, hilf mir, diese tödliche Liebe zu überleben”.

Artysta wykorzystał zdjęcie Braterski pocałunek wykonane przez Barbarę Klemm 7 października 1979 roku, https://lfi-online.de/en/stories/barbara-klemm-the-brothers-kiss-14974.html. Dostęp: 24.08.2025.   

 

 

***

Homo sovieticus

W latach 60.-70. zakończył sie kilkudziesięcioletni proces kształtowania „nowego człowieka”, którego narodziny odnotował już Siergiej Bułgakow w dialogu Na uczcie bogó(На пиру богов, pierwodruk w tomie Z głębokości ИзглубиныМосква-Петроград 1918[86]): „Вы обратите вниманиекак изменился даже внешний видсолдата,— он стал каким-то звероподобнымстрашнымособенно матросПризнаюсь вам, что «товарищи» кажутся мне иногда существами, вовсе лишенными духа и обладающими только низшими душевными способностями, особой разновидностью дарвиновских обезьян — homosocialisticus[87]Po nim był Szarikow Michaiła Bułhakowa (Psie serce / Собачье сердце, 1925, publ. 1968 w tamizdacie, wersja kanoniczna ukazała się dopiero w czasie Pieriestrojki - 1989), a na końcu tej drabiny ewolucyjnej znalazł się homo sovieticus, którego ojcem chrzestnym został w 1982 roku Aleksandr Zinowjew. 

homo sovieticusie pisała w ostatnich latach między innymi Marina Kisielowa, komentując rezultaty badań Centrum Lewady (nb. 5 września 2016 roku na podstawie decyzji Ministerstwa Sprawiedliwości Centrum znalazło się na liście agentów zagranicznych): „Он [homo sovieticus – T.K.] ориентируется на контроль и вознаграждение состороны государствакоторое охватывает все стороны его существованияОдновременно с этим он ожидает, что его надуют, обманут, недодадут, отчего он уклоняется от своих обязанностей, халтурит и подворовывает. Он подозрителен во всем, что касается «нового» и «иного», недоверчив, пассивен, пессимистичен, завистлив и тревожен. Типичный советский человек индивидуально безответствен, склонен переносить вину за свое положение на других — правительство, депутатов, чиновников, начальство, западные страны, приезжих и т.п., но только не на себя самого. У него развивается тотальная фобия и неприязнь ко всему новому, чужому и иностранному[88].

Marina Kisielowa: „В такой схеме отношения государства с человеком представляют собой изощренный симбиоз. Формально власть заботится о нем, обеспечивает работой, жильем, пенсией, образованием и медициной. Он, в свою очередь, поддерживает власть, исполняет патриотический долг и защищает интересы государства.

Однако обе стороны уклоняются от заявленных обязанностей, и в результате государство оставляет человека на грани бедности и выживания, а он, в свою очередь, подворовывает и всячески увиливает”[89]

 

***

dysydenci 

Obserwatorzy życia społeczno-politycznego w Związku Sowieckim są zgodni: w latach siedemdziesiątych obok milionów sovieticusów pojawili się młodzi ludzie niepoddający się tresurze społecznej, którym obce były odruchy stadne i to dzięki nim – myślącym inaczej – doszło do narodzin ruchu dysydenckiego.

27 czerwca 1989 roku Dawid Samojłow (1920-1990) zapisał w dzienniku: „После смерти Сталина началосьразложение единомыслияИнерция его еще действовала в хрущевскую пору. (Пастернаковская история). Брежневское время — становление инакомыслия. Оно овладело всем обществом. Но не переросло в свободомыслие. Оно принадлежность свободной личности. А она еще не народилась. 

Пока мы пришли лишь к разномыслию и радуемся ему”[90].


Mój prywatny poczet odszczepieńców:  


Ludmiła Aleksiejewa (1927-2018) -

Dmitrij Trawin: „У разных людей из поколения шестидесятников преодоление коммунистической идеологии начиналось по-разному. У кого-то с личного потрясения. У кого-то с ХХ съезда. У кого-то с возможности делать карьеру благодаря свободам, дарованным Оттепелью. У Людмилы Алексеевой - председателя Московской хельсинкской группы - преодоление началось с чтения полного собрания сочинений Ленина. На самом же деле не только для Алексеевой, но и для Анатолия Марченко, Юрия Орлова, Петра Григоренко инакомыслие начиналось с трудов Ильича. При внимательном незашоренном пропагандой чтении нетрудно было обнаружить, что вся жизнь Ленина, отраженная на страницах статей, заметок, писем, есть непрерывная борьба за власть, сопряженная со стремлением задавить всякого несогласного, всякого стоящего на пути к этой самой власти. Нельзя сказать, что эта проблема являлась главной для большинства шестидесятников. Напротив, большинство вынужденно склонялось к конформизму, поскольку истинный душевный комфорт был трудно совместим с физическим выживанием в советском пространстве. Тем не менее, имелись люди, вписывающиеся, скорее, в новое время, нежели в старое пространство. Одним из них был Александр Есенин-Вольпин - сын великого поэта. Он разработал своеобразную теорию, согласно которой в СССР имелись хорошие законы, но власть не желала их выполнять, а потому надо было требовать от коммунистического руководства уважения своей же собственной Конституции. Потребовать уважения Александр Сергеевич решил в День Конституции (5 декабря 1965 г.) в самом центре Москвы у памятника другому Александру Сергеевичу (Пушкину). Поводом для выступления стало начало процесса Синявского и Даниэля. 

В День Конституции задержали одного Есенина - да и то скоро выпустили. Что же касается «скрытых» участников демонстрации, то им вообще не пришлось каким бы то ни было образом выделиться из толпы. Но впереди уже виднелся следующий неизбежный этап противостояния с системой - дежурство у здания суда, где шел процесс над Синявским и Даниэлем. Там уже трудно было остаться незамеченным. Людей могли задержать, хотя до репрессий дело не доходило. А затем настал черед личных поступков. Вместе с Ларисой Богораз - женой Даниэля - пришлось съездить в Дубравлаг в Мордовию, чтобы отвезти заключенным передачу. Всякий новый шаг на пути расхождения с советской системой неизбежно вызывал дальнейшие действия.

В 1968 г. в лексиконе появилось новое слово – «подписант». Люди, принимавшие вызов со стороны системы, подписывали письма, которые благодаря вещавшим на СССР радиостанциям становились известны большому числу слушателей. О зарождающемся в стране протесте стали узнавать десятки и сотни тысяч. 

«Всё, что я делала раньше, - вспоминала Алексеева, - встречалась с Ларисой Богораз и Марией Синявской, дежурила у здания суда, наблюдала за демонстрацией на Пушкинской площади, прятала Белую книгу, навещала Даниэля в лагере, перепечатывала рукопись Марченко, - еще не означало открытого неповиновения. Оставался шанс, что ‘они’ не узнают. Если я подпишу, что будет со мной, с сыновьями? С работой? Что делать, если я ее потеряю?»

Работа действительно была потеряна. В дальнейшем приходилось перебиваться случайными заработками. Но переход в «подписанты» означал прохождение и еще одного важного рубежа. Пока всё крутилось вокруг Синявского и Даниэля, речь шла не более чем о поддержке близких друзей. Но письма означали принципиальное противостояние режиму, политическую деятельность, направленную на борьбу со всякой несправедливостью, со всяким зажимом свобод, со всяким искажением принципов демократии. 

За письмами последовала «Хроника текущих событий» - постоянный бюллетень, дающий информацию о нарушениях прав человека в СССР. Редактором «Хроники» была Наталья Горбаневская.


Spotkanie z Natalią Gorbaniewską we Wrocławiu. 

Zmarła w 2025 roku w Izraelu poetka leningradzko-petersburska Jelena Ignatowa – piszę o niej w Samizdacie leningradzkim (Z brudnopisu podtmodernisty) - jeden ze swoich esejów nazwała Ja i giganci. Nie pozostaje mi nic innego, jak powtórzyć ten tytuł: Giganci i ja

 

Сопротивление вступало в новый этап своего развития. Можно сказать, что до 1968 г. оно представляло собой череду случайных акций, совершаемых в разных местах людьми и группами, практически никак между собой не связанными. Но после 1968 г. диссидентское движение сформировало постоянный информационный поток, не только распространявшийся через самиздат, но уходивший на Запад, а затем оттуда возвращавшийся к советским радиослушателям. «Есть обычай на Руси ночью слушать Би-би-си», - стали поговаривать в то время на малогабаритных «политических» кухнях страны. 

У диссидентов вроде бы не было особых шансов широко развернуться. Но в 70-х гг. СССР втянулся в процесс разрядки, а это к 1975 г. породило Хельсинкские соглашения по безопасности и сотрудничеству в Европе. Леонид Брежнев в общем пакете документов принял на себя еще и обязательства по соблюдению прав человека. Это давало формальную возможность привлечь западные страны к контролю за всем происходящим в Советском Союзе.

И тогда физик Юрий Орлов создал Московскую хельсинкскую группу. Ту самую, в которую Алексеева вошла с первых же дней. Ту самую, которую она сегодня возглавляет. Впрочем, долго проработать в Москве ей после создания группы не удалось. КГБ, не желавший откровенных массовых репрессий, портящих репутацию СССР на Западе, вынуждал некоторых диссидентов эмигрировать. И тем, дабы не отправиться на Восток (как арестованному Орлову), приходилось соглашаться уезжать на Запад. В 1977 г. Алексеева оказалась в Америке. В Россию вернулась в 1993-м.

Советские диссиденты ничего не смогли изменить в своей стране. В отличие от польских оппозиционных интеллектуалов, они не смогли поднять против власти рабочее движение. В отличие от чешских, они не стали моральным авторитетом для всего общества. Ни Яцека Куроня, ни Вацлава Гавела наша страна не родила. Процесс трансформации в СССР развивался так, как если бы инакомыслящих не было вообще”[91].

W 1970 roku utworzono w KGB specjalny (piąty) wydział do walki z ruchem dysydenckim. Wśród samych dysydentów ścierają się dwa punkty widzenia, dwie wizje: Sacharowowska (Rozmyślania o postępie, pokojowym współistnieniu i wolności intelektualnej / Размышления о прогрессемирном сосуществовании иинтеллектуальной свободе, 1968) i Sołżenicynowska (List do przywódców Związku Radzieckiego Письмовождям Советского Союза, 1973; O powrocie oddechu i świadomości / На возврате дыхания и сознания, 1974; Skrucha i samoograniczenie jako kategorie życia narodowego / Раскаяние и самоограничение каккатегории национальной жизни, 1974; Inteligenctwo [albo, jak zaproponował w swoim czasie Ludwik Dorn: Wykształciuchy] / Образованщина, 1974).

 

WYBRANE DYSYDENCKIE ŻYCIORYSY

            Władimir Bukowski (1942-2019) – Był jednym z pionierów ruchu dysydenckiego w Związku Sowieckim. Jego biografia różni się od większości życiorysów osób represjonowanych w latach trzydziestych czy czterdziestych. Tamci byli rozstrzeliwani i trafiali do łagrów, bo nie docenili Stalina, bo stawiali na Trockiego, bo zagrażali pozycji Iosifa Wissarionowicza, bo mieli niewłaściwe pochodzenie społeczne, bo stygmatyzowała ich niepożądana narodowość, bo nie donieśli na czas, bo mieli niewłaściwych krewnych i znajomych, bo lokalny urząd GPU czy NKWD musiał zrealizować plan aresztowań, bo strach (przedglassnerowska, jeszcze niemetaforyczna „kultura strachu”, The Culture of Fear) był w totalitaryzmie istotnym elementem tresury społecznej. Bukowski, „nieśmiertelny więzień” niczym bohater kultowej Taganki – bo z komunizmem było mu nie po drodze.     

Pod koniec lat 50. uczestniczył w tworzeniu podziemnych organizacji antykomunistycznych. W 1959 roku został relegowany ze szkoły za współudział w przygotowaniu odręcznie sporządzonej gazety (może gazetki ściennej?). Rok później znalazł się w gronie kilku młodych ludzi (obok m.in. Jurija Gałanskowa) organizujących nieoficjalne spotkania pod pomnikiem Majakowskiego. Za karę został wyrzucony z Uniwersytetu Moskiewskiego. W 1962 roku gwiazda sowieckiej psychiatrii Andriej Snieżniewski zdiagnozował u Bukowskiego „schizofrenię bezobjawową”. Po raz pierwszy aresztowano go w maju 1963 roku (wykonał fotokopie Nowej klasy wyzyskiwaczy Milovana Dżilasa) i umieszczono w leningradzkim specpsychiatryku, którego oficjalna nazwa brzmiała: „Leningradzki specjalny szpital psychiatryczny typu więziennego MSW ZSRS”.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dysponowało kilkoma szpitalami psychiatrycznymi, w których często umieszczano nieprawomyślnych (m.in. syna znanego poety Siergieja Jesienina Aleksandra Jesienina-Wolpina, Piotra Grigorenkę / Petro Hryhorenko, Wiktora Feinberga, Natalię Gorbaniewską). Chruszczow mógł więc z czystym sumieniem odpowiedzieć na pytanie jednego z dziennikarzy zachodnich o liczbę więźniów politycznych: „Nie mamy ani jednego”. Dysydenci tacy, jak Bukowski albo byli skazani za „wybryki chuligańskie”, albo trafiali do psychiatryków. Nikita Siergiejewicz powiedział przy innej okazji: „Przeciw socjalizmowi może występować tylko obłąkany”, a potwierdził to swoim autorytetem generał major profesor Nikołaj Nikołajewicz Timofiejew: „Nieprawomyślność może być spowodowana chorobą mózgu, kiedy proces patologiczny rozwija się bardzo powoli, łagodnie, a inne jej symptomy przez jakiś czas (czasami aż do popełnienia czynu kryminalnego) pozostają niewidoczne”.  

Na początku grudnia 1965 roku Bukowski uczestniczył w proteście przeciwko aresztowaniu Siniawskiego i Daniela i kolejny raz trafił na przymusowe leczenie do szpitala psychiatrycznego. Tym razem w Lubiercach (20 kilometrów od Moskwy), miejscowości, w której kilkanaście lat wcześniej – jak nie bez dumy informuje Wikipedia – „w przyzakładowej szkole zawodowej uczył się […] w zawodzie odlewnika Jurij Gagarin”. Stamtąd został przewieziony do owianego złą sławą moskiewskiego Instytutu im. W. P. Serbskiego, w którym przebywał 8 miesięcy. Kilku tamtejszych lekarzy – to zabrzmi, jak ponury żart – było jednocześnie oficerami KGB (generał profesor Gieorgij Morozow, pułkownik doktor habilitowany Daniił Łunc, o którym jeden z dysydentów – Wiktor Nikipiełow – napisał, że „niczym się nie różnił od lekarzy-zbrodniarzy, którzy przeprowadzali nieludzkie eksperymenty na więźniach w nazistowskich obozach koncentracyjnych”).

 Dwa lata później protestował w obronie Jurija Gałanskowa i Aleksandra Ginzburga, ale tym razem uznano go za poczytalnego i skazano na trzy lata obozu pracy (GUŁAG wprawdzie rozwiązano 20 stycznia 1960 roku, ale łagry pozostały pod nowym szyldem: ГУИНГлавное управление исполнения наказаний). Po wyjściu na wolność został sekretarzem literackim Władimira Maksimowa, który notabene za kilka lat wyemigruje i założy w Paryżu cieszący się ogromnym autorytetem kwartalnik „Kontinient”. W roku 1971 Bukowski został aresztowany po raz czwarty i skazany 5 stycznia 1972 roku na 7 lat łagru oraz 5 lat zsyłki. To podczas odbywania tego wyroku napisał wspólnie z Siemionem Głuzmanem Podręcznik psychiatrii dla dysydentów (Пособие по психиатрии для инакомыслящих, 1975). W tym czasie był jednym z najlepiej rozpoznawalnych dysydentów sowieckich na Zachodzie i z tego między innymi powodu 18 grudnia 1976 roku został wymieniony na więzionego przez Pinocheta przywódcę komunistów chilijskich Luisa Corvalana, co natychmiast utrwaliła czastuszka (podobno autorstwa Wadima Delone): „Wymienili chuligana / Na Luisa Corvalana / Gdzie by znaleźć taką bladź / Żeby za nią Lońkę [Breżniewa] dać?!”

Podejrzewam, że scenariusz wymiany napisał na Łubiance jakiś cichy wielbiciel Johna le Carré, jakiś Gieorgij Smajlik z KGB. Bukowski tak ją wspominał po latach (25 maju 2016 roku w wywiadzie dla BBC News Russian Service / Русская служба). Więźnia przebrano w cywilną odzież i zawieziono na lotnisko wojskowe. Do Zurychu eskortowali go antyterroryści z dopiero co utworzonej Grupy „Alfa”. Dopiero gdy samolot opuścił przestrzeń powietrzną Związku Sowieckiego poinformowano go, że właśnie został wydalony z kraju. Na zurychskim lotnisku niemal równocześnie wylądował samolot Lufthansy z Corvalanem i jego żoną. W wymianę byli zaangażowani trzej ambasadorowie i ich samochody: sowiecki (z Bukowskim), amerykański i chilijski (z Corvalanem). W roli kuriera wystąpił Amerykanin. Przejął od Chilijczyków Corvalana i podwiózł go pod sowiecki samolot. Następnie Rosjanie wypuścili z samochodu Bukowskiego, który wsiadł do samochodu ambasadora amerykańskiego. Jego pośrednictwo było nieodzowne, ponieważ Związek Sowiecki i Chile nie utrzymywały w tym czasie stosunków dyplomatycznych. Miejsce wymiany było trzymane do końca w tajemnicy. Z przecieków wynikało, że w grę wchodzą trzy miasta: Frankfurt nad Menem, Zurych i Genewa. W każdym oczekiwali na Bukowskiego przyjaciele (w Zurychu m.in. Natalia Gorbaniewska) i dziennikarze[92].  

I jeszcze jeden jego wywiad. Wcześniejszy. Tym razem dla Radia Swoboda (1999): „Обмен происходил ваэропорту Цюрихана полеПрилетел спецрейс «Аэрофлота», где были только моя семья и гэбешники, прилетел самолет «Люфтганзы» с Корваланом и его женой: они из Чили прилетели во Франкфурт, а из Франкфурта в Цюрих. Это был нормальный рейсовый самолет. Армия швейцарская, солдаты, оцепили это место, оба самолета, что было огромным разочарованием для моих гэбешников. Их там человек двенадцать со мной летело штатских. Один из них посмотрел, присвистнул и сказал: «Да-а-а, сходили в аэропорт!» У них там мечта была сходить в аэропорт, купить жене колготки, наверное. Нет, все они оказались в тюрьме, а я помахал ручкой и пошел на волю. Это тоже было символично. На поле были три посла со своими машинами – советский посол, чилийский и американский. И вот они между собой производили этот обмен, поскольку это были три договорившиеся стороны. Советский посол подъехал к самолету, на котором мы прилетели, забрал нас в свой автомобиль, американец поехал, взял Корвалана и доставил его на борт советского самолета[93].

Władimir Bukowski zamieszkał w Wielkiej Brytanii. Studiował neurofizjologię na uniwersytecie w Cambridge. W 1980 roku nawoływał do bojkoty igrzysk olimpijskich w Moskwie, a trzy lata później założył wraz z Władimirem Maksimowem oraz Eduardem Kuzniecowem „Międzynarodówkę Sprzeciwu” i został jej przewodniczącym. W 1991 roku po raz pierwszy od czasu deportacji odwiedził ojczyznę i znalazł się w najbliższym otoczeniu Borisa Jelcyna. Podobno rozpatrywano jego kandydaturę na wiceprezydenta Federacji Rosyjskiej (ostatecznie został nim w 1991 roku Aleksandr Ruckoj, który przeszedł do historii – nie tylko z tego oczywiście powodu – jako jedyny pełniący tę funkcję, uchwalona w 1993 roku konstytucja nie przewiduje stanowiska wiceprezydenta), ale ostatecznie został ekspertem Sądu Konstytucyjnego rozpatrującego sprawę delegalizacji partii komunistycznej (KPZS). W 2007 roku grupa działaczy demokratycznych zgłosiła kandydaturę Bukowskiego w wyborach prezydenckich (2008), ale Centralna Komisja Wyborcza odrzuciła ten wniosek z powodów formalnych (m.in. przebywanie przez ostatnie 10 lat poza terytorium Federacji Rosyjskiej). Pamiętam groteskowe wcześniejsze próby zakłócenia kampanii wyborczej – w Petersburgu został aresztowany za przejście przez ulicę na czerwonym świetle. W 2014 roku ambasada rosyjska w Londynie odmówiła mu wydania nowego paszportu. Rok później Prokuratura Królewska w Cambridge zarzuciła mu sporządzanie i posiadanie pornografii dziecięcej. Bukowski wszystkiemu zaprzeczył, stwierdził, że jest to prowokacja „byłych pracowników tajnych służb byłych krajów komunistycznych” i ogłosił głodówkę (2016), którą przerwał po trzech tygodniach. Arcybiskup starokatolicki Guy Leven-Torres pod jednym z artykułow o oskarżeniach wysuwanych pod adresem Bukowskiego napisał: „I’ll pray for him!”[94]. Wszczęcie procesu było kilkakrotnie przekładane i ostatecznie – ze względu na zły stan zdrowia podejrzanego – zawieszone. Z tego okresu pochodzi wstrząsające zdjęcie najbardziej znanego sowieckiego „chuligana”.  

 




Фото: @BBCDanielS. „Владимир Буковский после слушаний в магистратском суде Кембриджшира”, 16.05.2016, https://graniru.org/Politics/World/Europe/m.251421.html Dostęp: 30.11.2025. 

 

 

W dniu swoich 75 urodzin napisał na łamach „Snoba”: „Я не пессимист и очень спокойно ко всему отношусь. Потому что знаю, что все пройдет. Прошел Советский Союз, пройдет и путинская Россия[95]

Zmarł 27 października 2019 roku (at 9:30 PM Greenwich Time). Do końca palił swoje ulubione „Dunhille” i pozostał wierny swoim ideałom. „W przekonaniach – pisał Józef Smaga w leksykonie Kto jest kim w Rosji po 1917 roku - pozostał maksymalistą. […]. Nieprzejednany antykomunista, przeciwnik współpracy z przedstawicielami komunizmu, niezwykle krytyczny wobec oportunistycznego społeczeństwa rosyjskiego. Do Zachodu ma również stosunek nadzwyczaj krytyczny, oskarżając go o to, iż w przeszłości swoją bierną postawą sprzyjał Moskwie. Poznając bliżej życie społeczeństw zachodnich, dostrzega ich pustkę życiową. Demokracja – dochodzi do wniosku – jest ustrojem pospólstwa”[96].

Pobyt w łagrze oraz wcześniejsza działalność opozycyjna  przedstawiona na szerokim tle rzeczywistości sowieckiej lat 50.-70. stała się tematem jego wspomnień „I powraca wiatr…” (И возвращается ветер…, 1978, to tu pojawiło się znakomite określenie: „dusza sowiecka”). W kolejnej publikacji Listy podróżnika rosyjskiego (Письмарусского путешественника, 1980), wydanej jak poprzednia w USA, zawarł swoje krytyczne obserwacje dotyczące cywilizacji zachodniej. Dwa lata później pojawiła się książka  Pacyfiści kontra pokój (Пацифисты против мира). Był również współautorem (obok Igora Gieraszczenki, Iriny Ratuszynskiej, Wiktora Suworowa i Michaela Ledeena) powieści Złoty eszelon (Золотой эшелон, 1991) traktującej w tonacji tragikomicznej (żartu, skeczu) o przyszłości kraju[97].

VLADIMIR BUKOVSKY SPEAKS AND WRITES:

„Человечество завалено этими утопиями; пусть мы и привыкли утихомиривать своих крестоносцев, но все же никак не можем согласовать все их притязания. Чтобы нас не заклеймили «врагами народа», приходится становиться в одно и то же время «зелеными», «голубыми» и не различающими цвета кожи. От нас требуют отвергнуть различия между полами и одновременно велят считать Господа Всемогущего — женщиной. Права животных становятся выше прав человека, за одним-единственным исключением — поисков путей лечения СПИДа. Ну а курение… Курение становится самым тяжким преступлением”[98] (Московский процесс, 1996)

„Что касается агрессивности России по отношению к окружающему миру — это следствие комплекса неполноценности, который мучает власть и передается людям. А когда не уверен в себе, остается прибегать к агрессии. К общему несчастью, больше всего неуверенности в себе у российской элиты, военных и госбезопасности. Они постоянно плачут по поводу якобы униженной России. А ведь если кто Россию и унизил — так только она сама. Тем большевистским экспериментом. России наблюдается очередной этап кризиса, и он не завершится, пока страна не откажется от желания вести за собой весь мир, вместо того чтобы жить нормально, как все народы”[99] (Wywiad dla Atgimimas”, 2007).

„Мы все, все диссиденты говорили, что политика должна быть моральна. И мы возникли не как политическое движение. Мы были движение нравственное. Наш основной импульс был не переделать Россию, а просто не быть участником преступления. Не стать частью режима. Это был самый мощный мотив. А поскольку СССР не терпел такого инакомыслия, то началась война с нами”[100] (Wywiad dla UkrInform” / „УкрИнформ”, 2014).

„Иногда дело бывает просто в людях, и несколько человек могут многое изменить. Такие люди — их очень мало — могут встретиться буквально везде, даже там, где их вообще не ждешь. Я такого человека встретил в питерской спецпсихбольнице — ее звали Сидорова Ирина Александровна, врачиха, которая пошла туда работать, зная, что в больницу будут отправлять политических. Она нам помогала, не ставила уколов в свои дежурные смены и не пичкала лекарствами, в которых мы не нуждались. Она помогала готовить к выписке, подталкивала к этому аккуратно других сотрудников. Мы видели, что она все это делает ради нас, но  вслух никто об этом не говорил”[101] (Каким был этот год, „Сноб”2017).

Lidia Czukowska (1907-1996) – Prozaiczka (Sofia Pietrowna / Софья Петровна, 1966; Zejście pod wodę / Спуск под воду, 1972), poetka (Po tej stronie śmierci / По эту сторону смерти, 1978; Wiersze / Стихотворения, 1992), memuarystka (Notatki o Annie Achmatowej / Записки об Анне АхматовойParyż, tI – 1976, wydpoprawione – 1984, tII - 1980;  Pamięci dzieciństwaWspomnienia o Kornieju Czukowskim / Памяти детства. Воспоминания о Корнее Чуковском, 1989) i literaturoznawczyni (W laboratorium redaktora / В лаборатории редактора, 1960), znana dysydentka (Słowo otwarte / Открытое слово, 1976; Proces wykluczeniaSzkic o obyczajach literackich / Процесс исключения. Очерк литературных нравов, 1990). Córka KorniejaCzukowskiegoW 1965 r. ukazała się w Paryżu jej powieść Opustoszały dom (Опустелый дом), rok później inną redakcję tego samego utworu (nowy tytuł: Sofia Pietrowna) opublikował nowojorski „Nowyj żurnał”. Autorka za tekst kanoniczny uznała wydanie amerykańskie.

Korniej Czukowski (1882-1969) – Krytyk literacki, historyk literatury (Od Czechowa do naszych dni / ОтЧехова до наших дней, 1908; Artyzm Niekrasowa / Мастерство Некрасова, 1952; O Czechowie / О Чехове, 1910 – w następnych wydaniach jedynie tytuł pozostawał bez zmian, natomiast tekst był wciąż uzupełniany i przeredagowywany, wersja ostateczna, kanoniczna ukazała się w roku 1967), tłumacz, klasyk literatury dziecięcej (Myjdodziur / Мойдодыр, 1922; Karaluszysko / Тараканище, 1923; Muszka Złotobrzuszka / Муха-Цокотуха, 1924; Czarny Piotr / Бармалей, 1925; Limpopo / Айболит, 1929). W latach 60. dom Czukowskich stał się azylem dla niepokornych (np. Sołżenicyna), a ojciec i córka pojawiali się wśród sygnatariuszy listów pisanych w obronie prześladowanych przez reżim (m.in. Brodskiego, Siniawskiego, Daniela).

Igor Gołomsztok (1929-2017) – Rosyjski / angielski historyk sztuki (Soviet Art in Exile, 1977, współautor Aleksandr Glezer; Totalitarian Art in the Soviet Union, the Third Reich, Fascist Italy, and the People’s Republic of China, 1990;  Sztuka totalitarna / Тоталитарное искусство, 1994; Sztuka awangardy w portretach jej przedstawicieli w Europie i Ameryce / Искусство авангарда в портретах его представителей в Европе и Америке, 2004; Sztuka angielska od Hansa Holbeina do Damiena Hirsta / Английское искусство от Ганса Гольбейна доДэмиена Херста, 2008). Po ukończeniu studiów pracował m.in. w Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina, we Wszechzwiązkowym Instytucie Naukowo-Badawczym Estetyki Technicznej i na Uniwersytecie Moskiewskim. Po procesie Siniawskiego i Daniela został skazany na 6 miesięcy robót przymusowych. Na początku lat 70. zdecydował się wyjechać z kraju. 

Tu proponuję przyspieszony kurs ekonomiczny – z dolarami i rublami w roli głównej - dla zainteresowanych sowieckimi realiami. Opuszczający ZSRS tracili obywatelstwo sowieckie i byli zobowiązani do pokrycia kosztów swojej edukacji. Wartość absolwenta Uniwersytetu Moskiewskiego wyceniono w 1972 roku na wziętą z sufitu kwotę 12 200 rubli. Średnia płaca wynosiła wówczas 121 rubli, Gołomsztok jako historyk sztuki zarabiał około 100 rubli, co na czarnym rynku walutowym stanowiło w tym czasie równowartość mniej więcej 10 dolarów. (Był jeszcze oficjalny kurs bankowy i tu pora na mało wyszukany żart: 1 dolar = 83 kopiejki). Jakby nieszczęść było mało, uczony ukończył dwa kierunki i ożenił się z kobietą swojego życia będącą również podwójną obsolwentką. A zatem należało spłacić cztery dyplomy i dla obywateli Związku Sowieckiego była to mission impossible. Na szczęście w Moskwie i, co najważniejsze, w Londynie z inicjatywy Marii Wasiljewny Rozanowej (przypomnę, żony Andrieja Siniawskiego) przeprowadzono w gronie znajomych i znajomych znajomych zbiórkę pieniędzy „na wykupienie Gołomsztoka”. W 1972 roku po wpłaceniu niemal 50 tysięcy rubli (albo według innych źródeł: 32 000 dolarów) Gołomsztokowie wyemigrowali do Wielkiej Brytanii. W Zjednoczonym Królestwie uczony wykładał na kilku uczelniach oraz współpracował z BBC (Русскаяслужба). Mieszkał w Londynie.

Aleksandr Ginzburg (1936-2002) – Dziennikarz. W 1959 r. zaczął rozpowszechniać w samizdacie pierwszy numer almanachu „Sintaksis” (do tego tytułu nawiązał Siniawski w Paryżu), dwa kolejne pojawiły się w roku następnym. Zredagował Białą księgę w sprawie A. Siniawskiego i J. Daniela. W latach 60. i 70. był kilkakrotnie więziony i skazywany na łagry. W 1979 r. wraz z kilkoma innymi więźniami politycznymi został wymieniony przez Amerykanów na dwóch szpiegów sowieckich. Początkowo mieszkał w USA, a następnie we Francji. Współpracował z cenionymi pismami emigracyjnymi „Kontinient” i „Russkaja mysl”. Zmarł w Paryżu i został pochowany na cmentarzu Père-Lachaise. Do końca życia nie nauczył się francuskiego (a Sołżenicyn – angielskiego, a Wojnowicz - niemieckiego). „Żył tylko Rosją” – czytamy w nekrologu.

Jakow Gordin (1935) - Dmitrij Trawin o tym, jak proces Brodskiego wpłynął na radykalizacją poglądów Gordina: „Гординдруживший с Бродскимсам писавший хорошие стихи и постоянно вращавшийся впоэтической средебыл просто в шоке от всей этой историиНараставшее неприятие советской системы перешло в откровенную ненависть к ней. 

Следствием этой ненависти стало писание писем властителям: сначала по поводу Бродского, затем - по процессу Синявского - Даниэля и, наконец, по делу Гинзбурга - Галанскова. Особенностью этой «односторонней переписки» была ее явная иррациональность. Добиться от властей смягчения курса никто не мог. Да об этом, собственно, речь и не шла.

Московские «подписанты» в те годы преимущественно добивались широкой огласки фактов обострения репрессивной политики, поскольку все процессы и все письма сразу комментировались зарубежными радиостанциями. «Подписанты» же ленинградские, не имевшие контактов с иностранными журналистами, фактически просто вызывали систему на дуэль. Даже без шанса успеть сделать ответный выстрел. 
Власть наказала Гордина сравнительно мягко: не посадили, не выслали, но до 1972 г. его имя было под запретом. Для молодого литератора это, в частности, означало потерю заработков.

Старт действительно был долгим. В детстве он зачитывался приключенческими книгами, слушал Вагнера, мечтал о романтике, о путешествиях. На окружавшую жизнь внимания обращал мало. 

Похоже, отторжение системы носило на первых порах преимущественно этический характер. Он не размышлял об эффективности социализма, не искал коммунизма с человеческим лицом. Довольно быстро пришел к признанию буржуазной демократии. Может, именно потому так быстро, что в те годы воспринимал еще мир не как историк, а как поэт. Ему не приходилось ломать усвоенные догмы, поскольку в романтическом сознании никакие догмы так и не закрепились. 

Позже, когда пошли одна за другой исторические книги, Гордин поражал прежде всего отсутствием всякого романтизма и чрезвычайно трезвым взглядом на действительность. В меруоптимистичным и в меру пессимистичным[102].

Wiaczesław Wsiewołodowicz Iwanow (1929-2017) – Syn znanego pisarza sowieckiego (Wsiewołoda), literaturoznawca i lingwista, którego nie wypada mylić z symbolistą Wiaczesławem Iwanowiczem Iwanowem. Dwukrotnie się habilitował. Po raz pierwszy w 1955 roku, ale cała dokumentacja wraz z tekstem monografii – którą Iwanow zgłosił jako doktorską / кандидатская, jednak recenzenci uznali, że reprezentuje ona poziom rozpraw habilitacyjnych / докторская - dotyczącej miejsca języka hetyckiego w rodzinie języków indoeuropejskich (Индоевропейские корни в клинописном хеттском языке и особенности их структуры), została podobno zagubiona w murach WAK-u, сzyli sowieckim odpowiedniku naszej Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów. Po raz drugi habilitował się 23 lata później w Wilnie, gdzie przedłożył pracę Отражениев балтийском и славянском двух серий индоевропейских глагольных форм. Dziś jest uznawany za jedną z ikon tartusko-moskiewskiej szkoły semiotyki. Najczęściej publikował wspólnie z Władimirem Toporowem (np. Санскрит, 1960; Славянские языковые моделирующие семиотические системыДревний период, 1965; Исследования в области славянских древностей. Лексические и фразеологические вопросы реконструкции текстов, 1974). 

W 1958 r. wyraził własną – odbiegającą od oficjalnej – opinię o Doktorze Żywago Pasternaka (osiem lat później znajdzie się w gronie osób protestujących przeciwko osądzeniu Siniawskiego i Daniela) i został zwolniony z Uniwersytetu Moskiewskiego. Na szczęście mógł kontynuować badania w Instytucie Słowianoznawstwa AN ZSRS. Pod koniec lat 80. został wprawdzie przywrócony do pracy na Uniwersytecie Moskiewskim, ale wybrał inne uczelnie (Stanford University, University of California) i zamieszkał w USA (1989). W roku 2005 ukazał się jego tomik poezji Wiersze z różnych lat (Стихи разных лет). Zmarł w LA.

Aleksandr Jesienin-Wolpin (1924-2016) – Matematyk, filozof (Wolny traktat filozoficzny / Свободныйфилософский трактат, 1959), dysydent, poeta (tomik Wiosenny liść / Весенний лист, Nowy Jork 1961). Syn Siergieja Jesienina. Po raz pierwszy został zatrzymany w 1949 r., potem były kolejne aresztowania, zesłanie, przymusowe pobyty w specpsichuszkach (w sumie 14 lat). Wraz m.in. z Andriejem Sacharowem i Walerijem Czalidze działał w Komitecie Praw Człowieka w ZSRS. W 1972 r. wyemigrował (czy raczej: został wyemigrowany) do USA, gdzie został wykładowcą początkowo na Uniwersytecie w Buffalo, a następnie w Bostonie (Boston University). Nieduże zainteresowanie jego wykładami sprawiło, że ostatecznie został bibliotekarzem. Opowiedział o tym, nie bez Schadenfreude, w wywiadzie dla tygodnika „Ogoniok” inny matematyk Siergiej Nowikow (1938-2024): „СамогоАлика скоро выпустили и выслали в СШАгде ему за большую зарплату предложили читать лекцииНо он был больше болтун, чем ученый, поэтому на третью лекцию к нему уже никто не пришел. Так он и читал лекции пустой аудитории, пока его не сделали библиотекарем. Он прожил 90 лет и умер в этом году[103].

Natan Szaranski (Anatolij Szczaranski / Натан Щаранский / Анатолий Щаранский, 1948) – Zdaniem IljiWasiljewa, „Щаранский, пожалуй, наиболее известный среди живущих ныне советских диссидентов. Он родился в Донецке в 1948 г. В 1973 г. подал прошение на выезд в Израиль, но получил отказ. Позднее начал борьбу за право советских евреев на репатриацию. Но, в отличие от других отказников, он не был активен в еврейской среде, не учил иврит и не посещал еврейских культурных семинаров. В 1977 г. Щаранский был арестован, а в 1978 г. осужден по обвинению в государственной измене. К тому времени его жена Авиталь уже была в Израиле и возглавила борьбу за освобождение мужа. Щаранский стал самым знаменитым узником Сиона и символом возрождения сионизма. В 1986 г. в рамках сделки по обмену шпионами он был освобожден. На границе Западного и Восточного Берлина его обменяли на советского разведчика, арестованного американцами; в тот же день Щаранского в израильском аэропорту встречал премьер Перес. По телефону его поздравил президент США Рейган. После прибытия в Израиль Щаранский полностью отошел от правозащитной деятельности, чем вызвал разочарование у многих бывших коллег по цеху борцов за права человека. «Если бы я хотел посвятить свою жизнь всемирной борьбе (за права человека), то мог бы остаться в России, - ответил он им в одном из интервью. - Я же приехал в Израиль, чтобы бороться за права евреев». А в Израиле правозащитная деятельность исторически почти неразрывно связана с защитой палестинцев. В Израиле Щаранский создал и возглавил т.н. «Сионистский форум» - объединение выходцев из СССР (новых репатриантов). На его основе в 1996 г. была создана партия «Исраэль ба-Алия», триумфально прорвавшаяся в Кнессет и впервые обеспечившая русской «алие» политически значимое представительство. Щаранский стал министром внутренних дел (1999)”[104].

Frida Wigdorowa (1915-1965) – Dziennikarka i prozaiczka (Droga w życie / Дорога в жизнь, 1954; To jestmój dom / Это мой дом, 1957; Czernigowka / Черниговка, 1959; Szczęście rodzinne / Семейное счастье, 1962). Była znana z niepoprawnych politycznie poglądów i stawania w obronie represjonowanych. Miejsce w dziejach niezależnej myśli rosyjskiej zapewniła sobie sporządzając relację z procesu Brodskiego. Aleksandr Galicz poświęcił jej piosenkę Odchodzą przyjaciele (Уходят друзья).

***

intelektualiści

Grigorij Pomieranc (1918-2013) – Autorem najlepszego biogramu Pomieranca jest ihumen Wieniamin (Walerij Nowik, 1946-2010): „Григорий Соломонович Померанц - известный философэссеисткультурологкритикмемуарист - родился в Вильно в 1918 г., в семьеговорившей на трех языкахеврейскомпольскомрусскомОкончил московский Институт истории, философии и литературы. Участник войны, дважды ранен, имеет награды. А в 1946 г. был исключен из ВКП(б) за «антипартийные заявления». В 1949 г. арестован и осужден за «антисоветскую агитацию», освобожден по амнистии в 1953 г. Работал учителем в сельской школе, затем - библиографом по странам Азии и Африки в ИНИОН РАНУчастник диссидентского движения. Восточную культуру изучил самостоятельно. С 1976 г. по 1988 г. имя Померанца было запрещено упоминать в советской прессе. В 1984 г. предупрежден об ответственности по ст. 190 УК (за «клевету на советскую действительность»). Публиковался за рубежом без псевдонима. С 1990 г. печатается в России. Многие его произведения переведены на европейские языки. В 20 лет его взволновала тема бездны в стихах Тютчева. Вместе с Паскалем он пережил страх перед бесконечным, а вместе с Толстым – «арзамасский ужас». Отсюда началось его духовное развитие, его путь и неиссякаемая любовь к русской литературе. В бездну можно провалиться, но над бездной можно и полететь. Тема открытости бездне связана у Померанца прежде всего с Достоевским, которому он посвятил книгу с таким названием. Всегда находились люди, глубоко ему симпатизирующие, но он никогда ни в какие компании не вписывался, поэтому так и не имеет ученых степеней. Померанц даже не был допущен в аспирантуру из-за «антимарксистского» доклада о Достоевском. Задумываясь о классической проблеме личности в истории (что мы можем?), он пришел к мысли, что никакое слово втуне не пропадает, поэтому молчать не нужно. В 1965 г. в Институте Философии АН он сделал доклад О роли нравственного облика личности в жизни исторического коллектива (Inna wersja tytułuНравственный облик исторической личности – T.K.). По сути, это была речь против реабилитации Сталина со многими историческими параллелями. После снятия Хрущева началась тихая ресталинизация. Александр Твардовский, тогда еще член ЦК, вроде бы согласился принять текст Померанца в портфель «Нового мира», но публикация так и не состоялась. Позже доклад появился в самиздате и стал одним из знаковых событий инакомыслия 60-х. По своей типологии мировоззрение Померанца относится к религиозной философии всеединства. Религия для него не «частное дело», а цельное знание, универсальный методологический принцип. Частности изучают науки. Рациональность (отвлеченные начала) может описывать лишь отдельные аспекты, но не жизнь в целом, которая остается невыразимой на концептуальном уровне. Отсюда его любовь к Востоку, к дзэн-буддизму. Выразить целое может лишь мифо-поэтический образ. Отсюда же интерес Померанца к поэзии и религии. Именно поэтому он пишет в неакадемическом жанре эссе, хорошо понимая пределы определимости. Померанц повторяет слова Людвига Витгенштейна: «Мистики правы, но их правота не может быть высказана, так как она противоречит правилам грамматики». Религия - это связь человека с вечностью, а вечность не гремит, в нее надо вслушиваться. Вечность, глубина - это больше, чем поэтические метафоры, это - высшая реальность. Он не доверяет четким застывшим догматическим определениям. Излюбленной для Померанца является метафора глубины. Он цитирует митрополита Антония (Блюма): «Каждый грех есть прежде всего потеря контакта с собственной глубиной». Для Померанца характерно принципиальное неприятие всех видов редукционизма, одномерных теорий: марксизма, фрейдизма, дарвинизма и прочих идеологий. «Я не верю в правду одного принципа, я верю в правду диалога. Но стиль полемики важнее самого предмета полемики, важнее победы в споре». Судьба правды быть разделенной. Объективность, по Померанцу, вовсе не синоним истины. Религия - это ориентация к живой вечности. Другое дело, что на социокультурном уровне религии исторически очень искажены. Но в своей глубине они сходятся и говорят об одном: о добре, мире, любви и милосердии. Чтобы пережить и понять это, нужны духовные усилия. Но другого пути нет. Согласно Померанцу, нет готового пути, который гарантированно ведет к Истине. Но есть пути, которые проходят близко от нее. Чтобы войти в истину, надо свернуть с дороги, самому проложить путь вдоль следа Божия. Существует зло, которое есть инерция добра. Всё, что становится инерцией, становится злом. Бог - это вечная динамика, это открытость и риск. Инерции опасны для религии. Именно инерция заставила людей думать о будущей жизни вместо того, чтобы воскреснуть в этой. Инерция увела людей от Царствия Божия внутри нас к поискам теплого места за гробом. «Воскресение - это не только мое воскресение. Я хочу, чтобы во мне воскресли те, кого я любил. Мы должны помочь иконе (нашему эйдосу) воскреснуть в нас». «Человек живет в нигде и только в никогда (т.е. без идолов) он находит свое завершение, свою вечность. Ныне из запутанности рождается свобода, из свободы - любовь, из любви - новая запутанность. И только немногие проходят через царство Люцифера легкими неслышными шагами, не путаясь в его соблазнах. Как жил Лаоцзы, как шел по водам Христос». Померанц полагает, что нет жесткого закона, управляющего историей. Есть множество законов, противостоящих друг другу, есть некая равнодействующая. Пророки - люди, избранные Провидением, - порой угадывают какую-то неожиданную, скрытую возможность и осуществляют ее, часто погибая при этом. В то же время он заметил большое сходство между проблемами модернизации стран Азии, Африки и России. Россия также относится к группе «стыковочных», «перекресточных», смешанных культур. Здесь было влияние Византии, Скифии, Великой степи и Запада. Создать из всего этого устойчивую форму было непросто. В России чередуются периоды «смуты», дикой степной воли, деспотизма. Развитие русской цивилизации шло через усиление рабства, а не свободы. России предстоит сделать большие духовные усилия по преодолению хаоса и эклектики в себе. Из западных социологов ему наиболее близок Роберт Белла (р. в 1927 г., Bellah), у которого он позже обнаружил ту же мысль на примере модернизации Германии. Белла указал на две основные тенденции в ходе модернизации - романтический национализм и радикальный социализм. В другой формулировке: почвеннический интуитивизм и западный (просвещенческий) рационализм. Отдавая должное тому и другому, Померанц замечает, что первый более хорош для искусства, «для души», второй - для созидания политического социума. Особое внимание Померанц уделяет теории этносов Льва Гумилева и теории культур Клода Леви-Стросса. Двух мыслителей объединяет важная черта: отказ от принципа духовной иерархии культур. В этом смысле, они - предтечи мультикультурализма, избегающего оценочности. Культура Древней Греции и, к примеру, тюремная субкультура изучаются мультикультурализмом как равно имеющие право на существование. В этом смысле можно предположить, что Померанц ближе к гегелевской философии, где вся мировая культура рассматривается как последовательная манифестация Абсолютного Духа. С Александром Солженицыным у Померанца больше общего: последовательный антикоммунизм и сочувственное внимание к почвенничеству. Но все же их разделяют сами типы их духовных структур. Померанц не приемлет того, что он называет «страстной односторонностью». Померанц сказал так кратко о своем великом современнике: «Он слишком хорошо знает, как надо». Условием ощущения невыразимой целостности является тишина созерцания. Эта мысль роднит мировоззрение Померанца с восточной религиозной культурой. Сегодня, в технологизированную эпоху, ориентированную на получение быстрого эффекта и измеримого результата, мысль о духовной силе созерцательности и самоуглубления сознания может показаться странной. Отсюда - недостаточная популярность работ Померанца. Суть истины созерцательности он поясняет на простом примере: будучи на природе, нужно ей внимать, а не глушить ее - например, крикливой музыкой. Сегодня, по Померанцу, нужны не деконструкции и не реконструкции. Нужно вслушивание в тайну Бытия, благоговение перед непостижимым, способность везде разглядеть «след Божий». «Дьявол начинается с пены на губах ангела, вступившего в бой за святое и правое дело. Спасти может не страстная односторонность, а ощущение целого и ‘бесстрастие духа’». Это не означает, что Померанц - полный квиетист. «Я сознаю, что всякое практическое действие не безупречно, но бездействие порой бывает еще хуже». Померанц следует восточному принципу минимально необходимого действия. В целом для Померанца жизнь - это путь мудреца с учетом всей многомерности жизни. Этот путь к Богу через глубину в себе. Это путь к людям, к добру. Жизнь сложна. Все изучить невозможно, поэтому важно не потерять и развивать в себе чувство истины. Однажды он сказал: «Я хочу, чтобы у меня была тонкая кожа»”[105]

Siergiej Awierincew (1937-2004) – Tu również warto przywołać tekst ihumena Wieniamina: „Аверинцев не был традиционным шестидесятником. Даже при всей размытости этого понятия. Как человек, хорошо знающий мировую культуру, он обладал чувством «большого времени». Возрастая в тиши домашней библиотеки, он научился на все смотреть с точки зрения вечности. Шестидесятники были, в основном, не религиозны. Им хватало вдохновения от вдруг повеявшего пьянящего воздуха свободы. Для них Бог был в лучшем случае поэтической метафорой, а для него — онтологической реальностью. Он не был диссидентом. Аверинцев не столько отрицал, сколько утверждал, пытаясь обрести цельность в расколотом мире. Себя он называл «средиземноморским почвенником», для которого были равно важны Афины и Иерусалим, Александрия и Рим. Он «дышал двумя легкими» (восточным и западным), если вспомнить знаменитую метафору Вяч. Иванова. Родился Аверинцев в Москве в страшном 1937 г. Культуру он понимал в неоплатоническом духе Серебряного века — как символическое отражение горнего мира. Для него религия означала свободу от природной необходимости, любой зауженности и провинциальности.

Коммунистической власти он тоже как бы не замечал, да и она его, кабинетного отшельника, не очень-то примечала. Когда шестидесятничеству наступил конец, лекции по византийской эстетике, которые читал он в 1969-1971 г. на истфаке МГУ, оказались тем местом, где еще свободно дышалось. А дух дышит, где хочет. Это парадоксально, но наступившая эпоха застоя идейно была сложнее и богаче гражданских 60-х. Возникли два новых течения — религиозное и национальное. Наметился очередной исход интеллигенции в религию. Здесь Аверинцев, что называется, ответил на вызов времени. Его Поэтика ранневизантийской литературы раскрывала глубинную православную философию, неведомую для русской интеллигенции. Кроме Аверинцева, были, конечно, и другие интеллектуалы. Но именно лекции Аверинцева производили такой же эффект, как когда-то Чтения о Богочеловечестве Владимира Соловьева. Вновь в России тихо зазвучала вечная идея всеединства, главная тема русской философии… Аверинцев не затрагивал политику, не произносил «крамольных» речей, но полное стилистическое несоответствие с режимом бросалось в глаза. Даже интонационно, мелодикой своей речи он отучал современников от советского новояза. В конце концов, партийные органы пронюхали, что происходит «не то», и под каким-то благовидным предлогом закрыли лекции. Но Аверинцев оставался желанным гостем различных аудиторий. Время от времени он читал лекции в МГУ, Институте философии, Институте мировой литературы и прочих «заповедниках чистой науки». Весть о таком «событии» молниеносно распространялась по всей Москве. А новоявленные «ревнители благочестия» не могли ему простить «слишком широкого» взгляда на христианство и уважения к католической традиции. Для него Бог, Логос, духовное начало и рациональность были неразрывно связаны. В России, не знавшей великой эпохи схоластики, это казалось необычным. Здесь сердце с головой всё еще никак не могут встретиться. Аверинцев не думал об эмиграции, но так получилось, что последние годы своей жизни он провел в Вене, преподавал русскую литературу славистам. Там же его лечили от тяжелой болезни. В свое последнее время он, в основном, переводил Евангелие. Скончался Аверинцев 21 февраля 2004 г. в Вене. Похоронен на кладбище Свято-Даниловского монастыря в Москве”[106].

Jurij Łotman (1922-1993), Władimir Toporow (1928-2005), Wiaczeslaw Wsiewołodowicz Iwanow (1929-2017) – „Гуманитарные науки – pisze Michaił Zootonosow - к финалу сталинского режима целиком свелись к идеологизированным «марксистским» построениям. Их главной целью было угодить начальству, которое как император во время гладиаторских боев поднимало или опускало палец, даруя жизнь или смерть.

Еще хуже обстояло дело с официальным марксистским литературоведением, захваченным и испакощенным такими людьми, как М.Б. Храпченко, В.В. Ермилов, Л.А. Плоткин, Я.Е. Эльсберг... Идеи 1920-х гг., наследие ОПОЯЗа, были принудительно забыты. Отдельные исключения имелись (М. Азадовский, Ю. Оксман, Б. Эйхенбаум), но они существовали в изоляции и на общую ситуацию не влияли. К тому же были существенные ограничения как на темы (нельзя, например, было изучать Ахматову, Кафку или Набокова), так и на методы. Они обязаны были оставаться «марксистскими», т.е. соответствовать дурацкой схеме базис-надстройка.

Оттепель принесла отмену табу, прежде всего табу на кибернетику и связанные с ней науки - в частности, структурную и математическую лингвистику. Это и был тот плацдарм, с которого началось наступление. Знаковым событием стал приезд в СССР в 1956 г. самого Романа Якобсона.

Не менее знаковым было приглашение академиком В.В. Виноградовым, главным редактором журнала «Вопросы языкознания» (ВЯ), на пост своего заместителя Вячеслава Всеволодовича Иванова (р. 1929), который с середины 1950-х г. вел пропаганду лингвистического структурализма и машинного перевода. Одна из его первых статей в ВЯ называлась Лингвистические взгляды Е.Д. Поливанова и демонстративно отсылала к 1920-м годам, к ОПОЯЗу.

Виноградов в 1920-е годы опубликовал ряд блестящих работ по поэтике русской литературы, но сталинская школа даром не прошла, он уже был трусливым и тупым чиновником, далеким от науки, и Иванов долго убеждал его в необходимости открыть на страницах ВЯ дискуссию о структурализме. Помог лингвист С.Т. Шаумян, происходивший из семьи знаменитого большевика и давивший на Виноградова через связи в ЦК КПСС.

Первые работы Вяч. Вс. протаскивал в печать под невидимой сенью «оборонки», в сборниках Кибернетику - на службу коммунизму. Кибернетика была для начальства связана с ракетоносителями и бомбами. Под это дело и проталкивали вредную семиотику. Даже в 1978 г. Иванов издал в серии «Кибернетика» книгу Чет и нечет - о функциональной асимметрии мозга и знаковых систем - только благодаря поддержке академика А.И. Берга. За два года до этого вышла одна из самых ценных книг Иванова - Очерки по истории семиотики в СССР, на ней также гриф научного совета по комплексной проблеме «Кибернетика». Гуманитарии властям никогда не требовались, а ракетоносители - всегда. 

В 1956 г. совместно с коллегами Вяч. Вс. организовал при филфаке МГУ семинар по структурной и математической лингвистике, однако он вскоре исчез, т.к. Иванова выгнали из университета за защиту Пастернака и связь с «американским шпионом» Якобсоном. Затем выгнали из редакции ВЯ. Но Вяч. Вс. не унывал, т.к. была организована лаборатория машинного перевода при Московском госпединституте иностранных языков. А в мае 1960 г. постановлением президиума АН СССР в ряде академических институтов были созданы сектора структурной лингвистики.

Прав Б.Ф. Егоров, когда пишет, что «отечественные языковеды... переживали в конце 1950-х - начале 1960-х гг. настоящий информационный и творческий взрыв». Особую роль сыграл сектор структурной типологии славянских языков Института славяноведения и его первый заведующий Владимир Николаевич Топоров (1931-2005). Отныне структурализм со своей претензией на «разные системы отсчета» и объективность стал главной угрозой для марксистско-ленинского литературоведения. 
Наконец, в 1963 г. произошло событие поистине эпохальное: московские структуралисты и семиотики познакомились с профессором Юрием Михайловичем Лотманом (1922-1993), который с 1960 г. был заведующим кафедрой русской литературы Тартуского госуниверситета (ТГУ). От имени ректора ТГУ Лотман пригласил Топорова прочитать цикл лекций, а также предложил тартуские «Ученые записки» как место для публикаций. С этого времени Тарту становится центром советской семиотики и структурализма. Он останется таковым в течение всего советского периода.

В 1964 г. выйдет первый том «Трудов по знаковым системам» (ТЗС) - Лекции по структуральной поэтике Лотмана; в 1965 г. - второй том, в котором были 35 статей и публикаций. Так это начиналось, так стала формироваться новая школа - именно вокруг Лотмана и его кафедры.

О трудах и идеях Лотмана, Иванова и Топорова здесь написать нет возможности - это слишком обширная тема. Отметить можно только три обстоятельства. 
Во-первых, именно Лотман выступил собирателем идей и методов структурно-семиотического литературоведения (ОПОЯЗ и прежде всего теория Ю.Н. Тынянова о динамике знаковой системы, «Пражский лингвистический кружок», палеосемантический метод Н.Я. Марра в исполнении О.М. Фрейденберг, структурная антропология К. Леви-Стросса, культурология М.М. Бахтина, морфологический подход В.Я. Проппа, фольклористика П.Г. Богатырева, лингвистические труды Р.О. Якобсона, прежде всего структурная фонология, учение о поэтической функции и представления о метафоре/метонимии из 
Fundamentals of Language 1956 г.). Более того, он выступил и «собирателем» исследователей. На отшибе, в глухой провинции империи, в Тарту, который окончательно советским так и не стал, власти разрешили некоторые послабления по части как методов, так и тем. Здесь и начало развиваться неофициальное советское литературоведение.

Во-вторых, литературоведение и шире - быстро сформировавшиеся исследования о культуре, с самого начала и очень явно противостояли марксизму-ленинизму. Сама московско-тартуская школа не занималась противопоставлениями, хотя всем это было понятно; зато вовсю трудилась «официальная» московская наука - в первую очередь, сталинский выкормыш академик М.Б. Храпченко (академик-секретарь Отделения литературы и языка АН СССР с 1967 г., лауреат Ленинской премии 1974 г.), непрерывно подававший сигналы в ЦК КПСС о том, что структуралистская методология - конкурент марксистско-ленинской, единственно верной и вечно живой. 
Дело было также в незапрограммированности результатов исследования, в установке на объективность вместо подгонки под заранее известный результат. Отсюда особая издательская политика, предписанная для ТЗС, считавшихся почти антисоветскими. Их нигде нельзя было купить: с начала 1980-х гг. тираж ТЗС был разрешен не более 1000 экз. - сегодня это соответствовало бы тиражу в 10 экземпляров. Каждая ссылка на Лотмана и ТЗС была на учете”
[107].

Moje P.S. Łotman był mężem znanej semiotyczki Zary Minc (1927-1990).

Boris Jegorow (1926-2020) o Łotmanie i szkole tartuskiej: 

„Во-первых, основная публика на кафедре - это все-таки ленинградцы, которым удалось привнести лучшие свойства нашей замечательной университетской профессуры. Это было, наверное, главное: мы и сами были трудоголиками, и тартуанцев к этому приучили. И потом, конечно, наша самостоятельная работа. В первые годы нас не раскусили местные, и мы могли совершенно свободно читать спецкурсы и публиковать в «Ученых записках» такие вещи, которые ни в Москве, ни в Ленинграде не могли быть опубликованы. Цензуры тогда в Тарту фактически не было. В самом центре города стоял маленький одноэтажный цензорный дом, состоявший из двух комнат: одна - цензорский кабинет (там материалы, печати), а во второй жила цензорша. Позвонишь в дверь - выходит в халатике: «Что у Вас?» - «Корректура ‘Ученых записок’». – «А у Вас тут ничего предосудительного нет?» - «Ну что Вы! Боже упаси!» Достает из ящика печать, хлоп - и всё. Ну где еще такое могло быть? 

Правда, к 70-м годам, когда «Ученые записки Тартуского университета» стали всемирно известными (там печатались публикации Мережковского, Гиппиус, Белого), начали наезжать комиссии из Москвы и Таллинна. Юрмиха [Jurija Michajłowicza Łotmana – T.K.] на три года скинули с должности зав. кафедрой. Началось завинчивание гаек, но мы уже пустили корни и в Тарту, и в Москве, и в Ленинграде, и за рубежом, так что уже невозможно было все полностью уничтожить. Благодаря этой свободе в первые годы нам удалось многое сделать. Зара Минц впервые сделала публикации по Серебряному веку. Ее учитель, профессор ЛГУ Дмитрий Евгеньевич Максимов, сумел договориться с Клементом о проведении Всесоюзных блоковских конференций (первая прошла в 62-м). Выпускались блоковские сборники. А я занимался нерадикальной критикой, деятелями чистого искусства, Дружининым, Анненковым, Боткиным, а также сомнительными Аполлоном Григорьевым, славянофилами”[108].

„Юрмих занимался сначала Радищевым, но это был разрешенный автор, а вот по Карамзину он очень много сказал нового. Но главная заслуга Юрмиха - семиотика и структурализм в литературоведении. Ведь формалисты сознательно выпендривались и говорили, что главное - форма. Лотман убедил всех - и в этом его основная заслуга перед миром, - что надо не противопоставлять форму и содержание, а синтезировать их. В литературоведении, по Лотману, главное не разделение на план содержания и план выражения, а показ их соединения: как они соединяются, как можно использовать грамматические категории в передаче смысла, как можно использовать конфигурацию звуков, когда аллитерации подчеркивают определенные смыслы. Это была серьезная новация: структурализм, как и кибернетика, считался в СССР лженаукой, а мы пытались его как-то внедрить в советскую действительность”[109].       

 

***

4. Czas Gorbaczowa. Głasnost’,

albo Erozja systemu. 1985-1991.

Zasadniczy wpływ na obraz literatury lat Pieriestrojki wywarły utwory napisane wcześniej (lub: znacznie wcześniej), ale opublikowane oficjalnie dopiero w drugiej połowie lat osiemdziesiątych: późna twórczość Osipa Mandelsztama, Requiem (Реквием, 1938-1940, 1962) Anny Achmatowej, Czewengur (Чевенгур, 1928) i Wykop (Котлован, 1929-1930) Andrieja Płatonowa, Życie i los (Жизнь и судьба, 1960) Wasilija Grossmana, Nominacja (Новое назначение, 1964) Aleksandra Beka, Białe szaty (Белые одежды, 1966) Władimira Dudincewa, Prawem pamięci (По праву памяти, 1967-1969) Aleksandra Twardowskiego, Dzieci Arbatu (Дети Арбата, 1966-1983) Anatolija Rybakowa. Obok artystycznie znaczących (Mandelsztam, Achmatowa, Grossman) – na liście pieriestrojkowych bestsellerów znalazły się teksty bardzo przeciętne czy wręcz słabe (powieści Dudincewa i Rybakowa), o których popularności zadecydowały „kryteria zewnętrzne” (określenie Piotra Fasta), pozaliterackie. O wysokich notowaniach na giełdzie literackiej najgłośniejszych utworów powstałych już w czasach głasnosti Pożar (Пожар, 1985) Walentina Rasputina, Smutny kryminał (Печальный детектив, 1986) Wiktora Astafjewa, Golgota (Плаха, 1986) Czyngiza Ajtmatowa, Żubr (Зубр, 1987) Daniiła Granina, Nocowała ongi chmurka złota…   (Ночевала тучка золотая… 1981, publ. 1987) Anatolija Pristawkina) najczęściej także decydował „żywioł publicystyczny”. Doszło w ten sposób, choć oczywiście na znacznie większą skalę, do powielenia sytuacji znanej już z okresu Odwilży. „W czasach społeczno-politycznej stabilizacji – pisze Fast – dzieła sztuki uzyskują w stopniu nieporównanie wyższym autonomiczność, funkcjonują w szeregu sztuki, nie zaś życia społecznego. Nowatorstwo takiej literatury najczęściej mierzy się więc poszukiwaniem przez nią nowych form wyrazu, artystycznych. Literatura czasów przełomu oglądana jest natomiast w zupełnie innej perspektywie. Oczekiwania społeczne narzucają jej role diametralnie odmienne od «literackich» czy estetycznych. Publiczność literacka przekształca się bowiem wtedy raczej w publiczność polityczną, która szuka w literaturze argumentów na rzecz własnych przekonań, celów, oczekiwań. Nie jest tu także bez znaczenia fakt utożsamiana się większości pisarzy z określonymi formacjami społecznymi, ugrupowaniami politycznymi, czy koteriami, choćby nawet towarzyskimi. Literatura traci wtedy – przynajmniej w znacznym procencie – swoją estetyczną autonomiczność”.

Jak zauważył Jule Pjarli w artykule Устно-письменный нарративпаралоксальный Наш Ленин, na przełomie lat 80. i 90. zapanowało powszechne dążenie do odkrycia „prawdy historycznej”, która zastąpi „fałszywy sowiecki oficjalny dyskurs historyczny”. Rodzi się kult „dokumentu historycznego”. W literaturze tych lat „prawda artystyczna jest postrzegana jak historyczna” (Dombrowski, Grossman). Później soc-art i „konceptualizm moskiewski” – antycypujący postmodernizm – podważyły tę wiarę: „[…] Narratyw historyczny zaczyna być rozpatrywany jako metaforyczna koncepcja historii […]”. Autor prozy postmodernistycznej nie dąży do „stworzenia iluzji rzeczywistości opisanej przez siebie przeszłości, a wręcz przeciwnie, taką iluzję burzy”. Pjarli wymienia tu wydaną w USA Wyspę Krym(Остров Крым, 1981) Wasilija Aksionowa (1932-2009), Rom-mat (Ром-мат, 1990) Wiaczesława Piecucha (1946-2019), Palisandrię (Палисандрия, 1985, ukazała się w znanym wydawnictwie „Ardis”, powieść powstała jeszcze przed emigracją; slawista amerykański Donald Johnson określił ją mianem Anty-Lolity) Saszy Sokołowa (ur. 1943), Przeleciał cichanioł (Тихий ангел пролетел, 1994) Siergieja Abramowa (1944-2024). Pojawiły się teksty, które miały „zademonstrować mitologiczną powtarzalność historii”. W Zaczarowanym kraju (Заколдованная страна, 2001) Wiaczesława Piecucha historia Rosji składa się z wciąż tych samych „fabularnych chwytów i motywów”[110].

 

***

5. Mainstream. Lata 50.-80.

***

proza kobieca

Zacznę od pointy. W wywiadzie dla czasopisma „Журнал литературной критики и словесности” zapytano Ludmiłę Ulicką o celowość dzielenia literatury na męską i kobiecą. Odpowiedziała, że nie ma to większego sensu. Podział na „M” i „K” – stwierdziła – jest znacznie bardziej istotny, kiedy stajemy przed drzwiami toalety publicznej.

Żaden podręcznik nie jest jednak dobrym miejscem na szerzenie herezji, więc zapominam na czas jakiś o toaletowej ekstrawagancji i jak na konserwatystę przystało wymieniam nazwiska pisarek, których utwory tworzą uniwersum znane pod nazwą Proza kobieca lat 70. i 80.: I. Griekowa (właśc. Jelena Wentcel, 1907-2002, Malutki Garusow / Маленький Гарусов, 1969; manifest feminizmu sowieckiego: Mała gospodyni wielkiego hotelu Хозяйка гостиницы, 1975; Katedra Кафедра, 1977; Statek wdów / Вдовий пароход, 1981), Maja Ganina (1927-2005, Dopóki żyję – mam nadzieję / Пока живу – надеюсь, 1986), Galina Szczerbakowa (1932-2010, Wam się nawet nie śniło Вам ине снилось, 1979; Och, Mania… / Ах, Маня…, 1980), Wiktoria Tokariewa (1937, Nic szczególnego / Ничегоособенного, 1983). W tym wydaniu literatura kobieca to jedna wielka, niekończąca się opera mydlana, telenowela, ale w eleganckim opakowaniu, ambitne czytadła dla lekarek, nauczycielek i inżynierek, elitarna makulatura. Taka literatura mentalnego i artystycznego środka dla sowieckiej middle-class, czyli inteligencji pracującej, budżetowej (innej chyba nie było?) za 120 czy 150 rubli. Literatura – co tu kryć – popularna, 

w której ważną rolę odgrywała oczywiście funkcja eskapistyczna (Taki Lenin albo inny Uljanow zaraz by napisał: Kultura masowa jako najwyższe stadium eskapizmu), gdzie ucieczka w prywatność była elementem reakcji obronnej na dogmaty socrealizmu[111]. (Taki Dwight Macdonald albo inny José Ortega y Gasset zaraz by napisał: Kultura masowa w walce z socrealistyczną dehumanizacją sztuki).

            Możemy zatem mówić – tu pora na mój oksymoron – o ambitnej sowieckiej kulturze masowej w wydaniu kobiecym. 

 

SF (science fiction)

Jak wspomniałem wcześniej w rozdziale Modernizm. Lata 20. (1917-1932), już od pierwszych popaździernikowych lat zaczęły się pojawiać utwory wpisujące się w nurt szeroko rozumianej SF. Zawsze jednak – i wtedy w latach dwudziestych-trzydziestych, i w następnych dziesięcioleciach – sowiecka literatura fantastyczno-naukowa pełniła najczęściej rolę służebną wobec obowiązującej ideologii. W cenie zawsze była tania publicystyka. 

Gdy na przykład pod koniec lat 30. coraz głośniej mówiono o nieuchronnej konfrontacji sowiecko-kapitalistycznej, to SF zaczyna funkcjonować jako prymitywny entourage w powieści szpiegowskiej czy wojennej realizującej hasła „stalinowskiego patriotyzmu” (Grigorij Adamow Tajemnica dwóch oceanów / Тайна двух океанов,1939; Aleksandr Kazancew Płonąca wyspa / Пылающий остров, 1940-1941).

W latach czterdziestych i pięćdziesiątych narzucono literaturze fantastycznonaukowej zasadę „bliskiego celownika” („ближний прицел”), co oznaczało przyzwolenie na pisanie o przyszłości, ale niezbyt odległej i poruszanie się po obszarze oswojonym przez naukę. Sowiecką – ma się rozumieć – jako najbardziej postępową (Władimir Niemcow Kula ognista / Огненный шар, 1946 i Cień pod ziemią / Тень под землей, 1948). Wydana w 1957 roku utopia Iwana Jefriemowa Mgławica Andromedy (Туманность Андромеды) uznana została za tekst przełomowy nie tylko w dorobku tego autora, ale także w dziejach rosyjskiej prozy SF. Czujny i zaniepokojony, wstrząśnięty i zmieszany towarzysz profesor Zworykin Anatolij Aleksiejewicz napisał donos do KC KPZS: „W książce I. A. Jefriemowa […] bohaterowie […] czerpią natchnienie ze świata starożytnej Hellady, pamiętają mitologię Greków i Rzymian, ale nie pamiętają nazwisk Marksa i Lenina […]”. Za Jefriemowem – jak się wkrótce okazało – poszli zresztą inni i na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych (wciąż jeszcze konsumując Odwilż) pojawiła cała grupa pisarzy fantastów: bracia Arkadij i Boris Strugaccy (na nich z kolei donosił wspomniany wyżej Niemcow), Ilja Warszawski, Anatolij Dnieprow (właśc. Mickiewicz), tandem Jewgienij Wojskunski i Isaj Łukodianow, tandem Michaił Jemcew i Jeriemiej Parnow, Dmitrij Bilenkin, Kir Bułyczow (właśc. Igor Możejko), Wiktor Kołupajew (najbliższy mu był gatunek fantasy, który w dwudziestowiecznej literaturze rosyjskiej pojawił się za sprawą Aleksandra Grina) oraz Wiaczesław Nazarow. Próbę czasu przetrwali w zasadzie jedynie Bułyczow (1934-2003) – sprawny rzemieślnik literacki, który w swojej prozie spod znaku SF chętnie wykorzystywał wątki baśniowe i sensacyjne (cykl Przygody Alicji Приключения Алисы, 1965-2003; cykl Guslar Wielki Великий Гусляр, 1967-2002) oraz Strugaccy. 

Bracia Arkadij (1925-1991) i Boris (1933-2012) Strugaccy debiutowali w 1959 roku i początkowo ich twórczość nie wyróżniała się niczym szczególnym na mapie ówczesnej literatury fantastycznonaukowej. Przełomową okazała się powieść Trudno być bogiem (Трудно быть богом, 1964), w której ten pisarski duet pożegnał się z wcześniejszymi iluzjami, optymistycznie zapowiadającymi nieustanny postęp cywilizacyjny ludzkości (w domyśle: pod sztandarami jedynie słusznej ideologii). Podobno utwór ten powstał jako reakcja na patologiczne zachowanie Nikity Chruszczowa na wystawie współczesnego malarstwa rosyjskiego w moskiewskim Maneżu (marzec 1963), które zapowiadało koniec Odwilży. Odtąd coraz częściej w ich tekstach – niestroniących od problematyki filozoficznej – pojawiał się motyw społeczeństwa totalitarnego, co zmuszało wydawców i krytyków do podejmowania karkołomnych prób interpretacji. Wreszcie doszło do sytuacji, że kolejna powieść (Brzydkie łabędzie / Гадкие лебеди, 1967) nie mogła się ukazać w kraju i została wydana w Niemczech Zachodnich (1972; w Związku Sowieckim opublikowano ją w 1987 roku pod innym tytułem: Czas deszczu / Время дождя; przy odrobinie szczęścia można odnaleźć w Internecie ekranizację). W późniejszej twórczości braci Strugackich (np. Kulawy los / Хромая судьба, 1982, publ. 1986) dały się zauważyć Lemowskie objawy znużenia klasycznymi formami science fiction i związane z tym poszukiwanie nowych form, nowych środków wyrazu (pastisz, parodia, satyra).

            Boris Wiszniewski o Borisie Strugackim:

„Тот, кого сегодня дружно признают высшим и непререкаемым авторитетом в российской фантастике, мог бы вообще не стать писателем! В 1956 г. молодой ленинградский астроном Борис Стругацкий вдруг обнаружил, что его изящная теория уже построена ранее другим ученым.

Удар был страшный, диссертация так и не состоялась, а ее автор в значительной мере утратил интерес к карьере ученого, что и сыграло решающую роль, когда встал вопрос: кем все-таки быть - писателем или звездным астрономом?

Блокадный мальчик 

Младший из двух знаменитых братьев вырос в семье, даже по тем временам, необычной. Искусствовед Натан Стругацкий в 1916-м вступил в партию большевиков, в Гражданскую войну стал комиссаром в кавалерийской бригаде, а после демобилизации служил партийным функционером на Украине. Где и познакомился с дочерью мелкого торговца Александрой Литвиничевой, вышедшей за него против воли родителей и проклятой ими за мужа-еврея.

Семья переезжала с места на место - куда бросала партия. В 1925-м в Батуми родился Аркадий, в 1933-м в Ленинграде - Борис. А затем... затем была война. В конце января 1942-го появилась возможность эвакуации. Считалось, что малолетний Борис эвакуации не выдержит, и потому решено было разделиться.

Отец с братом уехали - и исчезли. Долгое время считалось, что погибли оба, но в августе пришло письмо от Аркадия. На «Дороге жизни» машина провалилась в полынью, но они с отцом сумели выскочить. Затем в 30-градусный мороз эшелон с эвакуированными восемь дней шел до Вологды. Аркадий выжил единственный из всего эшелона...

В 1950-м Борис Стругацкий закончил школу с серебряной медалью и пытался поступить на физический факультет ЛГУ. Однако принят не был - антисемитская кампания была в самом разгаре. Но в Университет его все же взяли - на матмех, на отделение астрономии, которая ему тоже очень нравилась. В 1954-м его взяли в аспирантуру Пулковской обсерватории, где и произошла описанная выше научная драма. 

Борис пошел работать на счетную станцию обсерватории и проработал там почти десять лет - до 1964-го. Но задолго до ухода его главным делом стала вовсе не астрономия.

Прозрение «настоящего сталинца» 

В июне 1955-го в Ленинград приехал демобилизовавшийся старший лейтенант Аркадий Стругацкий, уже имевший «за плечами» написанную им вместе с Леонидом Петровым повесть Пепел Бикини. Видевшиеся до того лишь урывками братья выяснили, что у них сходные взгляды на науку и литературу. В 1956-м они написали Страну багровых туч. В 1959-м повесть была напечатана. Тут-то и родился писатель «братья Стругацкие». И далее, как напишет потом Аркадий, «пошли книги», которые каждый уважающий себя любитель фантастики может перечислить, даже будучи разбужен ночью...

В молодости и Борис, и Аркадий были «настоящими сталинцами». После ХХ съезда началось прозрение. «Мы довольно быстро, - скажет мне потом Борис Натанович, - примерно к XXII съезду партии, поняли, что имеем дело с бандой жлобов и негодяев во главе страны. Но вера в правоту дела социализма и коммунизма сохранялась у нас очень долго. ‘Оттепель’ способствовала сохранению этой веры - нам казалось, что, наконец, наступило такое время, когда можно говорить правду, и многие уже говорят правду, и ничего им за это не бывает... Этот процесс эрозии убеждений длился, наверное, до самых чешских событий 1968-го. Вот тогда и наступил конец всех иллюзий». 

К моменту «конца иллюзий» братья были уже известными писателями. Конечно, многое приходилось «корректировать» из-за цензуры: достаточно сказать, что герой Попытки к бегству Саул Репнин, по первоначальному замыслу авторов, должен был бежать в будущее из советского концлагеря, но по требованию начальства из «Молодой гвардии» концлагерь был заменен на немецкий.

Бдительные критики всё чаще и чаще уличали авторов в тех или иных непростительных ошибках. В 1966 г. «Известия» констатировали, что Трудно быть богом, «вышедшая после интересных и нужных первых книг Страна багровых туч и Путь на Амальтею, к сожалению, не свидетельствует об идейном и художественном росте авторов». А в 1967 г. «Октябрь», возглавлявшийся Кочетовым, обвинял ту же повесть в том, что она может «бросить тень на самоотверженную помощь нашего государства освободительным движениям в малоразвитых и колониальных странах». 
Через два с лишним десятка лет Борис Натанович писал: «Слухи о реабилитации Сталина возникали теперь чуть не ежеквартально. Фанфарно отгремел смрадный и отвратительный как газовая атака процесс над Синявским и Даниэлем. По издательствам тайно распространялись начальством некие списки лиц, публикация коих представлялась нежелательной. Надвигалось 50-летие ВОСР (Октябрьской революции), и вся идеологическая бюрократия по этому поводу стояла на ушах. Даже самому изумрудно-зеленому оптимисту ясно сделалось, что Оттепель ‘прекратила течение свое’ и пошел откат, да такой, что в пору было готовиться сушить сухари... Сегодняшний читатель просто представить себе не может, каково было нам, шестидесятникам-семидесятникам, как беспощадно и бездарно давил литературу и культуру вообще всемогущий партийно-государственный пресс, по какому узенькому и хлипкому мосточку приходилось пробираться каждому уважающему себя писателю: шаг вправо - и там поджидает тебя семидесятая (или девяностая) статья УК, суд, лагерь, психушка, в лучшем случае, занесение в черный список и выдворение за пределы литературного процесса лет эдак на десять; шаг влево - и ты в объятиях жлобов и бездарей, предатель своего дела, каучуковая совесть, иуда, считаешь-пересчитываешь поганые сребреники... Сегодняшний читатель понять этих дилемм, видимо, уже не в состоянии...»

Увы: то, что казалось ушедшим навсегда в конце 80-х, оказалось очень даже легко себе представить еще через два десятилетия: «сегодняшний читатель» наблюдает последствия работы аналогичного «пресса», который давит все сильнее и сильнее. И отсутствие свободы очень даже замечается - после полутора десятилетий ее присутствия... 

Когда Оттепель закончилась, братья Стругацкие признались себе, что «никакое серьезное произведение опубликовано в ближайшие годы быть не может», и заставили себя быть циничными. В их понимании, это означало «учиться писать хорошо, но ради денег». «Мы сами мучились мыслью, - признается потом Борис Стругацкий, - что мы как бы занимаемся коллаборационизмом и против собственной воли поддерживаем - молчанием своим, внеполитичностью, добровольной своей самоустраненностью - этот поганый режим. Но мы уже не могли не писать. Нам казалось (как нашему герою Виктору Баневу из Гадких лебедей), что если мы перестанем писать вообще, то это будет ИХ победа...»

Они и не перестали: последовали Пикник на обочинеЗа миллиард лет до конца светаГрад обреченныйЖук в муравейникеХромая судьбаВолны гасят ветер... Потом, когда началась перестройка, - Отягощенные злом и Жиды города Питера. А потом наступил октябрь 1991-го, когда не стало Аркадия. И писатель «братья Стругацкие» перестал существовать...

Один за двоих 

«Я всю жизнь пилил бревно двуручной пилой, - много раз будет повторять потом Борис Натанович. - И мне уже поздно да и незачем переучиваться». 
Что ж, несколько лет ушло на приведение в порядок архива, восстановление неимоверного количества сделанных когда-то по цензурным требованиям «лакун», подготовку первого («белого») собрания сочинений. Каждый второй понедельник месяца - неизменный «семинар Бориса Стругацкого», через который прошли едва ли не все питерские фантасты нынешней волны. А еще - членство в жюри нескольких литературных премий.

А еще - в начале 90-х гг. Борис Натанович станет все чаще и чаще выступать в роли комментатора политических событий. Убежденный либерал, при любых коллизиях он неизменно будет вставать на эту сторону баррикады. Его не разубедить в том, что Егор Гайдар всё делал правильно, а Борис Ельцин был сторонником демократии и защитником свободы слова... 

И все же правы оказались те, кто верил: их любимый писатель, даже оставшись один за двоих, медленно и трудно, но начал писать. Правда, под псевдонимом «С. Витицкий» - но все знали, чей это псевдоним.

Кто-то из их поклонников, привыкший к совместному творчеству братьев, недовольно морщится, считая, что это уже «совсем не то». Другие, напротив, с нетерпением ждут, не напишет ли мэтр что-нибудь еще. Больше всего ждут когда-то обещанного, но так и не написанного романа про приключения Максима Каммерера в Островной империи. 

Сам Борис Натанович категорически отказывается этот роман писать. Периодически возникают слухи, что кто-то взялся за это дело, опираясь на сделанные братьями заготовки, но результата так никто пока и не видел.

Другая, столь же интригующая история, связана со съемками Трудно быть богом. Алексей Герман снимает свой фильм уже, кажется, седьмой год, но конца так и не видно. Впрочем, с тех пор, как Алексей Юрьевич заявил, что прообразом Руматы он видит Владимира Путина, выбивающегося из сил, чтобы привести Россию к светлому будущему, есть большие сомнения в том, стоит ли смотреть фильм Германа, даже если он его закончит... 

В 2003 г. Бориса Стругацкого выдвинули в почетные граждане Петербурга. Но депутаты не удостоили его столь высокого звания. Видимо, недостаточно сделал для повышения роли Петербурга: меньше, чем Игорь Спасский, Владимир Александров или Владимир Путин.

Когда президент проводил свою Интернет-конференцию, у Стругацкого поинтересовались, о чем он хотел бы спросить Путина. «Ни о чем, - сухо ответил Борис Натанович. - У нас с ним нет общих тем для разговора»”[112].

            Rozmowa Nikołaja Kudina z Borisem Strugackim:

„В облике современной России все больше заметны черты фантастических миров, описанных братьями Стругацкими. О том, каким ему видится нынешний этап развития российского общества и государства, «Делу» рассказал Борис СТРУГАЦКИЙ.

- Культурное сообщество РФ все чаще предстает расколотым не по стилевым или жанровым, а по идеологическим принципам. С чем это, на Ваш взгляд, связано? Действительно ли в России писатель - больше, чем литератор, и наделен ответственностью перед обществом, которая выходит за рамки сугубо текста?

- Это довольно специфическое положение дел («поэт больше, чем поэт») возникает тогда, когда в обществе реально существует оппозиция к власти. А поскольку в России оппозиция к власти (скрытая, как правило) существует традиционно всегда, литератор (если он вообще думает на эти темы), даже помимо своей воли, оказывается ответственен перед обществом. Впрочем, писать от этого он лучше не станет...

А что касается раскола культурного сообщества, то он был всегда: «европоцентристы», «славянофилы» и «государственники» (приверженцы официальной идеологии). К «гражданской активности» этот раскол не имел никакого отношения. Это было некое «постоянное состояние умов», изначальное происхождение которого я объяснить не берусь. Приверженцы «чистого искусства» тоже встречались, но они всегда были редки. 

- Как в связи с этим Вы оцениваете обращение учредителей и участников регионального общественного фонда содействия развитию культуры «Мир Кавказа» к деятелям культуры, в котором говорилось, что «региональная война, развязанная марионеточным режимом Михаила Саакашвили против населения Южной Осетии, есть не что иное, как начало необъявленной войны, которую США и их европейские союзники развязали против России», и «Грузия служит орудием в руках новой ‘империи зла’»?

- Это, безусловно, выглядит как рецидив самых гнилых и подлых традиций советских времен. Чем бы на самом деле ни руководствовались «подписанты», воспринимается это как акт некоей сервильности и верноподданичества. При этом я вполне допускаю, что некоторые из подписавших искренне выражали свое мнение, но выглядело-то все в духе известной формулы: «Легко и приятно говорить правду в лицо своему государю!» В подобных ситуациях, мне кажется, художник должен руководствоваться не политической целесообразностью и даже не своими политическими убеждениями, а лишь здравым смыслом и милосердием.

- Как Вы относитесь к утверждению, что истинный патриот, несмотря на личные соображения, должен поддерживать свою Родину в случае войны, вне зависимости от того, справедлива она или нет?

- Истинный патриот (да и любой человек вообще) должен действовать - всегда! - так, чтобы не калечить свою совесть. Тут вся сложность в том, что есть Родина, и есть Власть. Для приличного человека это не одно и то же. Салтыков-Щедрин по этому поводу ядовито рекомендовал не путать понятия «Отечество» и «его превосходительство». Ловушка в том и состоит, что Власть, как правило, чрезвычайно умело норовит отождествить себя с Родиной, и надо быть очень внимательным, чтобы не попадать в эту ловушку. Особенно если учесть, что лучше всего это превращение себя в Родину получается как раз у Власти дурной, корыстной, бесчестной.

- Вы недавно заявили, что утратили последние надежды на «медведевскую оттепель»... 

- Явное возобновление холодной войны с Западом, горячая война на Кавказе, а теперь еще и экономический кризис - все это мало способствует оттепели, в то время как завинчивание гаек напрашивается как бы само собой. Другое дело, что надвинувшийся кризис и резкое падение цен на нефть поставят общество и, в первую очередь, Власть перед серьезным выбором: либо попытаться скрутить страну в баранку, привести ее опять «в изумление», беззаветно окунуться в брежневско-андроповское прошлое и ждать очередной перестройки-перетряски-перестрелки (мы все это уже проходили и еще помним, каково это бывает); либо все-таки решиться, наконец, на долгожданные реформы - дать реальную свободу бизнесу, обуздать бюрократию (лишить ее права «разрешать и вязать»), прекратить вмешательство в экономику Государства, оставив за ним только право (и обязанность!) «тонкой настройки» экономических процессов. Может, между прочим, получится: мы уже худо-бедно закончили начальную школу Рынка, пора переходить в следующий класс.

- В Ваших с братом ранних романах основным двигателем развития человечества становился технический прогресс и персонажами владел бесконечный энтузиазм, связанный с полетами в иные пространства и т.п. Можно ли в действительности найти ту идею, которая смогла бы объединить людей если не всего мира, то хотя бы одной России? 

- Идеи не находят - они НАХОДЯТСЯ. Сами собой. Вырастают из недр миллионных масс, образуя ту Равнодействующую Миллионов Воль, которая, по словам Л. Толстого, и есть ход истории. Можно сколько угодно изощряться, придумывая красивые, и страшные, и грозные, и многообещающие идеи ДЛЯ ВСЕХ, но работать они не будут, ибо не совпадают с направлением Равнодействующей, которая уже есть, которая есть всегда, но суть которой мало кто улавливает и, наверное, вообще никто не способен сколько-нибудь исчерпывающе сформулировать.

- Многие сходятся в оценке Хищных вещей века как пророческой повести. В чем причины того, что Россия обреченно пришла к этой много лет назад описанной Вами формуле существования? В какой момент она приняла роковое неверное решение и был ли шанс избежать этого?

- Я вовсе не считаю, что путь «хищных вещей» есть результат какого-то «рокового неверного решения»! Наоборот! Это и есть пресловутая «торная дорога цивилизации». Мы сейчас находимся лишь в самом начале этой дороги и все время норовим вернуться и снова нырнуть в знакомый тупичок, из которого с таким трудом только что выбрались. 

- Означает ли это, что цивилизация уверенно шествует по пути безыдейного консюмеризма, а Россия противопоставляет этому «тоталитарный тупичок»? Существует ли третий вариант?

- Именно так: путь цивилизации (направление Равнодействующей) сегодня и есть то, что Вы называете «путем безыдейного консюмеризма», а я называю движением в сторону Общества Потребления - прямиком в объятия Мира Хищных вещей века. Россия склонна вернуться в привычный уютный тоталитарный тупичок, но это у нее, скорее всего, не получится: Равнодействующая - везде Равнодействующая, в том числе и в России. Только времени ей понадобится больше, и глупостей будет наделано больше, и, не дай Бог, кровушки будет больше пролито - в уплату за отклонения от естественного пути. (Это, кстати, наивероятнейшая судьба любого «третьего» варианта).

- И который из созданных в Ваших романах миров более остальных напоминает нынешнюю Россию?

- Наверное, государство Саракш из Обитаемого острова. Страна, проигравшая войну, но сохранившая имперский дух. Страна, покрытая башнями ТВ-ретрансляторов. Страна бедная, традиционно авторитарная. Плюс инфляция, разумеется.

- Что же выполняет роль тех башен, на которых держался авторитарный режим Саракша?

- Мощный постфеодальный менталитет широчайших масс - вот та реальная база, на которой снова и снова строится в РФ авторитаризм, а, в соответствии с этим менталитетом, высокое начальство всегда право. И чем выше оно сидит, тем делается правее. А если что не так – «бояре виноваты». Этому менталитету добрых 500 лет, мы от него не скоро избавимся, и еще долго он будет составлять нержавеющий стержень нашей Равнодействующей. 

«Одна идея, один враг, один вождь» - что из этого стандартного набора можно построить, кроме авторитарного государства? А носители другого набора редки, разобщены, не уверены в себе. Нам нужны два поколения, свободных от пропаганды и практики авторитаризма, - только так может появиться Новая России. Да только где их взять, эти два поколения? 

- Какова роль т.н. либеральной оппозиции в нашем Саракше? Что мешает ей получить полноценную поддержку в обществе?

- Об этом столько написано - и либералами, и антилибералами, и объективными политологами, - что добавить мне здесь абсолютно нечего. Либералы, как известно, исповедуют идею: свобода-демократия рано или поздно превращается в колбасу. И народу эта несложная мысль поначалу понравилась. Но очень скоро выяснилось, что до свободы-демократии надо еще добраться, а путь тяжелый - через обесценение денег, через сворачивание военного производства, через взрыв безработицы и дороговизны, - и народ в либералах разочаровался. Теперь им придется начинать все сначала, в том числе создавать новую партию с новыми лидерами. Лично я всех их очень уважаю и ценю - и Чубайса, и Гайдара, и Хакамаду, и Немцова, и молодого Рыжкова, и, конечно, Каспарова, но, боюсь, новую либеральную партию создавать теперь уже не им. Народ не любит политиков-неудачников. Не важно, по какой причине ты сошел с лыжни, но если сошел, гонка для тебя закончена, ищи себе другое занятие.

- В одном из интервью Вы противопоставили понятие «великой державы» справедливому и счастливому государству. Означает ли это, что путь к демократии в России лежит через демонтаж имперской системы и сознания?

- Имперское сознание - это важный (может быть, важнейший) элемент нашего постфеодального менталитета. В век всеобщей глобализации и все ускоряющегося прогресса такое сознание выглядит особенно варварским пережитком. На пути демократизации имперские замашки могут работать только как экономические и социальные тормоза. Либо мы от них избавимся, либо опять застрянем в прошлом.

- Отказаться от имперского сознания - значит, отказаться от амбиций ведущего игрока на международной арене. Может ли РФ позволить себе это?

- Россия ДОЛЖНА позволить себе это. Иначе так и будем сидеть в тоталитарном тупике - Буркина-Фасо с ядерными ракетами.

- Что может изменить ситуацию к лучшему в условиях, когда не приходится надеяться на добрую волю власти?

- «Изменение ситуации» порождается только изменением ситуации - социальной катастрофой, глубоким кризисом, серьезным (не дай Бог) военным поражением. Например, тот кризис, который разразился сейчас, вполне способен «изменить ситуацию». Только в какую сторону - вот вопрос. В сторону закручивания гаек или очередной оттепели? Скоро узнаем”[113].

 

***

proza batalistyczna (proza lejtnantów)

Jak zauważyły Natalia Kowtun i Inna Krugłowa, w prozie wojennej lat 60.-70. wprawdzie wciąż był obecny wcześniejszy (socrealistyczny) kanon (Czakowski Blokada / Блокада, 1968-1974), ale doszło też do narodzin nowego zjawiska, pojawienia się nowej narracji, gdzie najważniejsze nie są sceny batalistyczne i patetyczne opisy heroizmu żołnierzy Armii Czerwonej, ale prawda okopów i pytania – wcześniej nieobecne – o cenę, jaką zapłacono za zwycięstwo  (powieści Bakłanowa; Astafjew Pora spadających gwiazd /  Звездопад, 1961 i Pastuch i pastuszka Пастух ипастушка, 1967-1971; Wasil Bykau Sotnikow / Сотников, 1970; Obelisk / Обелиск, 1971; Doczekać do switu / Дожить до рассвета, 1972, Stado wilków Волчья стая, 1975; uważam, że lepszy byłby inny tytuł przekładu: Wilcza wataha)[114].

Jurij Bondariew (1924-2020) – Zaczynał jako autor niezłych powieści wojennych (Bataliony proszą o ogień /Батальоны просят огня, 1957; Ostatnie strzały / Последние залпы, 1959; Gorący śnieg / Горячий снег, 1970), a skończył pisząc patriotyczno-grafomański Trójkąt bermudzki (Бермудский треугольник, 1999), którego akcja rozgrywa się w latach 1993-1996. Ważne miejsce w powieści – obrzydliwie antylichoczowowskiej („как его, …Лухачев… Лихачев… в общем тот, который пускает в русскую культуру отравленные ветры”[115]) i antyjelcynowskiej - zajmuje wojna wydana Dumie przez prezydenta Jelcyna (ostrzelanie tzw. Białego Domu, 1993). Bondariew – jak zapewne wielu Rosjan – był przerażony Rosją lat 90., wypłakiwał łzy po tej dawnej, sowieckiej, wyrażał lęki milionów swoich rodaków związane z otwarciem kraju i jego westernizacją. Именно ваша Америка, - mówimalarz Diemidowporte-parole Jurija Wasiljewicza - страна фальшивой бодрости и машинно-деловых роботов, — именно ваша страна паскудно разваливает Россию! И всякая наша предательская сволочь изнутри, пятая колонна, как вам известно!”. Pisarz zostanie zapamiętany jako piewca sowieckiego miru, obrońca ancien régime’u. Wszystko mu można zarzucić, ale nie koniunkturalizm. Przez całe swoje życie był uosobieniem twardogłowego homo sovieticusa. Beton w najczystszej postaci.

Rówieśnik Bondariewa Boris Wasiljew (1924-2013), podobnie jak autor Batalionów…, walczył na frontach drugiej wojny światowej (pardon: Wielkiej Wojny Ojczyźnianej), która, podobnie jak u wielu innych pisarzy tej generacji, pozostawiła znaczący ślad w jego twórczości: Tak tu cicho o zmierzchu (А зори здесь тихие..., 1969], W ewidencji nie figuruje (В списках не значился, 1974). 

W artykule Dmitrija Trawina czytamy między innymi: „Борис Васильев в обычной подцензурной печати сумел сказать о той фундаментальной несправедливости нашей жизни, которая глубже, жестче и долговечнее несправедливости социальной. […]. Как всякий шестидесятник, Васильев должен был в какой-то момент своей жизни разорвать со сталинизмом, отказаться от иллюзий молодости. Для многих разрыв определялся чисто рациональными причинами - полученной после XX съезда информацией о сталинских репрессиях, о голоде на Украине, о страшных потерях Великой Отечественной. Но для Бориса Львовича разрыв определялся причинами, скорее, эмоциональными. И произошел он тремя-четырьмя годами раньше, нежели у большинства. Во время так называемого «дела врачей». Васильев происходил из старой дворянской семьи, чудом уцелевшей в революционных катаклизмах, а затем в череде последующих чисток. Отец был офицером, как многие его предки. Офицером пришлось стать и самому Борису, но не в силу традиции, а по причине Великой Отечественной, начавшейся, когда ему стукнуло 17 лет. Служить он продолжал и после войны. Вплоть до 1953 г., когда на основе «дела врачей» Сталин стал готовить крупную антисемитскую кампанию. Дворянина Васильева она затронула вплотную, поскольку он «имел несчастье» быть женатым на еврейке - Зоре Поляк. […]. Благодаря своей «лейтенантской прозе» Борис Васильев стал популярен и даже обласкан властью. Но, несмотря на этот успех, Завтра была война" «в стол», не допущенная цензурой к печати. Издали повесть лишь в перестройку, причем тут же экранизировали. […]. Васильев пишет как шестидесятник. Мир у него разделен на добро и зло, на условных «наших» и условных «немцев». Условных - потому что даже в Лебедях, действие которых относится к 70-м гг., легко прочитывается, кто свой, а кто враг. Возможно, за этим кроется наивность автора, частично преодоленная лишь в его поздних романах”[116].

Jedno nie ulega wątpliwości – świat przedstawiony prozy batalistycznej mładszego lejtienanta (podporucznika?) Bondariewa i kapitana Wasiljewa był wprawdzie ten sam, ale jednak nie taki sam. Obydwaj byli wielokrotnie odznaczani i  nagradzani. Z ich CV wydobyłem może nie te najważniejsze, ale coś tam mówiące: Bondariew - Международнаяпремия имени МАШолохова в области литературы и искусства (1994), премия имени АНевскогоРоссии верные сыны” (2002); Wasiljew -Премия имени АДСахарова За гражданское мужество” (1997). 

 

***

proza młodzieżowa

Prozę młodzieżową zapoczątkowały powieści dwóch studentów Instytutu Literackiego: Kronika czasów Wiktora Podgórskiego (Хроника времен Виктора Подгурского, 1956) dwudziestoletniego Anatolija Gładilina i Legendy ciąg dalszy (Продолжение легенды, 1958) niespełna trzydziestoletniego (po baletowych przejściach) Anatolija Kuzniecowa. Jednak najlepiej rozpoznawalną postacią prozy młodzieżowej stał się na początku lat sześćdziesiątych Wasilij Aksionow, którego Koledzy (Коллеги, 1960) uchodzą za manifest pokolenia: „W ankietach pisali: rok urodzenia – 1932; pochodzenie społeczne – inteligenckie (Karpow – robotnicze); przynależność do partii – członek Komsomołu od 1947 roku, czy był sądzony – nie; czy brał udział w wojnach – nie; czy nie ma krewnych za granicą – nie; i jeszcze kilka nie, aż do paragrafu stan rodzinny, w którym wszyscy napisali: kawaler” (tłum. Janina Dziarnowska), a patetyczna kwestia wypowiedziana tam przez jednego z bohaterów (Aleksego Maksymowa) – przywoływana jako świadectwo przezwyciężania przez literaturę rosyjską kanonów nowomowy – należała do najczęściej cytowanych w tamtych latach: „- Ach, jak mi się to sprzykrzyło, ta cała drętwa mowa, wzniosłe słówka. Wygłasza je mnóstwo wspaniałych idealistów w rodzaju ciebie, ale również tysiące drani. Beria też się nimi posługiwał, gdy oszukiwał partię. Teraz, gdy dowiedzieliśmy się wielu rzeczy, te słowa stały się wyświechtane. Spróbujmy się obejść bez frazesów. Kocham swój kraj, nasz ustrój i bez namysłu oddam za to rękę, nogę, życie, ale odpowiadam tylko przed swoim sumieniem, a nie przed jakimiś mitami. One mi tylko przeszkadzają widzieć realne życie. Rozumiesz?” (tłum. Janina Dziarnowska). Bez trudu można dziś wskazać na powinowactwa prozy młodzieżowej z powieścią produkcyjną, na jej schematyzm i nadmierne przywiązanie do patosu i retoryki, ale też zmieniała się perspektywa odbioru. Współcześni zaczynali nosić węższe spodnie i krótsze spódnice, słuchali zakazanego wcześniej jazzu i poznawali malarstwo abstrakcyjne, zachłannie nadrabiali zaległości nie przez siebie zawinione, sięgając po teksty powieściopisarzy amerykańskich, np. Ernesta Hemingwaya czy Jerome’a Salingera. Wszystko było tak, jak w Nihiliście Jewtuszenki:

„Носил он брюки узкие
читал Хемингуэя.
«Вкусы, брат, нерусские ...»
внушал отец, мрачнея.

Спорил он горласто,
споров не пугался.
Низвергал Герасимова,
утверждал Пикассо”
[117].

                  (ЕЕвтушенкоНигилист, 1960)

 

Ale czytali też „Przekrój”, aby przez dziurkę od klucza poznawać świat kultury i cywilizacji zachodniej, no i „Junost’” z kolejnymi utworami Aksionowa i innych – aby w twarzach bohaterów rozpoznawać siebie. Młodzi Amerykanie identyfikowali się w latach pięćdziesiątych z „buntownikiem bez powodu” i wykreowali legendę Jamesa Deana; młodzi Rosjanie kontestowali wówczas pod hasłami powrotu do komunizmu nieskażonego przez stalinizm, a ich Dean pojawił się nieco później i też był aktorem. Znamienne są losy czołowych przedstawicieli prozy młodzieżowej, którzy w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych podejmowali naiwne próby naprawy, sanacji systemu (Oleg Czuchoncew sarkastycznie określił tego rodzaju poczynania jako próbę „uczłowieczenia systemu”), by w latach siedemdziesiątych zwątpić w jego ideały, a w latach osiemdziesiątych poddać go totalnej krytyce i w konsekwencji znaleźć się na emigracji.

Dziś przy okazji omawiania tego fenomenu socjologicznego jakim bez wątpienia była proza młodzieżowa – pisana i czytana przez dwudziesto- i trzydziestolatków – coraz częściej jest przywoływane nazwisko Gładilina. Mieszkający obecnie w Izraelu pisarz i publicysta Dmitrij Pietrow (ur. 1962) w eseju Śladami Wiktora Podgórskiego opublikowanym ku czci napisał: 

„Писателей, ставших знаменитыми молодыми, не так уж мало. Мэри Шелли, Михаил Шолохов, Ребекка Куанг, Франсуаза Саган…

Когда вышла ее первая книга Здравствуй, грусть, ей было девятнадцать. Это особый опыт — заслуженно, но, будто с неба, свалившиеся слава и деньги. А полтора миллиона франков — это в 1954 году немало. Не мал и тираж — больше миллиона. Под стать и слава, принесенная книгой, главная юная героиня которой хочет постигать не школьные дисциплины, а вкус поцелуев, остроту страстей и взрослых отношений.

1950-е во Франции — эра послевоенного возрождения, рост экономики, взрыв рождаемости. И — взрывы снарядов в Алжире и бомб ультраправых в Париже.

Но они не мешают приходу поколения, не стесненного нормами прежних времен, а с ним — новых прозаиков, поэтов, драматургов, актеров, режиссеров… Раймона Кено, Жоржа Перека, Алена Роб-Грийе, Жоржа Брассенса, Жака Дюпена, Эжена Ионеско, Клода Шаброля, Жана-Люка Годара, Роже Вадима (Вадима Племянникова, сына русского эмигранта и французского дипломата). Его жена Брижит Бардо — Манина, девушка в бикини — выйдя из пены морской, становится символом красоты и сексуальности новой Франции. «Глаза Брижит» — так следом за рекламой зрители зовут фары «Пежо-504»…

Ролану Барту кажется, что автор как явление умирает. Меж тем люди искусства становятся кумирами и ориентирами. Пусть публика и догадывается, что теперь художник не учит жизни, а фиксирует свои впечатления, не очень ясно понимая суть событий. А надо ли понимать? Быть может, главное — это мастерски переданное переживание?..

Не случайно французов, и вообще европейцев, поражают Летят журавли Михаила Калатозова, где ужасы войны — трагический фон переживаний героев, яркость которых вознаграждает Золотая пальмовая ветвь Каннского кинофестиваля…

Лента Калатозова выходит в 1957-м — на волне оттепели, когда в советское искусство тоже приходит новое поколение, и, по словам Василия Аксенова, сквозь трещины в «безжизненной поверхности асфальтовой пустыни социалистического реализма» прорастают «травы Ренессанса, бледные, но упорные» — «новые театральные коллективы и возрождение великого русского авангарда в живописи, «Новый мир» и дискуссионные клубы в городках науки, «поэтическая лихорадка» и «гитарная поэзия», «новая волна» в кино и «молодая проза»…

Ее знаменосцем, считает Аксенов (и не только он), становится двадцатилетний студент Анатолий Гладилин — автор повести Хроника времен Виктора Подгурского, изданной в 9-м номере «Юности» за 1956 год, то есть шестьдесят пять лет назад.

Тираж этого первого журнального издания уступал тиражу романа Здравствуй, грусть, но превышал 100 тысяч. Плюс 30 тысяч экземпляров книги, вышедшей в «Советском писателе» в 1958-м. И еще 100 тысяч — книги 1962 года, где под одной обложкой — Хроника и вторая повесть Гладилина Бригантина поднимает паруса.

То есть в целом совсем неплохо, и статья Аксенова Наш ответ Франсуазе Саган, очевидно, имеет право на свое название.

Хотя ее гонорар и несравним с деньгами, уплаченными Гладилину в «Юности» «по самой низкой ставке — вдвое меньше, чем всем. Чтобы не зазнался. ‘Воспитывали, — рассказывал он смеясь. — Мы с моей женой Машей потратили их почти мгновенно — на поездку в Вильнюс и модные вещи, купить которые там было куда легче, чем в Москве’. В ‘Советском писателе’ заплатили по обычной ставке. Но и эти деньги мигом разлетелись. Хотя дело было до реформы 1961 года, и у суммы было заметное число нулей». Кстати, сама книжка стоила 1 рубль 85 копеек.

Меж тем в редакцию и издательство идут сотни писем автору. Пишут министр культуры Николай Михайлов, Рина Зеленая, Фаина Раневская… Толе их не дают. Опять же, чтобы не зазнался. Но письма заполняют и стол для корреспонденции в Литинституте, где он учится. Читатели узнают домашний телефон автора, и от их звонков раскаляется аппарат в коммуналке в Антипьевском (ныне Колымажном) переулке.

В метро он замечает: у двух-трех человек в вагоне тот самый номер журнала. А жена-студентка Маша шепчет: «В библиотеке читает ползала».

На встречах с читателями Гладилина приветствуют овациями. Девушки томно глядят на его кудрявый чуб (лихая челка еще впереди). Парни жмут руку. А один говорит: «Больше я ваших книг читать не буду. Потому что такую вещь, как Хроника, вы уже не напишете. Лучше такой книги написать невозможно. Извините».

Да что ж в ней такого — в Хронике? Успел спросить я у друга Гладилина Александра Кабакова незадолго до его ухода.

— Она взорвала литературную гладь, — сказал Александр Абрамович. — Помню, я открываю «Юность». И читаю странный текст, наполненный странным ароматом и увенчанный странным названием. Всё в нем странно нам тогдашним. И прежде всего, внятное сообщение: писать можно не как Федин, Фадеев и завсегдатаи очередных великих строек, а как этот парень, рассказывающий свою человеческую историю. Не фрондерскую. Не рискованную. А человеческую.

Я ее прочел в один присест. И начал снова. Для нашего поколения, ищущего себя, этот текст стал сигналом. Как тогда говорили в марьинорощинских и сокольнических дворах: «Не бэ, ребята! Не бэ! Прорвемся!» Закрыв журнал, я повторил про себя: да-да-да, значит и вот так можно писать — как хочется, а не «как положено».

А их-то учат: говорят — так, а пишут — эдак. Одинаково нельзя. А вот и можно. В том числе и о страданиях из-за того, что не понимаешь себя, не умеешь выразить чувства, боишься, что слова — ложь, не знаешь, зачем живешь и что впереди.

Да что же это, товарищи? Ведь все ясно: живешь ради свершений, а впереди — коммунизм. А как в 1956-м иначе-то? Ан, на поверку-то — не обязательно. В гладилинской истории юноша Виктор, как и девушка его поколения Сесиль у Саган, или Холден Колфилд над пропастью во ржи, — ищет не книжной мудрости и нравоучений, а сильных взрослых чувств. Верно заметил однажды в эфире «Радио Свобода» (признано Минюстом СМИ-иностранным агентом. — Ред.) Александр Генис: «Гладилин для нас был тем, чем Сэлинджер был для американцев». Да вспомнить хоть героиню романа Раймона Кено Зизи в метро. Она хочет не в музеи, а в метро. И москвичу Виктору не нужны плакатные штампы. Он, бродя по Москве, ищет понимания.

Но парижские машинисты бастуют, а московские окна молчат.

Таких историй тогда ждут многие. В том числе и школьник Кабаков, который познакомится с Гладилиным через много лет, когда того — «эмигранта и клеветника» — пустят в страну.

Но Хронику -то он пишет за двадцать лет до эмиграции. От него — студента Литинститута — сама мысль о ней бесконечно далека. За «полную бездарность» его рассказа Мой учитель коллеги по творческому семинару предлагают гнать его в шею. Выручает ведущий Георгий Берёзко. Говорит: «Гладилин очень молодой. Давайте дадим ему испытательный срок. Пусть за лето что-нибудь напишет. А не напишет — отчислим».

Привычки к битью у Толи нет. Она и не придет даже после множества избиений в советской печати. Так что слово «бездарность» для него страшный удар. Из тех, что психологи именуют вершинным опытом. Он бросает человеку вызов такой силы, что помимо воли вышибает его из рутины, бросая в жизненный прорыв.

Гладилин идет по Тверскому бульвару. На улице начинается дождь. А в его голове — строки будущей повести. Вскоре он принесет ее в журнал «Юность» Мэри Озеровой. И та возьмет. Поработает с ней. Передаст главному редактору Валентину Катаеву. А тот подпишет в печать. И в пору сентябрьских дождей тысячи людей прочтут: «Прохожие съежились и кинулись в ближайшие подъезды и подворотни… Виктор шагал, глядя куда-то вдаль немного прищуренными глазами. По лицу его стекали капли… Распрямив плечи, он шел, как будто вбивал каждый шаг, будто ботинки были чугунными и от их поступи дрожала улица». Точнее — бульвар.

Полные воды, они оставили на дорожке четкие, глубокие следы. По ним и пройдут Аксенов, Кузнецов, Крапивин, Садовников и немало других авторов”[118].

 

***

proza liryczna

Spośród dzieci Odwilży na przypomnienie zasługuje między innymi proza liryczna, która zaistniała w literaturze rosyjskiej pod koniec lat pięćdziesiątych: Polne drogi Ziemi Włodzimierskiej (Владимирские проселки, 1957) i Kropla rosy (Капля росы, 1960) Władimira Sołouchina (1924-1997), Dzienne gwiazdy (Дневные звезды, 1959) Olgi Bergholc (1910-1975), Święta studnia (Святой колодец, 1967) Walentina Katajewa (1897-1986). Często zbliżona była tematycznie do prozy wiejskiej, a ze względu na bardzo specyficzną strukturę narracji i dominację monologowych form podawczych określano ją niekiedy mianem spowiedniczej, konfesyjnej. Powszechnie też wskazywano na jej opozycyjność wobec schematu powieści produkcyjnej i, szerzej, kanonów realizmu socjalistycznego. Wcześniej subiektywizacja w literaturze (sztuce) sowieckiej była niepożądana, źle widziana. 

Nawiasem mówiąc, zdaniem Fasta, Olga Bergholc w Dziennych gwiazdach (Дневные звезды, 1959) została „apologetką oficjalnej ideologii” i propagandzistką „oficjalnego kłamstwa politycznego”.

 

***

proza mitologiczna

Od połowy lat siedemdziesiątych funkcjonowała w literaturze rosyjskiej proza, którą – nie troszcząc się zbytnio o precyzyjne zdefiniowanie – nazwano umownie mitologiczną. O pojemności tego terminu niech świadczy fakt, że podając przykłady wymienia się jednym tchem Czyngiza Ajtmatowa (Biały statek / Белый параход, 1970; Dzień dłuższy niż stulecie / И дольше века длится день, 1980), Iona Druce (Brzemię naszej dobroci / Бремя нашей доброты, 1968), Anatolija Kima (Ojciec-Las / Отец-Лес, 1989), Władimira Makanina (Tam, gdzie niebo łączy się z górami / Где небо сходится с холмами, 1984) oraz Walentina Rasputina (Pożegnanie z Matiorą / Прошание с Матерой, 1976) i innych przedstawicieli prozy wiejskiej. Utwory wpisujące się w nurt prozy mitologicznej swoją strukturą nawiązują do paraboli lub przypowieści (притча). 

Metafizyka stała się znakiem rozpoznawczym twórczości nie tylko Czyngiza Ajtmatowa (mity) czy Anatolija Kima (mistycyzm), ale też na przykład Otara Cziladze (motywy mitologiczne). W tych klimatach utrzymana też była – wyraźnie zainspirowana przez Mistrza i Małgorzatę - powieść Władimira Orłowa Demon z altówką (Альтист Данилов, 1978) o demonie skazanym na wieczne przebywanie na Ziemi, gdzie został znakomitym wiolonczelistą. 

Na gruncie mitu pierwotnego został wykreowany wtórny, obecny w tekstach parabolicznych. Proza mitologiczna zaproponowała „formy umowne” (Piotr Fast) zamiast specyficznie rozumianego „realizmu”, problematykę metafizyczno-egzystencjalną w miejsce pseudoracjonalistycznej i podważyła podstawowe kanony poetyki realizmu socjalistycznego rezygnując z problematyki polityczno-ideologicznej.

W okresie Pieriestrojki zainteresowanie zjawiskiem prozy mitologicznej znacznie zmalało.

***

poezja estradowa

Poezja estradowa zwana była inaczej liryką głośną, czy - jak proponuje Piotr Fast - retoryczną. Jewgienij Jewtuszenko, Robiert Rożdiestwienski i Andriej Wozniesienski – dzieci Odwilży – zawładnęli w połowie lat pięćdziesiątych sercami i umysłami Rosjan. Ich twórczość wpisała się w poststalinowskie katharsis, a publiczne wystąpienia poetów (kultowe już wieczory w muzeum Politechniki Moskiewskiej) miały w sobie coś z atmosfery karnawału (także w Bachtinowskim, szlachetnym tego słowa rozumieniu) po latach stalinowskiego postu. Estradowcy znaleźli się w komfortowej sytuacji psychicznej: akceptowały ich miliony czytelników (nowy język poetycki), akceptowała ich (w zasadzie) partia (albo po Orwellowsku: Partia) i akceptowała ich opinia publiczna na Zachodzie (była to klasyczna – życzeniowa – nadinterpretacja, zrodzona z utożsamiania kontestacji artystyczno-antystalinowskiej z ustrojową). Młodzi poeci pławili się sławą zdobytą w świetle reflektorów. Nieco później, pod koniec lat pięćdziesiątych, pojawiła się grupa twórców proponujących odmienne rozumienie poezji. Zaczęto wówczas mówić i pisać o liryce cichej.

Gwiazdy estrad i stadionów:

Andriej Wozniesienski (1933-2010) – Poeta (Parabola / Парабола, 1960; Longjumeau Лонжюмо, 1963; Antyświaty / Антимиры, 1964). Mając 14 lat wysłał swoje wiersze Pasternakowi. W swoim czasie był (obok Jewtuszenki) najbardziej znanym poetą rosyjskim na Zachodzie. W gronie znajomych wymieniał Pabla Picassa, Roberta Kennedy’ego, Allena Ginsberga, Arthura Millera i Marilyn Monroe. Ale co tam poezja, co tam krąg znajomych celebrytów, to on jest autorem słów sowieckiego przeboju wszechczasów Ałły Pugaczowej Миллион алых роз.

To Wozniesienski stał się głównym celem ataków Chruszczowa na Kremlu w marcu 1963 roku. O tym auto-da-fépisał  między innymi Gieorgij Trubnikow (przyznaję: nie podzielam zachwytów krytyka nad poezją Andrieja Andriejewicza, dla mnie jego twórczość – podobnie jak jego stadionowych towarzyszy broni, czyli Jewtuszenki, Achmaduliny, Rożdiestwienskiego – była zdecydowanie fenomenem socjologicznym, a nie estetyczno-artystycznym): 

„На состоявшейся 7 марта 1963 г. в Кремле встрече руководства КПСС с представителями творческой интеллигенции Никита Хрущев набросился на молодого поэта Андрея Вознесенского.

Хрущев. Почему вы афишируете, что вы не член партии?! «Я не член партии» - вызов дает! Сотрем всех на пути, кто стоит против Коммунистической партии, сотрем!

Вы скажете, что я зажимаю. Я - Секретарь, Председатель. Прежде всего я - гражданин Советского Союза, я боец и буду бороться против всякой нечисти. Мы создали свободные условия не для пропаганды антисоветчины. Мы никогда не дадим врагам воли, никогда! Ишь ты какой – «я не член партии!» Он нам хочет какую-то партию беспартийных создать. Нет, вы член партии, только не той партии... Товарищи, идет борьба, борьба историческая, здесь либерализму нет места, господин Вознесенский!.. Ваши дела говорят об антипартийщине, антисоветчине. Вы говорите ложь!.. 
Вознесенский. Нет, не ложь!

Хрущев. Молоко еще не обсохло. Ишь какой. Он поучать будет. Обожди еще! Мы предложили Пастернаку, чтобы он уехал. Хотите, завтра получите паспорт, уезжайте к чертовой бабушке, поезжайте туда, к своим. 
Вознесенский. Я русский поэт. Зачем мне уезжать?

Хрущев. Ишь ты какие! Думаете, что Сталин умер... Мы хотим знать, кто с нами, кто против нас. Никакой оттепели: или лето, или мороз... […]

Поэма Мастера (1959) сделала его знаменитым. Стремительное вхождение Вознесенского в литературу произошло в период освобождения общества от сталинизма. Миллионами читателей и десятками тысяч слушателей оказались востребованы такие качества поэзии Вознесенского, как искренность, острая современность, свежесть языка, яркость образов, музыкальность. Виртуозная техника стихосложения, дерзкие метафоры, тематические «порывы» ломали устоявшиеся каноны «благополучной» советской поэзии: сборники Мозаика и Парабола (1960), Треугольная груша (1963), поэма Оза (1964).

7 марта 1963 года в Кремле во время «собрания представителей художественной интеллигенции» Хрущев обрушился на Вознесенского с яростной руганью, с угрозами выслать его из СССР. Этим был дан сигнал к свертыванию относительных свобод в стране. Для Вознесенского событие, случившееся в Кремле, и последующая травля стали началом нового этапа, когда он решал, казалось бы, несовместимые задачи: оставаясь в несвободной стране, сохранить дар и свободу выхода к широкой читательской аудитории, не поступаясь своим мировоззрением. Эти задачи Вознесенский реализовал чисто художественными средствами, показав, что цензура бессильна против поэтики: сборники Дубовый лист виолончельный (1975), Витражных дел мастер (1976), Соблазн (1978), Безотчетное (1981), поэмы Авось! (1975), Вечное мясо (1977), Андрей Полисадов(1979), цикл Мемориал Микеланджело (1975). 

С начала 80-х гг. в творчестве Вознесенского проступает предчувствие готовящихся в стране перемен. Затем в стихах отражается его непосредственное участие в процессе освобождения от тоталитаризма. Заметно усиливается публицистичность поэзии: сборники Прорабы духа (1984), Ров(1986), Аксиома Самоиска (1990). Помимо стихов, Вознесенский публикует статьи о спасении природы и культуры. Увеличивается доля прозы, написанной в форме эссе об ушедших и живых современниках. В дальнейшем, начиная с середины 90-х гг., Вознесенский возвращается к экспериментам в словотворчестве, работает в жанре визуальной поэзии.

Творчество Вознесенского универсально во всех своих измерениях. Тематически и лексически это энциклопедизм, полнота обзора, отсутствие в художественной системе запретных тем и слов. Философски - сочетание диалектичности мышления с метафизикой, религиозным исканием, соотнесение конкретного и вневременного. По обращенности и темпераменту - от интимности и исповеди до проповеди и вечевого набата. Обилие цитат и аллюзий указывает на разветвленную корневую систему всей предшествующей литературы, питающую творчество Вознесенского”[119].

Jewgienij Jewtuszenko (podobno 1932, w paszporcie 1933 - 2017) – Poeta (Spadkobiercy Stalina / НаследникиСталина, 1962;  Bracka Elektrownia Wodna / Братская ГЭС, 1965). W latach 60. bożyszcze tłumów. Wraz z Biełłą Achmaduliną (swoją pierwszą żoną), Robertem Rożdiestwienkim i Andriejem Wozniesienskim przełamywał kanony sztuki socrealistycznej i tworzył, nasyconą publicystyką, tzw. poezję estradową. Zręcznie balansował między apoteozą a kontestacją rzeczywistości sowieckiej. Zawsze bezbłędnie wyczuwał mainstream. Zmarł w USA.

Z wielu powodów nie był ulubieńcem ani Brodskiego i leningradzkiego undergroundu, ani na przykład Andrieja Tarkowskiego, który zanotował w dzienniku: „Случайно прочел в «Новом мире» Казанский университетЕвтушенкоКакая бездарь! Оторопь берет. Мещанский Авангард. В свое время Северянин был в тысячу раз талантливее. А что от него осталось? Ананасы в шампанском? И презрительные улыбки. Жалкий какой-то Женя. Кокетка. […]. В квартире у него все стены завешаны скверными картинами. Буржуй. И очень хочет, чтобы его любили. И Хрущев, и Брежнев, и девушки…”[120] (7 września 1970 r.).

Jewtuszenko został bohaterem jednego z esejów Michaiła Zołotonosowa: 

„К 1970-му в сознании советской читающей публики образ Евтушенко сложился, как образ «Большого поэта»: это особая социальная роль, подразумевающая не только известность, но и «гражданственность» — острые отклики на все значительное в текущей истории, которые становятся крупными событиями не только литературной, но и общественной жизни. История послесталинского СССР, размеченная стихами Евтушенко 1960-х, — это история борьбы с идеологическими и моральными постулатами сталинизма. Из Литературного института был исключен в 1957 г. за выступления в защиту романа В. Дудинцева Не хлебом единым.

Первая публикация стихов появилась в 1949 г. в газете «Советский спорт». Стихи были антиамериканскими — шла холодная война. В 1952 г. он уже член Союза писателей СССР. Первый его сборник именно такой, какой нужен для приема в Союз: бодрый, лозунговый. Однако во второй половине 1950-х Евтушенко удалось преодолеть это начало, уравновесить ораторскую патетику лирикой, а главное — осознать себя поэтом нового поколения, призванным быть «эхом русского народа». Обязанность «Большого поэта» — не пропустить все самое острое, что дает злоба дня. Так возникли Бабий Яр (1961), которому Евтушенко обязан мгновенной мировой славой, и Наследники Сталина (1962), которые исследователи отнесли в итоге к вершинам гражданской лирики Евтушенко. Тогда он выступал, как говорят, по 250 раз в году, а однажды послушать его пришли 14 тысяч человек. К своему тридцатилетию Евтушенко публикует во французском еженедельнике «Эспрессо» прозаическую Автобиографию (1963), в которой немного разоблачает лицемерие затаившихся в СССР сталинистов. Ему опять повезло: мишени, в которые он метил, дружно заголосили, обвинив в ренегатстве, клевете на советский строй и советскую литературу. В конце 1960-х — начале 1970-х гг. метод «шатаний» в «законных сетях" продолжает применяться. Набрав славу и силу, Евтушенко без боязни выступает против преследований Синявского и Даниэля, травли Солженицына, заступается за репрессированных П. Григоренко, А. Марченко, Н. Горбаневскую, не молчит, когда в Прагу вошли советские танки: «Танки идут по Праге/ в закатной крови рассвета./ Танки идут по правде,/ которая не газета» (1968). В то же время он возвращается к темам холодной войны: смело обличает американский империализм. Пишет к 100-летию Ленина конъюнктурную поэму Казанский университет. В перестройку Евтушенко оживился, стал сопредседателем «Мемориала», нардепом, секретарем Союза писателей, ненадолго активизировал выступления в печати, зарифмовав несколько политологем, и быстро уехал в США (где живет и поныне). Некоторое время о нем еще напоминали постмодернисты-восьмидерасты”[121].

Pozostawił po sobie wers: „Поэт в России - больше чем поэт”.

Biełła Achmadulina (1937-2010) – Poetka (Struna / Струна, 1962; Lekcje muzyki / Уроки музыки, 1970) iżona (JewtuszenkiNagibinaKulijewaMesserera). Wydalona z Instytutu Literackiego według wersji oficjalnej za „неуспеваемость”, naprawdę: za niezłożenie podpisu pod listem atakującym Borisa Pasternaka. Po jakimś czasie reaktywowana na studiach, które ukończyła z czerwonym dyplomem. Jedna z gwiazd (obok Jewtuszenki, Rożdiestwienskiego, Wozniesienskiego) tzw. poezji estradowej. Laureatka wielu nagród (m.in. Prezydenta Federacji Rosyjskiej w dziedzinie literatury i sztuki). Andrzej Drawicz – jak mi opowiadał – podziwiał jej mocną głowę.

 

***

liryka cicha

Obok poezji estradowej funkcjonował nurt tzw. liryki cichej kojarzonej z twórczością Stanisława Kuniajewa (1932), Anatolija Pieriedriejewa (1932 albo 1934-1987), Nikołaja Rubcowa (1936-1971), Władimira Sokołowa (1928-1997) i Aleksandra Żygulina (1930-2000). Podjęli oni próbę przełamania stereotypów obowiązujących w masowo uprawianej w latach pięćdziesiątych „liryce” (tzw. poezji „bicia werbli”), dystansując się jednocześnie od propozycji artystycznych (i po części światopoglądowych, ideologicznych) poezji estradowej, od wykreowanego w niej modelu podmiotu lirycznego. Jak zauważył Marian Ściepuro, dla poezji z lat trzydziestych-pięćdziesiątych charakterystyczne były następujące słowa-klucze: komunizm, socjalizm, kołchoz, kolektyw, brygada, plan, współzawodnictwo, kampania (siewna, żniwna itp.), postęp, dynamika, energia, budownictwo, walka, okiełznanie (przyrody, wrogich sił), elektryczność (żarówka Iljicza), telefon, samochód, traktor, siewnik, kombajn. Natomiast liryka cicha, odwołując się do przedpaździernikowej tradycji kulturowej, kreowała świat wyobraźni poetyckiej, którego semantyka przywołuje dawno zapomniane lub negowane przez poprzedniczkę wartości: izba (w znaczeniu: dom rodzinny), dach rodzicielski, ognisko domowe, próg, piec, studnia, ziarno, płody rolne, orka, żniwa, rolnik, siewca, oracz, los, dusza, cierpienie, kara, odkupienie, trwoga, Bóg, cerkiew, świątynia, cmentarz, krzyż, krucyfiks, świeca, ikona, niebo, gwiazdy. 

 

***

proza wiejska

Wyznawany przez cichych liryków światopogląd i dokonywane przez nich wybory estetyczne sytuują ich poezję w sąsiedztwie prozy wiejskiej najciekawszego zjawiska w literaturze rosyjskiej lat 70.[122]

Tematyka wiejska była stale obecna w popaździernikowej literaturze rosyjskiej. Początkowo, na przełomie lat dziesiątych i dwudziestych, pojawiała się w kontekście rozważań historiozoficznych - Wsiewołod Iwanow, Leonid Leonow, Aleksandr Niewierow, Boris Pilniak czy Lidia Sejfullina nawiązywali w ten sposób do tradycji Buninowskiej Wsi (co nie znaczy, że podzielali poglądy późniejszego noblisty). Lata 1925-1932 przyniosły kilka interesujących tekstów pisarzy wywodzących się z kręgów współwędrowców, poputczików (попутчики, m.in. Iwana Katajewa Mleko / Молоко, 1930), którym jednak dominująca w ówczesnym życiu literackim krytyka rappowska zarzucała najczęściej próby wywołania współczucia dla wroga klasowego – kułaka (jeszcze bezwzględniej potraktowano twórczość poetów chłopskich: Siergieja Jesienina, Nikołaja Klujewa i Siergieja Kłyczkowa). Prawo do pisania ideologicznie słusznych tekstów mieli jedynie twórcy skupieni w podporządkowanej RAPP-owi organizacji Ogólnozwiązkowe Stowarzyszenie Pisarzy Chłopskich (Всесоюзное объединение крестьянских писателей). „Za chłopskiego prozaika, poetę, artystę – pisano w deklaracji programowej – OSPCh uznaje tylko tych pisarzy, którzy są ściśle związani z procesami pracy fizycznej oraz działaniami społecznie pożytecznymi dla chłopstwa i proletariatu” (cyt. za J. Sałajczykową). Warunki te spełnili, jak się okazało, Aleksiej Dorogojczenko, Michaił Karpow, Nikołaj Koczin, Jakow Korobow, Aleksiej Twieriakow, Piotr Zamojski, Siergiej Żdanow. Lata trzydzieste-czterdzieste to okres dominacji – w tonacji arkadyjsko-idyllicznej – problematyki kołchozowej, która swoją klasycznie socrealistyczną doskonałość osiągnęła w twórczości Siemiona Babajewskiego (Kawaler Złotej Gwiazdy / Кавалер Золотой Звезды, 1947-1948; Światło nad ziemią / Свет над землей, 1949-1950). Przełom – za sprawą Jefima Dorosza, Aleksandra Jaszyna, Walentina Owieczkina, Władimira Tiendriakowa – nastąpił w połowie lat pięćdziesiątych, kiedy odrzucono obowiązującą w literaturze teorię bezkonfliktowości. Natomiast na początku lat sześćdziesiątych u części prozaików dało się zauważyć zafascynowanie wsią – w którym pobrzmiewały echa dziewiętnastowiecznej jeszcze ideologii poczwiennictwa i słowianofilstwa (czy raczej: neosłowianofilstwa) - jako enklawą prawdziwej, nieskażonej rosyjskości i to właśnie ich twórczość jest utożsamiana ze zjawiskiem tak zwanej prozy wiejskiej (niekiedy, jak chociażby w przypadku powieści Władimira Sołouchina Kropla rosy / Капля росы, wydanej w 1960 roku, nawiązującej do poetyki prozy lirycznej). Przywoływane są tu nazwiska Aleksandra Sołżenicyna (i jego utwory publikowane w „Nowym mirze” Twardowskiego), Fiodora Abramowa (1920-1983; Drewniane konie / Деревянные кони, 1970), Wasilija Biełowa (1932-2012; Ludzka rzecz / Привычное дело, 1966), Siergieja Załygina (1913-2000; Nad Irtyszem / На Иртыше, 1964), Borisa Możajewa (1923-1996; Żywy / Живой, 1966), Walentina Rasputina (1937-2015; W ostatnią godzinę Последний срок, 1970; W dół i w górę rzeki / Вниз и вверх по течению, 1972; Pożegnanie z Matiorą Прощание с Матерой, 1976; Pożar / Пожар, 1985; Córka Iwana, matka Iwana / Дочь Ивана, мать Ивана, 2003), Wasilija Szukszyna (1929-1974; Wsiowi ludzie Сельские жители, 1963; scenariusz filmowy Kalina czerwona Калина красная, 1973). Proza wiejska zaproponowała przewartościowanie w obowiązującym dotychczas binarnym porządku socrealistycznym: wiejski / miejski, starość / młodość, dziedzictwo / zmiany, natura / cywilizacja, prawosławie / ateizm i była zazwyczaj odczytywana jako forma wyzwania rzuconego reżimowi komunistycznemu (utożsamianemu z cywilizacją przemysłowo-miejską i propagandą antyreligijną). Jej twórcy (popularnie nazywano ich: деревенщики / wieśniacy) dokonali sakralizacji przestrzeni wiejskiej (wieś – mała ojczyzna[123]) i wykreowali Utopię swoich wyobrażeń, w której nosicielkami tradycyjnych, narodowo-religijnych wartości były najczęściej stare kobiety („старуха”, „бабушка”). 

W czasie Pieriestrojki i – jeszcze wyraźniej – po rozpadzie imperium okazało się, że Kuniajew, Biełow czy Rasputin (ale nie Załygin) pozostając w stanie hibernacji intelektualnej zaatakowali (także w wystąpieniach publicystycznych) próby wprowadzenia w Rosji systemu demokratycznego. (Nienawiść do Pieriestrojkigłasnosti, Gorbaczowa i Jelcyna zrodziła u tych sierot po carskiej i komunistycznej Rosji falę ciepłych uczuć nawet do ZSRS). W zamian zaproponowali rozwiązania wyrastające z ideologii nacjonalistycznej i szokujące nieskrywaną ksenofobią (np. Biełowa antysemicki, antypolski, antyłotewski Rok wielkiego przełomu / Год великого перелома, 1989-1991). To autor Ludzkiej rzeczy stał się twarzą współczesnego obskurantyzmu rosyjskiego. Prasa życzliwa pisarzowi (np. będący ostoją nacjonalizmu czerwono-czarny „Nasz Współczesny” / „Nasz Sowriemiennik” / „Наш современник” redagowany przez Kuniajewa) z dumą pisała o tym, że mieszka w Wołogdie. Miało to zapewne świadczyć o tym, że pozostał wierny stronom rodzinnym, powrócił do korzeni i że obcy mu jest kosmopolityczny zgiełk stolic (Moskwy i Petersburga). Niestety, nie zmienia to w niczym faktu, że późne utwory Biełowa zapisały jeszcze jeden trywialny rozdział w dziejach makulakultury, grafomanii i kiczu (np. Wszystko przed nami / Все впереди, 1986).

Najtrafniej dokonania „wieśniaków” spointował Aleksandr Gienis, który posłużył sie znakomitym określeniem zapożyczonym od Mandelsztama: „оперные мужики[124] (dosłownie: „operowi chłopi”, po polsku lepiej by zabrzmiało: „operetkowi chłopi”; Mandelsztam: „Гдепродавая сбитень или сайки, / Лишь оперные бродятмужики”, Петербургские строфы, 1913, сбКамень[125]), pisząc o ich izolacjonizmie” i „mesjanizmie”: „Художественный провал деревенщиков объясняется тем, что они не сумели перевести национальное содержание на язык всемирной культуры. Искусство такого синтеза произвело на свет латиноамериканскую прозу. Но до русского Маркеса дело не дошло. Более того, деревенщики не справились и со своей узкой, непосредственной задачей – с описанием  народной жизни. […]. Старые народники […] шли от эмпирического факта, нынешние – от литературной традиции. В результате на свет появился диковинный гибрид: бабушка Ненила и мужик Марей поселились в советском колхозе”[126], „Отсюда – фантастическая модель будущей России как оплота нравственности в мире бездуховного чистогона. […]. Опять моральная чистота – антитеза благополучия. Опять тезис, порожденный острым комплексом неполноценности: нищета как символ духа”[127].

 

***

powieść milicyjna / powieść kryminalna

Wszystkowiedząca Wikipedia donosi: „Powieść milicyjna – odmiana powieści kryminalnej charakterystyczna dla krajów komunistycznych Europy Środkowo-Wschodniej w latach 1955–1991. Gatunek ten koncentrował się na przedstawieniu procesu dochodzenia prowadzonego przez funkcjonariusza milicji w sprawach przestępstw kryminalnych, ze szczególnym uwzględnieniem morderstw. Gatunek ten służył nie tylko rozrywce, ale przede wszystkim edukacji ideologicznej czytelników poprzez prezentację wzorcowych postaw funkcjonariuszy oraz mechanizmów wykrywania i ścigania przestępstw w systemie socjalistycznym. Termin «powieść milicyjna» został wprowadzony przez Zbigniewa Kubikowskiego w 1965 roku”[128].

W wydaniu sowieckim możemy mówić o powieści milicyjno-czekistowskiej. W latach 50.-60. do najbardziej znanych jej twórców należeli: Eduard Chrucki (1933-2010) pozujący do zdjęć najczęściej z fajką niczym komisarz Maigret. Jako oficer specnazu uczestniczył w 1956 roku w stłumieniu powstania węgierskiego. Pozostawił po sobie cykl siedmiu mikropowieści o Iwanie Daniłowie z Wydziału do Walki z Bandytyzmem (Отдел по борьбе с бандитизмом, ОББCzwarty eszelon  (Четвертый эшeлон); Nikołaj Leonow (1933-1999) zanim został pisarzem przez dziesięć lat pracował w moskiewskiej milicji. Karierę w organach ścigania rozpoczął na dworcach, gdzie pilnował bagaż zagranicznych turystów, a skończył w stopniu kapitana. Wykreował postać śledczego Lwa Gurowa (m.in. Krew szkarłatna Кровь алая, 1993; Śmierć na żywo / Смерть в прямом эфире, 1997); Lew Owałow (właśc. Lew Szapowałow, 1905-1997) zaczął nienajlepiej - piętnaście lat spędził w łagrach za „rozpowszechnianie tajnych informacji” (1941-1956). Ale nie za to go kochamy. To on stworzył dzielnego majora Pronina z kontrwywiadu (10 opowiadań i powieści z lat 1939-1962), jednego z najpopularniejszych bohaterów anegdot w sowieckiej / rosyjskiej kultury masowej. W Związku Sowieckim – ale też w putinowskiej Rosji – w czasie spotkań towarzyskich w pokojach hotelowych, w pokojach gościnnych domów studenckich, we wszelkiego typu pomieszczeniach służbowych zebrani z kieliszkami w dłoniach spoglądając na sufit – gdzie, ich zdaniem, znajdują się urządzenia podsłuchowe – wznoszą toast za zdrowie wiecznie żywego majora Pronina; 

·      Ku pamięci! 

Natomiast w porządnych sowieckich / postsowieckich / neosowieckich domach pojawiał się inny, dla nas niekoniecznie zrozumały ze względu na wysoki poziom absurdu: „За мир!” albo „За точтоб не было войны!” 

były mąż praprawnuczki Puszkina Natalii (jakże by inaczej) Anatolij Romow (ur. 1935) od początku lat 90. mieszka w Nowym Jorku: Kontrola celna (Таможенный досмотр, 1980; ekranizacja nosi inny tytuł” Kolia Charlotty Колье Шарлотты, 1984); Julian Siemionow (właśc. Julian Landres, 1931-1993) – tak, to ten który urodził Stirlitza, konkurenta naszego porucznika Klossa: Siedemnaście mgnień wiosny (Семнадцать мгновений весны, 1969, oparty na tekstach Siemionowa serial telewizyjny powstał w 1973 roku). Poza tym Trzech z wydziału śledczego (Петровка, 38, 1963); Arkadij (1931-2005, zmarł w Moskwie) i Gieorgij (1938-2009, od 1991 r. na emigracji w USA, zmarł w Nowym Jorku) WajnerowieWizyta u Minotaura (Визит к Минотавру, 1972), Pętla i kamień w zielonej trawie (Петля и камень в зеленой траве, Nowy Jork 1991).

Taką kwintesencją tego podgatunku była debiutancka powieść Wajnerów Zegarek dla mistera Kelly’ego (Часы для мистера Келли, 1967), która opowiadała wstrząsającą historię o kradzieży dokonanej w fabryce zegarków i sprzedaży zrabowanych części za granicę. Oczywiście imperialistom. 

Nowy rozdział w dziejach rosyjskiej powieści kryminalnej został otwarty w czasie Pieriestrojki.  

Wiktor Astafjew (1924-2001) – Bohater Smutnego kryminału (Печальный детектив, 1986), czterdziestodwuletni emerytowany oficer śledczy Leonid Sosznin, skończył właśnie powieść, która została przyjęta do druku. Depresyjny eksmilicjant (a wraz z nim Astafjew) dostrzega wokół niczym taxi driver Travis Bicle panoszące się zło, jednak nie podąża śladami bohatera filmu Martina Scorsese, ale zastanawia się nad fenomenem duszy rosyjskiej, czyli – jak czytam w biogramie - „nad problemem przestępczości w ZSRS”: „Может быть, объяснит он в конце концов хотя бы самому себе: отчего русские люди извечно жалостливы к арестантам и зачастую равнодушны к себе, к соседу – инвалиду войны и труда? Готовы порой последний кусок отдать осужденному, костолому и кровопускателю, отобрать у милиции злостного, только что бушевавшего хулигана, коему заломили руки, и ненавидеть соквартиранта за то, что он забывает выключить свет в туалете, дойти в битве за свет до той степени неприязни, что могут не подать воды больному, не торкнуться в его комнату… Вольно, куражливо, удобно живется преступнику средь такого добросердечного народа, и давно ему так в России живется”[129].

Wiktor Docenko (1946) – Prozaik i reżyser o bogatej i burzliwej biografii, bo to człowiek wielu talentów: zagrał w bułgarskim filmie, jako dziennikarz przebywał w Afganistanie (1979-1980), odsiedział wyrok za gwałt (1983-1988).  Autor serii kilkunastu powieści o Wściekłym / Bieszenym (pierwsza, Срок для Бешеного, ukazała się w 1989 roku), takim rosyjskim Rambo. Ich nakład osiągnął podobno 16 milionów egzemplarzy (najwyższy miało Złoto Wściekłego / Золото Бешеного wydane w 1996 roku w milionowym nakładzie). Nieco zagubiony potencjalny czytelnik zadał fundamentalne pytanie: „В каком порядке нужно читать книги про Бешеного?” i jak zawsze niezawodna AI pomogła i uporządkowała to wściekłe uniwersum Docenki. Na stronie Docenki znalazłem niepokojące (niestety niedatowane) wyznanie: „Сейчас у меня есть 5 новых книг. Они не изданы. Ищу издателя. Именно для сбора средств для издания книг и постановки сериала по моим книгам и создан этот сайт[130] 

Aleksandra Marinina (właśc. Marina Aleksiejewa, ur. 1957) – Najbardziej znana autorka współczesnej rosyjskiej powieści detektywistycznej. Córka z nieprawego łoża Joanny Chmielewskiej. Po ukończeniu prawa (1979) została skierowana do pracy w Akademii MSW ZSRS. Siedem lat później (1986) obroniła pracę doktorską. W 1998 roku odeszła do rezerwy w stopniu podpułkownika. Zadebiutowała powieścią napisaną wspólnie z Aleksandrem Gorkinem Sześcioskrzydły Serafin (Шестикрылый Серафим, 1992, autorzy utworzyli pseudonim od swoich imion: Aleksandra Marinina). Rok później opublikowała napisaną samodzielnie (ale posługując się wcześniej użytym pseudonimem) powieść Kolacja z zabójcą (Стечение обстоятельств, 1993), w której pojawiła się już postać major (majora?, majorki?) Anastazji Kamieńskiej. I odtąd rok po roku z właściwą grafomanom łatwością wydaje kolejne kamieńskie. 

            Daria Doncowa (właśc. Agrippina Doncowa, ur. 1952) – Podobno zaczęła pisać po operacji onkologicznej (Stąd zapewne jej credo: „Wydaje mi, że pozostawiono mnie na ziemi, żebym przynosiła radość innym. Muszę to robić. To moje zadanie”). Uprawia humorystyczną czy, jak wolą inni, ironiczną powieść detektywistyczną. Zadebiutowała w 1999 roku utworem Крутые наследнички. W kilku seriach (m.in. Любительница частного сыска Даша ВасильеваЕвлампия РомановаСледствие ведёт дилетантВиола Тараканова. В мире преступных страстейДжентльмен сыска Иван ПодушкинТатьяна Сергеева. Детектив на диете) wydała wiele, bardzo wiele powieści. Już samo wymienienie ich tytułów (grubo ponad 100, około 100  milionów egzemplarzy) pochłania więcej czasu, niż Doncowej napisanie nowej powieści. Do jej książek wydawcy powinni dołączać sitcom laugh track. W wywiadach pisarka twierdzi, że zamierza dojść do 700 książek. Jestem dziwnie spokojny – swój cel osiągnie. Codziennie pisze podobno 15-20 stron. Możemy mówić o przemyśle piarowskim pracującym na rzecz Darii Doncowej. Niech Putin ma ją w opiece. Skoro Marininę nazwałem grafomanką, to jak określić pania Darię? Dla mnie jej pisarstwo, to klasyczny przykład literatury już nawe nie wagonowej, ale brukowej, śmieciowej. W Rosji krąży o niej anegdota: W domu Doncowej milicja zatrzymała 150 nielegalnie zatrudnionych pisarzy wietnamskich.

            Polina Daszkowa (właśc. Tatiana Polaczenko, ur. 1960) - Jako jedenastolatka wystąpiła w filmie Rołana Bykowa Телеграмма (1971), jako poetka zadebiutowała w czasopiśmie „Sielskaja Mołodioż” (1977), ale sławę przyniosły jej powieści kryminalne: Кровь нерожденных (1997), Легкие шаги безумия (1997), Продажные твари (1997), Никто не заплачет (1997), Херувим (2001). Siergiej Czuprinin twierdzi, że Daszkowa była podobno ulubioną autorką Gorbaczowa. 

            Marina Sierowa (brak roku urodzenia, pod tym pseudonimem ukrywa się prawdopodobnie kilku autorów-mężczyzn) – Biografia otoczona mgłą tajemnicy. Opublikowano ponad 400 tytułów tej autorki (tych autorów?), co wyraźnie odsyła do projektu autorsko-wydawniczego. Bohaterką jej (ich?) powieści jest najczęściej Tania Iwanowa.

            Swietłana Aloszyna (przypadek jak wyżej, wytwór grupy autorów) – Ma własną biografię („Swietłana Aloszyna od dzieciństwa kochała morze”, itd., itd.) i oficjalnie jest „autorką” 327 książek. 

            Boris Akunin (właśc. Grigorij Czchartiszwili, 1956) - Pod własnym nazwiskiem publikuje eseje (Писатель исамоубийство / Pisarz i samobójstwo, 1999) oraz przekłady literatury angielskiej, amerykańskiej i  japońskiej, pod pseudonimem – powieści kryminalne (Азазель / Azazel, 1998; Турецкий гамбит / Gambit turecki, 1998; Лефиафан/ Lewiatan, 1998; Особые поручения / Zadania specjalne, 1999; Статский советник / Radca stanu, 2000; Корониция / Koronacja, 2000; Смерть Ахиллеса / Śmierć Achillesa, 2000; Пелагеяили белый бульдог / Pelagia i biały buldog, 2000; Алтын-толобас / Skrzynia na złoto, 2000; Любовница смерти / Kochanka śmierci,2001; Внеклассное чтение / Lektura nadobowiązkowa, 2002). Natomiast Кладбищенские истории (Historie cmentarne, 2005) napisało dwóch autorów: Czchartiszwili i Akunin.

Jak wiadomo, za sprawą Umberto Eco wśród profesorów zapanowała moda na bycie pisarzem. Najlepiej postmodernistą. Zatrudnienie na uczelni (science) zapewnia stałe dochody, świadczenia socjalne i w przyszłości emeryturę; pisanie po godzinach (fiction) oznacza często popularność, obecność w mediach i niekiedy wysokie honoraria. W tym środowisku panuje dość powszechne przekonanie, że przeczytanie tysiąca książek upoważnia do napisania tysiąc pierwszej, tysiąc drugiej, czasami tysiąc trzeciej. Recepta na profesorską powieść jest nieskomplikowana, jak konstrukcja socrealistycznej powieści szpiegowskiej: przywołanie wątków fabularnych świadczących o niewątpliwej erudycji autora (przemyconych najczęściej w sensacyjno-kryminalnym opakowaniu) i błyskotliwe żonglowanie konwencjami literackimi (z nieodłącznym puszczaniem oka do czytelnika). W Rosji taką strywializowaną kopią włoskiego semiotyka jest urodzony w Tbilisi Czchartiszwili, od roku 1998 bardziej znany jako Boris Akunin czy raczej – bo gra z odbiorcą zaczyna się już na poziomie pseudonimu – B. Akunin (czytaj: Bakunin). Jak na postmodernizującego klerka przystało, nie pozostawił on nic przypadkowi, wszystko zostało dokładnie zaplanowane: od postaci detektywa w historycznym kostiumie poczynając, a na liczbie powieści, ich tytułach (np. kolorowa trylogia: Pelagia i biały buldog, Pelagia i Czarny Mnich, Pelagia i czerwony kogut) i usytuowaniu w określonym cyklu (Przygody Erasta FandorinaProwincjonalny kryminał czyli przygody siostry PelagiiPrzygody magistra) kończąc. Dla (B)Akunina – jak dla wszystkich innych twórców akademickiej powieści kryminalnej - rozwiązanie zagadki i odpowiedź na fundamentalne dla tego gatunku pytanie: „Kto zabił?” jest równie ważne, jak mniej lub bardziej wyrafinowane smaczki intertekstualne, cytaty i kryptocytaty, niedbale rzucane zwischenrufy, aluzje i żarciki adresowane do postmodernistycznej publiczności inteligenckiej (np. anegdotyczne nawiązanie do niegdysiejszych opinii, że dwudziestowieczna cywilizacja zawdzięcza wszystko nauce rosyjskiej: „Metoda Korowina jest najbardziej, jak tylko może być postępowa i dla psychiatrii nawet rewolucyjna. Do niego ze Szwajcarii i – aż strach powiedzieć – z samego Wiednia przyjeżdżają się uczyć”; a inny genialny, na półobłąkany uczony koresponduje z „Marysią” – Curie ma się rozumieć. Pelagia i Czarny Mnich, tłum. W. Dłuski). Tekst literacki – zdaje się mówić Boris Akunin (nawiązując, nie wiem na ile świadomie, do prac formalistów rosyjskich sprzed prawie stu lat) – powstaje z puzzli (Pelagia zajęta robieniem na drutach ma przypomnieć pannę Marple, tytułowy Czarny Mnich został wypożyczony z opowiadania Antona Czechowa, itd.) i dlatego ostatnio zaproponował nową zabawę – w żanry, w gatunki (Książka dla dzieci, Powieść szpiegowskaFantastykaPowieść historycznaKsiążka dla dziewczynek). Zapytany przez Stanisława Łubieńskiego, czy jest postmodernistą, Akunin (a może Czchartiszwili?) odpowiedział: „Zdecydowanie tak. Jest całe mnóstwo definicji postmodernizmu. Dla mnie najprostszą i jednocześnie najbardziej trafną definicją postmodernizmu w literaturze jest pogląd, że jest to literatura, która nie powstaje na podstawie obserwacji prawdziwego życia, ale na bazie lektury innych książek. W tym sensie to, co piszę to stuprocentowy postmodernizm. Większość wiedzy o ludzkim życiu, którą posiadam pochodzi z przeczytanych książek. Wcale się tego nie wstydzę, nie kryję się z tym, ale staram się to wykorzystać. Poza tym w moich powieściach prowadzę grę z czytelnikiem – rzeczywiście zmieniam styl literacki tak, aby przypominał język różnych pisarzy. W Rosji mam całkiem dużą liczbę czytelników, których wcale nie interesuje, kto zabił, kogo, ani dlaczego tylko śledzą te literackie zabawy, bo to ich najbardziej interesuje. To jest gra w literackiego detektywa – czytelnikom wydaje się, że rozpoznają już sytuację i wiedzą jak wszystko się zakończy, ja tymczasem staram się wymyślić coś kompletnie zaskakującego”. Grigorij Czchartiszwili chyba jeszcze nie zrozumiał, że zabrnął w artystyczną ślepą uliczkę; że oczytanie autora (jeśli nawet nazwiemy je erudycją) nie zastąpi talentu i nie jest cudownym lekiem na grafomanię; że nie można bezkarnie dokonywać gwałtów na Sztuce (średnio trzy książki na rok); że znużeni czytelnicy zignorują jeszcze jedno zaproszenie do dekonstrukcji nowego/starego tekstu i że dla własnego dobra powinien Borisa Akunina jak najszybciej uśmiercić (pisząc przy tej okazji Zaproszenie na egzekucję 2). Jest przecież jakby nie było współautorem Historii  cmentarnych. No i na pewno ma w pamięci opowiadanie Stevensona o doktorze nieradzącym sobie z nadmiarem osobowości. 

I jeszcze interesujące uwagi Joanny Frużyńskiej: „Rozpoczęty głośną powieścią Azazel (Азазель, 1998) cykl został zaplanowany jako przegląd wyodrębnionych przez Borysa Akunina podgatunków powieści kryminalnej. Każda powieść cyklu realizuje odmienny paradygmat, na przykład klasycznej powieści detektywistycznej, kryminału szpiegowskiego lub politycznego albo thrillera. Przeprowadzona przez Akunina typologia powieści kryminalnych obejmuje także formuły niemające odpowiedników w tradycyjnej genologii, jak kryminał dekadencki czy arystokratyczny, nie sposób jednak odmówić tej osobistej klasyfikacji zakorzenienia w tradycji prozy popularnej. Wyodrębnione i zastosowane w kolejnych powieściach formuły są, jeśli można tak powiedzieć, kwintesencją formułowości kryminału. Akunin wydobywa z gigantycznej biblioteki powieści kryminalnej czyste paradygmaty, składające się z kompletnego zestawu nieredukowalnych cech poszczególnych podgatunków, by wytworzyć na ich podstawie teksty doskonale gatunkowe, kopie tak znakomite, że mogłyby zostać uznane za wzorce własnych oryginałów”[131].

 

***

personalia

W literaturze rosyjskiej lat 50.-70. wciąż aktywni byli pisarze, których można by nazwać neostalinistami i którzy czuli się wiernymi kapłanami kultu, strażnikami leninowsko-stalinowskiego Graala (Wasilij Ażajew, Wsiewołod Koczetow)[132]. Swoich wiernych czytelników mieli też Ołeksandr Korniejczuk, Wadim Kożewnikow, Galina Nikołajewa, Anatolij Rybakow, Anatolij Sofronow. Niektórzy z nich nawiązywali do tradycji powieści produkcyjnej (np. Koczetow Żurbinowie / Журбины, 1952; Nikołajewa Bitwa w drodze / Битва в пути, 1957), przeprowadzając przy tej okazji jej lifting. Teraz bohaterem pozytywnym może już być nawet reprezentant „inteligencji technicznej”, a praca umysłowa jest równie wysoko ceniona, jak fizyczna. Tematyka produkcyjna pojawia się również w dramaturgii, gdzie od bohatera oczekuje się także życia pozaprodukcyjnego (np. rodzinnego). Wartości etyczne stawia się na równi, a może nawet wyżej, z zaangażowaniem w pracy (dramaty Aleksandra Gielmana: Protokół pewnego zebrania partyjnego / Протокол одного заседания, 1975 i My, niżej podpisani / Мы, нижеподписавшиеся, 1979). 

***

Giennadij Ajgi (1934-2006) – Poeta. Debiutował liryką tworzoną w jezyku czuwaskim. Pierwsze wiersze napisane po rosyjsku ukazały się w 1961 roku. Jego intelektualna poezja podana w niezwyczajnym dla Rosji opakowaniu wiersza wolnego sprawiła, że nigdy nie cieszył się masową popularnością, jak wielu jego współczesnych. To nie był poeta dla mas, ale hermetyczny eksperymentator dla wybranych, do czytania w gabinetach filologów, a nie w metrze czy elektryczce. Tomiki: Wiersze. 1954-1971 (Стихи. 1954-1971Мюнхен 1975), Odnotowana zima (Отмеченная зимаПариж 1982), Zeszyt Weroniki. Pierwsze półrocze córki  (Тетрадь ВероникиПервое полугодие дочериПариж1984), Dziecię-i-róża (Дитя-и-розаПариж 1990), Tutaj. Wiersze wybrane (ЗдесьИзбранные стихотворения, Москва-Париж 1991), Słowo-wrona (Слово-ворона, Париж 1998). A jeszcze do tego wszystkiego ojciec siedmiorga dzieci.

Piotr Aleszkowski (1957) – Prozaik, archeolog, bratanek Juza Aleszkowskiego. W latach 1994 (Historia życia Tchórza / Жизнеописание Хорька), 1996 (Władimir Czigrincew / Владимир Чигринцев) i 2006 (Ryba. Historia pewnej migracji / РыбаИстория одной миграции) był nominowany do Nagrody Rosyjskiego Bookera, ale otrzymał ją dopiero w 2016 roku za powieść Twierdza (Крепость) – „[…] tekst, w którym – jak pisze Piotr Fast - przejawia się pro­blematyka stwarzająca możliwość interpretacji z perspektywy (post)kolonialnej czy (neo)imperialnej”[133].

Pawieł Antokolski (1896-1978) – Poeta (m.in. poemat Syn / Сын, 1943 – za który otrzymał Nagrodę Stalinowską – i ballada Picasso / Пикассо, 1962) i tłumacz (m.in. Victora Hugo). W latach 30. pisał z reguły o zwycięskich zmaganiach komunizmu z przyrodą, ale na szczęście Odwilż połowy lat 50. uczyniła go poetą. Wtedy – jak zauważył Seweryn Pollak – występował „aktywnie w obronie prawa poety do wypowiadania swoich osobistych przeżyć i odczuwań […]”.

Anatolij Azolski (1930-2008) – Prozaik. W 1967 roku miesięcznik „Nowyj mir” zapowiadał na rok 1968 publikację jego – jak to sam po latach określił – „uczciwej powieści produkcyjnej” Stiepan Siergieicz (Степан Сергеич). No i do publikacji doszło, ale w 1987 roku (nr 7-9). Tak dzięki cenzurze (której przecież oficjalnie w Związku Sowieckim nie było) Azolski został dwudziestoletnim półkownikiem. Niemal równocześnie w miesięczniku „Znamia” ukazała się powieść Blokada spustu (Затяжной выстрел, 1987). Zwieńczeniem jego pisarskiej kariery była uhonorowana w 1997 roku Bookerem Komórka (Клетка). Recenzenci zgodnie wskazywali na „brutalność” jego późnej prozy, a jeden z krytyków zaliczył te utwory do kręgu action z elementami powieści szpiegowskiej.

Dmitij Bakin (właśc. Boczarow, 1964-2015) – Prozaik z bardzo nierosyjskim pomysłem na bycie w literaturze: brak wyższego wykształcenia (po ukończeniu szkoły średniej był sanitariuszem), po odbyciu służby wojskowej pracował jako kierowca ciężarówki, demonstracyjnie unikał obecności w oficjalnym i towarzyskim życiu literackim (np. rezygnując z nazwiska Boczarow – ojciec Giennadij, ur. 1935, jest popularnym pisarzem i dziennikarzem – wybrał życie w sztuce na własny rachunek; nie odebrał osobiście Nagrody Antybookera w 1995 roku, pozostało po nim niewiele zdjęć). Porównywany jest przez krytykę z Camusem, Faulknerem, Płatonowem. Z jego skromnego dorobku na uwagę zasługują dwa tomy opowiadań: Łańcuch (Цепь, 1991) i Kraj pochodzenia (Страна происхождения, 1996). Jakzauważyła Natalia Iwanowa: „Он пишет об одиночестве, о старении, о смерти и болезни; пишет о том, как тяжело становиться, а потом и жить мыслящим существом, какую бесконечную муку может представлять из себя человеческое бытие. Герои Д. Бакина действительно «прибиты гвоздями» к своей фамилии, к своей судьбе, из которой они хотят выскочить, выброситься, к своему роду, к «генеалогическому древу», от которого жаждут избавиться, спрятав лист где-то на пыльном провинциальном чердаке (как герой рассказа Страна происхождения). Но судьба — имя — происхождение настигают героя, как пуля, застрявшая еще в давние времена в сердце его прадеда... Забыть прошлое (как и свое имя) невозможно, можно лишь попытаться его преодолеть, расшатать, расширить установленные им рамки[134].

Andriej Bitow (1937-2018) – Jeden z ojców postmodernizmu, autor powieści (a może bardziej bezpiecznie i bardziej postmodernistycznie: tekstu) Dom Puszkina Пушкинский дом powszechnie uznawanej za manifest tego zjawiska w literaturze rosyjskiej. W jego dzienniku (a może bardziej bezpiecznie i bardziej postmodernistycznie: tekście) Hazard, albo Nieuchronność nienapisanego (Азартили Неизбежность ненаписанного, 1997) znalazło się między innymi tych kilkanaście słów: „[…] Летом 1970-го, […] через шесть лет после начала, я усадил себя за Пушкинский дом, и, за сорок дней непрерывного поста и труда, он приобрел современный вид[135]Jednak Dom… został opublikowany dopiero osiem lat później w tamizdacie w oficynie „Ardis” (szerzej o tym wydawnictwie piszę w dalszej części rozdziału przy okazji omawiania Trzeciej Fali emigracji i twórczości Brodskiego), natomiast w kraju ukazał się w 1987 roku w trzech kolejnych numerach „Nowego miru” (10-12) i nieco później w wydaniu książkowym (1989). Jednak nawet pieriestrojkowe klimaty nie uchroniły powieści / tekstu przed skrótami. Na osłodę Bitow otrzymał za nią / niego Nagrodę Państwową Federacji Rosyjskiej w dziedzinie literatury i sztuki (1992). I wreszcie w roku 1999 Dom Puszkina ukazał się w nieocenzurowanej wersji autorskiej. 

Nie był dysydentem, nie był represjonowany, nie był więźniem reżimu i nie był emigrantem, ale funkcjonując w realiach sowieckich potrafił zachować twarz: był jednym z redaktorów drugoobiegowego almanachu „Metropol” (1979), współtworzył (1989) rosyjski PEN Club (przetrwał do 2023 roku) i przez kilka kadencji był jego prezydentem / prezesem (1991-2016, jego następcami byli Jewgienij Popow i nieznany mi Władimir Siergijenko, o którym mówiono, że jest agentem FSB), w 2001 roku stanął w obronie niezależnego (wówczas) kanału telewizyjnego NTW / НТВ, a w 2014 zaprotestował przeciwko aneksji przez Rosję Krymu.

·      Ku pamięci!

      W 1979 roku wybuchł skandal z almanachem „Metropol” („Метрополь”) zredagowanym poza zasięgiem cenzury przez Aksionowa, Bitowa, Iskandera, Wiktora Jerofiejewa i Jewgienija Popowa. Na szczęście został przepisany w kilku czy kilkunastu egzemplarzach (wedle różnych informacji: od 8 do 12) i dwa trafiły na Zachód.  Dzięki temu „Metropol” ukazał się w znanym wydawnictwie slawisty amerykańskiego Carla Proffera „Ardis”. W tomie znalazły się utwory 23 autorów: Biełły Achmaduliny, Wasilija Aksionowa, Juza Aleszkowskiego, Arkadija Arkanowa, Leonida Batkina, Andrieja Bitowa, Fridricha Gorensztejna, Fazila Iskandera, Wiktora Jerofiejewa, Jurija Karabczijewskiego, Piotra Kożewnikowa, Jurija Kubłanowskiego, Siemiona Lipkina, Inny Lisnianskiej, Jewgienija Popowa, Wasilija Rakitina, Jewgienija Rejna, Marka Rozowskiego, Gienricha Sapgira, Wiktora Trostnikowa, Johna Updike’a, Borisa Wachtina, Andrieja Wozniesienskiego i Władimira Wysockiego. 

·      Obecność PEN Clubu w sowieckim / rosyjskim dyskursie publicznym była krótka i burzliwa. W pierwszej połowie lat 10. doszło do konfliktów wewnątrz organizacji, które doprowadziły do rozłamu w jej szeregach i powstania kolejnych PEN-ów (zob. w Wikipedii, https://ru.wikipedia.org/wiki/Русский_ПЕН-центр, dostęp: 29.03.2026). 

Echo tych sporów odnajdziemy na przykład w Komunikacie (Sankt)Petersburskiego PEN Clubu (nb. uznanego już wcześniej za „agenta zagranicznego”):

„+18 ДАННОЕ СООБЩЕНИЕ СОЗДАНО И КАСАЕТСЯ ДЕЯТЕЛЬНОСТИ         ОО «САНКТ-ПЕТЕРБУРГСКИЙ РУССКИЙ ПЕН-КЛУБ» ПРИЗНАННОГО МИНИСТЕРСТВОМ ЮСТИЦИИ РФ ИНОСТРАННЫМ АГЕНТОМ 

24 мая 2023 года состоялось Общее собрание Санкт-Петербургского Русского ПЕН-клуба. Собрание приняло решение о самоликвидации СПб ПЕНа по причине того, что в сложившихся обстоятельствах ПЕН-клуб больше не может выполнять свои уставные задачи.  По этой же причине ряд членов СПб ПЕНа подали заявления о выходе из организации”[136]Jestem dumny, że wśród tych 26 osób, które opuściły petersburski PEN Club znaleźli się moi znajomi: poeta Sierioża Stratanowski (pisałem o nim na blogu w części zatytułowanej Samizdat leningradzki), literaturoznawca Sasza Ławrow, prozaiczka Jelena Czyżowa i poetka Tamara Bukowska. 

W tym samym roku działalność PEN Clubu została w Rosji zakazana. 

Bardzo żałuję, że podczas kolejnych pobytów w Petersburgu - pochłonięty zbieraniem materiałów do dwóch zaplanowanych książek (monografii nieoficjalnej poezji leningradzkiej i syntezy dwudziestowiecznej literatury rosyjskiej) – nie pomyślałem o możliwości spotkania z Andriejem Bitowem. 

Jurij Bujda (1954) – Prozaik, przedstawiciel tzw. nowego realizmu.

Irina Dienieżkina (1981) – Prozaiczka. Rosja o niej usłyszała po ukazaniu się tomu opowiadań Daj mi! (Дай мне!, 2002). Miała swoje pięć minut na początku wieku i „nadzieja literatury współczesnej” chyba się wypisała (inaczej niż Masłowska).

Andriej Dmitrijew (1956) – Prozaik, scenarzysta, laureat Rosyjskiego Bookera. Literatura środka: Zakręt rzeki (Поворот реки, 1995), Zamknięta książka (Закрытая книга, 1999), Droga powrotna (Дорога обратно, 2001), Wiatr Troi (Ветер Трои, 2024). Dla mnie Dmitrijew pozostanie autorem Widma w teatrze (Призрак театра, 2003), powieści zainspirowanej tragicznymi wydarzeniami w Teatrze na Dubrowce (23-26 października 2002 roku). Jeden z wielu pisarzy rosyjskich goszczących we wrocławskim Instytucie Filologii Słowiańskiej. Nie zrobiłem niestety – ja, wrocławski prowincjusz - z nim zdjęcia i nie przeprowadziłem wywiadu. 

Konstantin Fiedin (1892-1977) – Nic nie zapowiadało późniejszego trywialnego finału. Po obiecujących Miastach i latach (Города и годы, 1924) i członkostwie w Bractwie Serafina wróżono mu świetlaną przyszłość i nie mylono się. Pisarz nie zawiódł tych oczekiwań – zawsze dokonywał właściwych wyborów życiowych i artystycznych. Nigdy nie zdradził partyjnego mecenasa i ten odwdzięczył się, zbliżającemu się do siedemdziesiątych urodzin Fiedinowi, najważniejszym stanowiskiem w sowieckiej hierarchii literackiej: w latach 1959-1971 był „pierwszym sekretarzem” Związku Pisarzy Sowieckich, a następnie – to taka gra semantyczna – jego „przewodniczącym” (1971-1977). Wciąż coś tam pisał, ale już nie chciał być rosyjskim Tomaszem Mannem piszącym swoją Czarodziejską górę (Sanatorium „Arktur” / Cанаторий Арктур, 1940), teraz najwięcej radości sprawiało bycie typowym sowieckim czynownikiem. Podobno był nominowany do Nobla w sześćdziesiątym ósmym roku. Ani chybi jego kandydaturę zgłosił Związek Pisarzy Czechosłowackich. 

Dmitrij Gałkowski (1960) – Eseista. W latach 1985-1988 napisał 70-arkuszową powieść filozoficzną Ślepy zaułek bez końca (Бесконечный тупик) - zawierającą 949 „primieczanij” (komentarzy), refleksji na różne tematy - której fragmenty drukowano w latach 1991-1994. Niezadowolony z krytycznych uwag (przeważały pozytywne!) obrażony Gałkowski stwierdził, że zrywa wszelkie kontakty z „rossijskoj obszczetwiennost’ju” i wybiera funkcjonowanie w samizdacie. W autobiografii (narracja trzecioosobowanapisał: „Для Г. интеллектуальная деятельность представляет личный интерес, но ему совершенно не нужны оппоненты и тем более читатели, совершенно не нужен какой-либо законченный результат его мыслительной деятельности. Все его произведения написаны для социальной реализации и не имеют самостоятельного значения. Для Г. сама публикация есть ошибка, попытка диалога – ошибка еще большая”. A jednak – założył wydawnictwo „Samizdat”, w którym m. in. wydał dwukrotnie (1997, 1998) w 500 egzemplarzach Бесконечный тупик. Wbrew zapowiedziom opowiadania drukuje w papierowych gazetach. Otrzymał Antybookera za 1997, ale demonstracyjnie zrezygnował z odbioru. „Obecnie – jak zauważył Grzegorz Przebinda - prymitywny wielkoruski nacjonalista, ukrainofob, polakożerca oraz anty-Europejczyk, jeśli w ogóle w jego przypadku można takiego epitetu użyć. Od 2017 roku prowadzi w tym właśnie duchu kanał na Youtubie Игра на слегка расстроенном пианино (Gra na lekko rozstrojonym pianinie) URL: https://www.youtube.com/channel/UC0VgZiqHIeKlYvVtabVfamw/about. I zdążył już na nim nagadać moc bzdur w prymitywnym duchu imperialnym, np. że Aleksiej Nawalny, «Ukrainiec, mający żonę Ukrainkę», jest «kadrowym ukraińskim agentem», że «Rosjanie to wielki naród», a «Estończycy zero», że Ukraina sama wywołała teraz wojnę, podobnie jak Polska w 1939 roku. I że «Polacy – to naród półtatarski». URL: https://www.youtube.com/watch?v=kZBn15fpT3M (dostęp: 17.05.20223)”[137]. Z tą datą dostępu to Grzegorza poniosło.

Siergiej Gandlewski (1952) – Poeta, prozaik, eseista. Od połowy lat 90. niezmienny laureat rozlicznych nagród: miesięcznika „Znamia”, Małego Bookera (był o krok od Bookera za rok 2002), Antybookera (nie przyjął), „Siewiernej Palmiry”, Moskiewskich Międzynarodowych Targów Książki, im. Apołłona Grigorjewa, itd., itp. Tomiki poezji: Opowiadanie (Рассказ, 1989), Święto (Праздник, 1995), Dwadzieścia dziewięć wierszy (Двадцать девять стихотворений, 2000). Proza: mikropowieść Trepanacja czaszki (Трепанация черепа, 1996), powieść [Nieczytelnie] (<НРЗБ>, 2002). Eseje: Kuchnia poetycka (Поэтическая кухня, 1998). Konsekwentny krytyk putinizmu (i łukaszenkizmu): występował w obronie kanału NTW / НТВ (2001), protestował przeciwko aneksji Krymu (2014), solidaryzował się z demonststrującymi Białorusinami (2020), po napaści Rosji na Ukrainę opuścił kraj i zamieszkał w Tbilisi (2022).

Boris Griebienszczikow (1953) – Poeta, tłumacz (przełożył na język rosyjski  Bhagawadgitę), kultowy rockman (założyciel i frontman grupy "Akwarium"), aktor (w 2002 roku zagrał Lwa Tołstoja w filmie W. Tichomirowa Б. Г. - Лев Толстой). Absolwent Wydziału Matematyki Stosowanej Uniwersytetu Leningradzkiego. Wychował się na twórczości Boba Dylana, przeżył fascynację buddyzmem. Tomiki: Дело мастера Бо (1991), Здесь так забавно... (1992), Песни (1996), Не песни (1997). Od kilku lat mieszka na stałe w Londynie i w Rosji ma status "agenta zagranicznego". Rosyjska mutacja Wikipedii przedstawia go jako "sowieckiego, rosyjskiego i brytyjskiego" poetę i muzyka. 25 marca 2026 roku został poddanym króla Karola III. Wciąż koncertuje - piszę te słowa 3 kwietnia 2026 roku - wspólnie z "Akwarium". Na 12 czerwca zaplanowany jest występ grupy w Warszawie.    




https://ticketshop.eu/en/events/106936
. Dostęp: 3.04.2026.

 

Wasilij Siemionowicz Grossman (właśc. Iosif Sołomonowicz Grossman, 1905-1964) – Świat (może niekoniecznie cały) usłyszał o nim po ukazaniu się socrealistycznej powieści Stiepan Kolczugin (Степан Кольчугин, 1937-1940, 1947), nominowanej do Nagrody Stalinowskiej, ale skreślonej z listy podobno przez samego Iosifa Wissarionowicza. Także przed wojną Grossman napisał dramat Jeśli wierzyć pitagorejczykom (Если верить пифагорейцам, publ. 1946), którego premierę wyznaczono na 23 czerwca 1941 roku, ale dzień wcześniej Niemcy zaatakowały Związek Sowiecki i sztukę – nb. wywołała ona falę krytyki - wystawiono dopiero po wojnie. W latach 1941-1945 Grossman był korespondentem wojennym i wtedy po raz pierwszy podjął próbę opowiedzenia o bitwie pod Stalingradem, gdzie spędził pół roku. Niestety powieść Naród jest nieśmiertelny (Народ бессмертен, 1942) po zmianach redakcyjnych stała się typowym gniotem propagandowym. To smutne dla każdego artysty słowo na p towarzyszy – od tytułu poczynając – lekturze także następnej powieści: Za słuszną sprawę (За правое дело, 1952, podzieliła ona los Stiepana… - kandydowała do Nagrody Stalinowskiej, ale również jej nie otrzymała). Ten kiczowaty tytuł zasugerował sprawnie poruszający się w rzeczywistości stalinowskiej Aleksandr Twardowski, Grossman chciał ją nazwać prościej, bez pompatycznego zadęcia: Stalingrad Jednak nawet słuszny tytuł Słusznej sprawy nie uchronił utworu przed zarzutami partyjnych ideologów. To wtedy pochodzący z Berdyczowa pisarz poczuł się zdradzony przez autora Wasilija Tiorkina i na znak protestu swoją późniejszą, ukończoną w 1960 roku powieść Życie i los (Жизнь и судьба) odniósł nie tylko do „Nowego miru”, ale także do redagowanego przez Wadima Kożewnikowa miesięcznika „Znamia”. A ten o pojawieniu  się nieprawomyślnego rękopisu poinformował KGB. 

W lutym 1961 roku doszło do przeszukania mieszkania Grossmana – zarekwirowano brudnopisy, rękopisy, maszynopisy (łącznie z kalkami i taśmami do maszyny) Życia i losu. Od pisarza zażądano podpisu pod dokumentem nakazującym mu milczenie na temat rewizji – Grossman oświadczenia nie podpisał. W tym samym czasie rozpoczęło się polowanie esbecji na pozostałe kopie (np. funkcjonariusze KGB przekopali ogród kuzyna twórcy Życia…).  Prawdopodobnie istniało 16 egzemplarzy i wiele z nich trafiło w ręce tajnej policji. Zdesperowany autor napisał list do Chruszczowa, w którym padły między innymi słowa: „Proszę o zwrócenie wolności mojej książce, proszę, aby o moim rękopisie wypowiadali się i polemizowali ze mną redaktorzy, a nie pracownicy Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego”[138]. Zamiast odpowiedzi wezwano pisarza na rozmowę z Susłowem, który miał powiedzieć, że powieść ta nie ma szans na ukazania się drukiem w ciągu najbliższych 250 lat. Wokół Grossmana zapanowała po tych wydarzeniach zmowa milczenia, która zapewne przyspieszyła jego śmierć. Na szczęście, co najmniej jeden (może dwa, może trzy) egzemplarz nie trafił na Łubiankę. Przechowywał go znany poeta Siemion Lipkin. Już po śmierci Grossmana zrobiono fotokopię (wedle jednej wersji, zrobił to Władimir Wojnowicz, wedle innej, ale to chyba apokryf – Andriej Sacharow) i przemycono ją (Wojnowicz) na Zachód. W 1980 roku powieść została opublikowana w Lozannie. W Związku Sowieckim ocenzurowane Życie i los wydrukowano osiem lat później, a więc już w czasie Pieriestrojki  („Oktiabr’”, nr 1-4). 

Grossman był moralistą i ta jego powieść nasączona dygresjami etycznymi (tam umieścił smutny aforyzm utrzymany w klimacie Myśli nieuczesanych Leca: Знаетекстатиразницу между хорошим и плохимчеловекомХороший человек подлости делает неохотно[139]) i historiozoficznymi jest odczytywana jako dwudziestowieczna wersja Wojny i pokoju. Został w niej przedstawiony – jak na Tołstojowski rodowód przystało - przekrój ówczesnego społeczeństwa: starzy (ideowi) bolszewicy, inteligencja, wojskowi, działacze partyjni, literaci, więźniowie polityczni, uczeni. Główny bohater Wiktor Sztrum (Żyd) jest fizykiem pracującym prawdopodobnie nad rozczepieniem atomu. Ludzie – powiada pisarz – są „wybrańcami czasu” lub jego „pasierbami”. Akcja Życia… toczy się w lagrach i łagrach, w oblężonym Stalingradzie (ważny wątek: dom 6/1 broniony przez żołnierzy Griekowa), na tyłach frontu (Kazań, Kujbyszew), w getcie i w obozie zagłady (Grossman widział świeżo wyzwoloną Treblinkę), na Łubiance. W powieści pojawia się wątek Wielkiego Głodu, a miejsce szczególne zajmuje temat holokaustu, którego ofiarą była w rodzinnym Berdyczowie matka pisarza.

Wojna - przynajmniej do czasu rozbicia Niemców pod Stalingradem - była czasem rozluźnienia gorsetu politycznego i nieznacznego osłabienia opresyjności reżimu. Prowadzono rozmowy, które wcześniej i później kończyły się donosem i aresztowaniem. Jeden z bohaterów rozmarzył się i wyobraził sobie, jak mogłaby wyglądać nieocenzurowana, „normalna” gazeta sowiecka. Pisze też Grossman o narastającej podczas wojny fali ideologii nacjonalizmu państwowego (zainspirowanej przez Stalina w jego słynnym przemówieniu radiowym 3 lipca 1941 roku: „Товарищи! Граждане! Братья и сестры! Бойцы нашей армии и флота!”) i odejścia od obowiązujących do niedawna haseł gloryfikujących internacjonalizm (to podczas wojny rozwiązano Komintern). 

To oczywiste, że ta powieść pod wieloma względami – jak byśmy dziś powiedzieli – niepoprawna politycznie nie miała szans na publikację. W wojnie widzianej oczyma bohaterów Grossmana jest stanowczo za mało patosu i gazetowego patriotyzmu: Rosjanka kocha oficera niemieckiego, żołnierze sowieccy i niemieccy prowadzą na pierwszej linii frontu handel wymienny (słonina i chleb w zamian za brzytwy), kontrofensywa pod Stalingradem była wprawdzie zwycięska, ale za cenę niepotrzebnych strat, itd. No i wreszcie  niewybaczalne ideologiczne bluźnierstwo pisarza wskazującego na daleko idące podobieństwo dwóch dwudziestowiecznych totalitaryzmów. Faszyzm (w hitlerowskich Niemczech) i komunizm (w stalinowskim Związku Sowieckim) połączył między innymi „państwowy antysemityzm” (określenie Grossmana). Przesłuchujący starego bolszewika Mostowskiego esesman Liess mówi: „Когда мы смотримв лицо друг другумы смотрим не только на ненавистное лицомы смотрим в зеркало[140]. (Nawiasem mówiąc, w putinowskiej Rosji stawianie znaku równości między tymi dwoma reżimami jest ścigane przez prawo.). 

W 1955 roku Wasilij Siemionowicz rozpoczął pracę nad nową powieścią - Wszystko płynie (Все течет, 1963, publ.: w emigracyjnym wydawnictwie „Posiew”, Frankfurt nad Menem – 1970, w kraju - 1989) – opowiadającą o losach wypuszczonego na wolność po 30 latach niewolności spędzonej w więzieniach i łagrach Iwana Grigorjewicza Pinoczetowa.

Wolność jest tym słowem-kluczem, który otwiera drzwi do świata wyobraźni Grossmana. Wolności, dodam, nie do końca przez samego pisarza zdefiniowanej i wyartykułowanej.

Wiera Inbier (1890-1972) – Poetka i prozaiczka. Pochodziła z bardzo porządnej odeskiej rodziny: ojciec - Moisiej Spenzer, mama – Fanny, z domu Bronstein, cioteczna siostra Lejby, bardziej znanego pod imieniem Lew i nazwiskiem Trocki. Jej debiutancki, wydany własnym sumptem tomik Smutne wino ukazał się w Paryżu (Печальное вино, 1914) i był utrzymany w klimacie typowym dla liryki przełomu wieków. Po przewrocie bolszewickim robiła wszystko, by zaakceptował ją proletariat. Zbłądziła tylko raz, kiedy w latach 20. znalazła się w grupie literackiej skupiającej konstruktywistów. Od lat 30. była zawsze po właściwej stronie. Niemal całą wojnę przeżyła w oblężonym Leningradzie, ale tych 900 traumatycznych nocy i dni nie potrafiła (nie chciała, nie mogła) przełożyć na język niepoprawności, na język requiem. Może była zbyt zajęta pisaniem pożądanego i poprawnego, wartego Nagrody Stalinowskiej (1946), poematu Południk Pułkowo (Пулковский меридиан, 1942). A po wojnie pisała wierszyki o Leninie (Kwiecień. Wiersze o Leninie / АпрельСтихи о Ленине, 1960) i żądała pozbawienia Pasternaka obywatelstwa sowieckiego.

Walentinów Katajewów (1897-1986) było kilku. Ostatni objawił się czytelnikom w roli prepostmodernisty w latach 60. i pozostał z nimi do swojej śmierci. Ten późny (albo – jak kto woli - stary) Katajew chętnie odwoływał się do metaliteratury: Maleńkie żelazne drzwi w ścianie (Маленькая железная дверь в стене, 1964), Święta studnia (Святой колодец, 1967), Trawa zapomnienia (Трава забвения, 1967), Klocek (Кубик, 1969), Rozbite życie (Разбитая жизнь, или волшебный рог Оберона, 1972),  „Już napisany został Werter” („Уже написан Вертер”, 1980), Romans młodzieńczy mojegstarego przyjaciela Saszy Pczołkina przez niego samego opowiedziany (Юношеский роман моего старого друга Саши Пчелкина, рассказанный им самим, 1982). 

Wieniamin Kawierin (właśc. Zilber, 1902-1989) – Prozaik (kultowa powieść dla młodzieży Dwaj kapitanowie / Два капитана, 1936-1944; Siedem par nieczystych / Семь пар нечистых, 1961), dramaturg i – w wolnych chwilach – literaturoznawca. W latach 20. był członkiem ugrupowania literackiego Bractwo Serafina. W zniewolonym w znacznej mierze środowisku pisarskim wyróżniał się niezależnością poglądów i ocen (nie wziął udziału w nagonce na Pasternaka, stawał w obronie Siniawskiego, Daniela, Sołżenicyna, zredagował ważny dla dwudziestowiecznej literatury rosyjskiej almanach „Litieraturnaja Moskwa”).

·      Ku pamięci!

W 1956 roku opublikowano (oficjalnie) dwa tomy almanachu „Litieraturnaja Moskwa” (pod redakcją Emmanuiła Kazakiewicza; współpracowali: Ilja Erenburg, Wieniamin Kawierin i Margarita Aligier). Oba tomy poddano surowej krytyce za publikację wyboru wierszy Mariny Cwietajewej (skazano ją na śmierć przez przemilczenie w 1922 roku, roku emigracji) oraz opowiadania Aleksandra Jaszyna Dźwignie (Рычаги). W numerze pierwszym zamieszczono poezje m.in. Nikołaja Zabołockiego, Samuiła Marszaka, Leonida Martynowa, Robierta Rożdiestwienskiego, Jewgienija Jewtuszenki, Aleksandra Twardowskiego, Anny Achmatowej, ale też twórców, których obecność była pożądana, dobrze widziana: Aleksieja Surkowa, Nikołaja Tichonowa, Siergieja Michałkowa, Konstantina Simonowa, Nikołaja Asiejewa); prozę Wasilija Grossmana, Władimira Tiendriakowa, Wiktora Szkłowskiego, Siergieja Antonowa, Kornieja Czukowskiego, Borisa Pasternaka, Michaiła Priszwina oraz dramat Wiktora Rozowa Wiecznie żywi (Вечно живые). W numerze drugim (który otwiera nekrolog Aleksandra Fadiejewa) zamieszczono m.in. teksty Cwietajewej,  Marka Sobola, Iwana Katajewa, Nikołaja Zabołockiego, Jurija Oleszy i, oczywiście  wspomniane już opowiadanie Jaszyna.


Wsiewołod Koczetow (1912-1973) – Z artykułu Michaiła Zołotonosowa: „Шестидесятничество как феномен культуры формировалось и развивалось в условиях сильнейшей идеологической поляризации. Одним полюсом был «Сталин», другой варьировался в довольно широком диапазоне: от «Ленина» и «восстановления ленинских норм» до полного антисоветизма, который мог быть как демократическим, так и крайне националистическим. «Символом веры» Кочетова был «Сталин», разоблачение же культа приравнивалось к уничтожению социализма вообще.

Отсюда и роль журнала «Октябрь», главным редактором которого Кочетов был в 1961-1971 гг. Это тоже феномен «шестидесятничества», только реакция на решения ХХ съезда была резко осуждающей, замешанной на этатизме и антизападничестве. Естественно, что «Октябрь» противостоял «Новому миру» Твардовского, но его функция была шире. В полной мере она обнаружилась после выхода романа Кочетова Чего же ты хочешь? («Октябрь». 1969. № 9-11).

Что касается самого Всеволода Анисимовича Кочетова, то это был третьестепенный советский писатель, исправно плодивший псевдореалистические романы, в которых тематизировались советские идеологемы. Скажем, в Журбиных (фильм Большая семья) он соединил жанр семейного романа с темой рабочего класса. В романе Братья Ершовы Кочетов показал сплоченный рабочий коллектив как носителя передовых идей и среду художественной гнилой интеллигенции как носительницу идей ревизионистских. Возможно, такова была реакция на события в Венгрии. Но даже «Правда» (1958, 25 сент.) поправила его, заметив, что «настроения эти затронули значительно меньший круг творческих работников, чем показано в романе». […].

Чего же ты хочешь? эту репутацию упрочил еще более. Роман представлял собой реакцию на «Пражскую весну», после которой Андропов создал новое Пятое управление, изучавшее все проявления инакомыслия и боровшееся с ним. Кочетов доносил не только на творческую интеллигенцию в СССР, но и на еврокоммунистов и ревизионистов из компартий Италии и Франции. […].

Замысел Кочетова был простым: опровергнуть антикоммунизм, продемонстрировав его образцы, которые советскому читателю покажутся лживыми и отвратительными. Сюжет тоже был простым: из шпионского центра в СССР направлена группа в составе бывшего эсэсовца Клауберга, эмигранта (тоже б. эсэсовца) Сабурова-Карадонны и голубоглазой американки Порции Браун (в ней без труда опознавалась Ольга Карлайл, внучка Леонида Андреева, крупный американский литературовед). Группа должна фотографировать иконы для издания красивого альбома, а на самом деле заниматься подрывной работой, наведением мостов, внутренним разложением советского народа, приближая падение коммунизма. […]. 

Этот message вышел непосредственно из недр КГБ. Впервые советский автор для убедительности получил разрешение назвать в открытой печати «Новое русское слово», «Грани», «Посев», «Русскую мысль», фамилии редакторов и издателей. Чуть ли не цитировалось то, что там публиковалось, — например, приводились фрагменты из листовки К интеллигенции России (1967): «Россия разорена, инакомыслие в ней подавляется, идеи не осуществились, коммунизм себя изжил». Все об этом знали, но читать такое даже в гебешных кавычках было забавно, не случайно роман стал бестселлером, в библиотеках за ним выстроились очереди”[141].

Leonid Leonow (1899-1994) – Prozaik (Borsuki / Барсуки, 1924; Złodziej / Вор, 1927; Nad rzeką Socią / Соть, 1930 – OBożePisałem referat na temat tego produkcyjniaka. Chyba na IV roku. Chyba na ćwiczeniach magistra Bronisława Kodzisa; Rosyjski las / Русский лес, 1953; Piramida / Пирамида, 1994) i dramaturg (Najazd / Нашествие, 1942; Złota kareta / Золотая карета, 1946). Każda literatura ma swoje „stracone pokolenie” (Rosjanie może nawet kilka). Przygotowując biogramy pisarzy sowieckich debiutujących w latach 20. pomyślałem sobie, że co najmniej kilkunastu spośród nich świetnie się zapowiadało (m.in. właśnie Leonow czy Fiedin), ale późniejsze życie przetrąciło ich kręgosłupy. Swój talent sprzedali Wolandowi z Kremla. To była właśnie jedna z tych straconych generacji. Żyli jeszcze po kilkadziesiąt lat, publikowali przez wiele dziesięcioleci, jednak to, co najlepsze już zostało już przez nich dawno napisane (stary Walentin Katajew funkcjonuje na zasadzie wyjątku). Jak w wierszu Pasternaka: „[…]. Уже написан Вертер, / А в наши дни и воздух пахнет смертью: /Открыть окно – что жилы отворить[142](Разрыв, 1919). Tak między nami mówiąc, to bez mała stuletni Leonow wydając 1500-stronicową „powieść filozoficzno-mistyczną” Piramida zasłużył na wpis do księgi Guinnessa w dwóch kategoriach: wiek autora i najdłuższy kicz.

Władimir Makanin (1937-2017) – Solidny literacki rzemieślnik wymieniany w gronie postmodernistów. Janusz Świeży wymienia go wśród pisarzy „pozasystemowych”. Sam Makanin w jednym z wywiadów sformułował swoje credo: „Literatura nic nie musi”. Jeden z bardziej płodnych autorów ostatnich dziesięcioleci ubiegłego wieku: debiutancka powieść Linia prosta (Прямая линия, 1965) wpisująca się w nurt prozy konfesyjnej, Bez ojca (Безотцовщина, 1971), Kluczriow i Alimuszkin (Ключарёв и Алимушкин, 1977), Obywatel uciekający (Гражданин убегающий, 1978), Duchówka (Отдушина, 1979), Antylider (Антилидер, 1980), Głosy (Голоса, 1982), Błękitne i czerwone (Голубое икрасное, 1982), Zwiastun (Предтеча, 1982), Человек свиты (Człowiek świty, 1982), Tam, gdzie niebo łączy się z górami (Где сходилось небо с холмами, 1984), Strata (Утрата, 1987), On i ona (Один и одна, 1987), Nienadążający (Отставший, 1987), Właz (Лаз, 1991), Stół pokryty suknem i z karafką pośrodku (Столпокрытыйсукном и с графином посередине, 1993, Nagroda Rosyjskiego Bookera), Jeniec kaukaski (Кавказскийпленный, 1995), Underground, czyli bohater naszych czasów (Андеграундили Герой нашего времени, 1998), Asan (Асан, 2008, wojna czeczeńska).

Leonid Martynow (1905-1980) – Poeta i tłumacz (m.in. Kochanowskiego, Mickiewicza, Słowackiego, Norwida, Przybosia, Gałczyńskiego) z bardzo sowieckim życiorysem. W 1932 r. został aresztowany (pod zarzutem uprawiania „propagandy kontrrewolucyjnej”) i skazany na trzy lata zesłania (trafił do Wołogdy). Wydany tuż po wojnie tomik Łękomorze (Лукоморье, 1945) był udaną próbą zamanifestowania odrębności artystycznej, co przez pryncypialnych krytyków (m.in. znaną poetkę Wierę Inbier) zostało odczytane jako pochwała „ponadczasowości i apolityczności”. Nakład więc został zniszczony, a Martynow skazany na dziesięcioletnie – jak się miało okazać - milczenie. Opublikowany w 1955 r. zbiorek Wiersze (Стихи) stanowił wprawdzie pod względem formalnym nawiązanie do Łękomorza i antycypował klimaty оdwilżowe, ale już wszystkie późniejsze były smutnym świadectwem utraty przez autora świeżości poetyckiego widzenia i zapisem zmierzchu jego talentu. W 1958 r., w czasie nagonki na Pasternaka, zachował się jak wszyscy (czy prawie wszyscy). Podle.

Wiera Panowa (1905-1973) – Pisarka, na której dorobek złożyły się utwory prozatorskie (Towarzysze podróży / Спутники, 1946; Powieść sentymentalna / Сентиментальный роман, 1958) i dramaturgiczne (W starej Moskwie / Встарой Москве, 1940). Przeciętna literatka z typowym sowieckim życiorysem: w połowie lat 30. jej mąż (Boris Wachtin) został aresztowany i trafił do łagru, z którego już nie wrócił, a ona przez następnych kilkanaście lat musiała udowadniać, że zasługuje na życie na wolności (na pewno pomogło wysłanie do Stalina rękopisu grafomańskiej tragedii wierszem Mercedes / Мерседес, 1938). Udało się – trzykrotnie otrzymała Nagrodę Stalinowską, a po śmierci Wielkiego Językoznawcy i II Zjeździe Pisarzy Sowieckich stała się jedną ze znaczących postaci artystycznego establishmentu. Wyrazy uznania ze strony towarzyszy z KC przekładały się na kolejne odznaczenia i liczne podróże na ten okropny Zachód.  

Konstantin Paustowski (1892-1968) – Prozaik (Kara-Bugaz / Кара-Бугаз, 1932; Kolchida / Колхида, 1934; Opowieść o życiu / Повесть о жизни, 1962) i scenarzysta (Porucznik Lermontow / Лермонтов, 1943; Opowieść północna / Северная повесть, 1960; Stalowy pierścioneczek / Стальное колечко, 1971).

·      Ku pamięci!

W 1961 roku Konstantin Paustowski przygotował almanach „Tarusskije stranicy”. Nakład miał wynieść 75 000 egzemplarzy, ale w chwili, gdy do sprzedaży trafiła już pierwsza partia (31 000), to podjęto decyzję o wstrzymaniu prac w kałuskiej drukarni (to był sprytny pomysł Nikołaja Panczenki na obejście znacznie bardziej pryncypialnej cenzury moskiewskiej) i wycofaniu książki z księgarń (na szczęście część już sprzedano) i z bibliotek. Tę histeryczną reakcję wywołała opowieść Bułata Okudżawy (1924-1997) Jeszcze pożyjesz (Будь здоровшколяр, 1961), któremu zarzucono szerzenie pacyfizmu. Wśród autorów tego tomu znaleźli się Marina Cwietajewa, Naum Korżawin, Boris Słucki, Dawid Samojłow, Jewgienij Winokurow, Nikołaj Panczenko, Władimir Korniłow, Arkadij Sztejnberg (1907-1984), Boris Bałtier, Konstantin Paustowski, Władimir Maksimow, N. Jakowlewa (pseudonim Nadieżdy Mandelsztam), Frida Wigdorowa, Jurij Kazakow.


Dmitrij Trawin o powieści Nikołaja Szmielowa (1936-2014) Dom Paszkowa (Пашков дом, 1982, publ. 1987): „В то время, когда одна за другой на свет появлялись социально-значимые книги, резко обличающие старый режим, Шмелев опубликовал неспешные размышления о человеке, не вписывающемся ни в торжествующую «генеральную линию партии», ни в линию, идущую поперек этой самой «генеральной». Шмелев написал о человеке, проведшем всю жизнь в библиотечном зале, вдали от суеты мира, от столкновения идей, от битвы за власть. Шмелев поведал о маргинале, об одиноком интеллектуале, о шестидесятнике, который нигде, никогда и ни при каких обстоятельствах не может стать кумиром толпы, а значит, не привлечет внимания широкого читателя”[143]

Dmitrij Trawin: „В том, самом удачном для Николая Петровича, 1987 году он стал известен всей стране буквально за «одну ночь». Но проснулся знаменитым Шмелев отнюдь не после публикации Пашкова дома, а лишь три месяца спустя, когда в «Новом мире» вышла его чисто профессиональная, но в то же время очень ярко и доходчиво написанная статья Авансы и долги. В ней - пожалуй, впервые для широкой читающей аудитории - были представлены убедительные доказательства необходимости рынка. К моменту своего внезапного взлета Шмелев прожил уже более полувека, успешно делая карьеру, но ничем особо не выделяясь. Он не стал ни советником вождей, ни диссидентом, ни публицистом эпохи оттепели. В молодости выделился лишь тем, что был зятем Хрущева, но разошелся с женой еще в 1962 г., задолго до падения всесильного «хозяина», и, похоже, в отличие от другого зятя - Алексея Аджубея, - особых выгод из «близости к телу» не поимел”[144].

Michaił Szołochow (1905-1984) – Prozaik (Opowiadania znad Donu Донские рассказы, 1925; Cichy Don/ Тихий ДонtI-III – 1928-1932, tIV – 1937-1940; Zorany ugór / Поднятая целина, tI - 1932, tII - 1959; Los człowieka / Судьба человека, 1956), noblista (1965). Odegrał niechlubną rolę w czasie procesu Andrieja Siniawskiego i Julija Daniela (1966). Już od stu lat trwają spory wokół autorstwa Cichego Donu.  

Jurij Trifonow (1925-1981) - Postulował potrzebę opisania i zdiagnozowania stanu „dzisiejszej moralności [нравственности]”. Miejsce w dziejach literatury sowieckiej zapewniły mu utwory opublikowane w latach siedemdziesiątych: Bilans wstępny (Предварительные итоги, 1970), Długie pożegnania (Долгое прощание, 1971), Drugie życie (Другая жизнь, 1973), Dom nad rzeką Moskwą (Дом на набережной, 1976).

Uwagi Michaiła Zołotonosowa: „Эпитет «великий» не применялся к нему при жизни и странно звучит сегодня. Однако объективная экспертиза советской (подцензурной) литературы 1960-1980-х годов показывает, что тогда было два великих советских прозаика - Юрий Трифонов и Василь Быков.

По тогдашней классификации, первый относился к разряду «бытовой прозы», второй - к разряду «военной», однако на самом деле оба были писателями-экзистенциалистами, исследовавшими прежде всего конечность экзистенции, страх как основной ее модус и человека, попадающего в существование как в западню. Тематические же разряды были в тех условиях мандатом, дававшим право уклоняться от выполнения задач соцреализма.

Таким образом, в абсолютных координатах место Трифонова понятно. Но при этом он выполнил еще и специфическую функцию: оказался хранителем и транслятором идей и духа шестидесятничества в постшестидесятническую эпоху. Эта функция была обусловлена биографически и определила уникальность Трифонова в период, когда почти вся литература уже погибла от заморозков.

Свою роль Трифонов осознавал сам и иносказательно описал в «Нетерпении» - романе об Андрее Желябове: «Громадная российская льдина не раскололась, не треснула и даже не дрогнула. Впрочем, что-то сдвинулось в ледяной толще, в глубине, но обнаружилось это десятилетия спустя».

Писать не о чем 

Юрий Валентинович Трифонов (1925-1981) родился в семье профессионального революционера, одного из организаторов Красной гвардии. В момент рождения сына Валентин Трифонов был председателем военной коллегии Верховного суда СССР; семья проживала в Доме правительства на Берсеневской набережной, впоследствии увековеченном Юрием Трифоновым в Доме на набережной.

В 1937 г. отец был арестован, в следующем году расстрелян. Мать, Евгения Лурье, вскоре после ареста мужа тоже была арестована как ЧСИР («член семьи изменника родины»). Этот поворот судьбы Юрий Трифонов впоследствии описывал и непосредственно (в частности, в неоконченном романе Исчезновение), и как «типовой сюжет»: счастливая жизнь внезапно заканчивается, и все необратимо катится под уклон, к новым несчастьям.

Трифонов ни разу не упустил возможности показать, что «всякая удача есть всего лишь видимость, и для этой видимости, излучающей ложный блеск, неминуемо придет время ‘закатиться’, как заходит светило» (С. Аверинцев). У Трифонова сюжет катится только к несчастью, это горизонт любого его произведения.

В 1944 г. он поступает в Литературный институт и занимается в творческом семинаре К. Паустовского и К. Федина. Федин рекомендовал дипломную работу Трифонова - повесть Студенты(1950) - Твардовскому для публикации в «Новом мире». Повесть выходит и получает Сталинскую премию 3-й степени. До этого живший на средства бабушки, Трифонов вдруг становится богатым, знаменитым молодым лауреатом, с ходу женится на балерине Большого театра и пытается начать жизнь респектабельного советского писателя. 

Естественно, повесть постыдна (Трифонов впоследствии ее стеснялся): разоблачение космополитизма профессуры, ее низкопоклонства перед Западом.

Последовавший затем период - самый унылый и даже страшный: Трифонов старается быть писателем, а писать не о чем. Весной 1952 г. он получает командировку от «Нового мира» в Туркмению - собирать материал о строительстве канала. Однако стройку консервируют, работа над романом терпит крах... Он пишет какие-то рассказы, в 1962 г. завершает работу над романом о Каракумском канале (Утоление жажды), который в новых условиях уже несет на себе отпечаток «оттепельной» жизни, демонстрируя «детей ХХ съезда». Сам Юрий Трифонов от романа не в восторге.

Расцвет под прессом 

В 1964 г. он создает принципиально важное для себя произведение - документальную повесть Отблеск костра, посвященную судьбе репрессированного отца. Это вещь совершенно в духе «оттепельного» времени, ее главное содержание - антисталинизм. Дальше наступает пауза. 

Всю вторую половину 1960-х годов Трифонов ищет свои темы и свою художественную манеру. Потом ощущения этого времени найдут частичное выражение во Времени и месте: «...Сквозь сон томило - все уже написано». В каком-то смысле Трифонов пропустил благоприятное для творческих поисков время, а свою тему и своего героя нашел уже в совершенно иной ситуации - в 1968 году, когда начинается мощнейший идеологический зажим. И в этих условиях, под прессом, Трифонов расцвел.

Потому что во время паузы Трифонов эволюционировал вместе с «героем времени» и вышел к читателю с новыми проблемами. Самая главная из них - предательство себя, своих идеалов под давлением суммы мелких жизненных обстоятельств - порождает повесть Обмен (Новый мир. 1969. №12). 

Это было время принудительного конца «твардовского» периода «Нового мира», конца «оттепели»: конформизм становился новой нормой, и Трифонов едва ли не единственный в советской литературе давал ощутить конформизм и подчинение наваливающейся жизни как духовную смерть героя.

«Оттепель» осталась в прошлом светлым пятном, на ее фоне герой регрессировал, задыхался. Об этом были последовавшие повести Предварительные итоги (1970) и Долгое прощание (1971). Официозные критики отнесли их к «мещанской теме»; статья в «Литературной газете» одиозного Ю. Андреева называлась В замкнутом мирке (3 марта 1971 г.); там же статья одиозного Г. Бровмана - Измерения малого мира (8 марта 1972 г.). 

На самом деле это была проза о жизни советской интеллигенции, написанная плотно, с событийным напором, психологически достоверно, без штампов и сложных метафор, часто как бы в жанре потока сознания. Трифонов-писатель - всевидящий и всезнающий автор. Криминалом являлось то, что исследуемое сознание было интеллигентским, герои - то переводчик, то историк. Партийность и народность явно были в дефиците, что «Литературка» раз в год и констатировала.

Быстро Трифонов становится духовным лидером интеллигенции, лидером подцензурной литературы, он - точка отсчета. 

Нормы Трифонова сформированы в период «оттепели»: духовная свобода, протест против тоталитарного режима. Период сталинских репрессий и доносов рассматривается как предыстория характеров, как общая генетическая память, от которой страна ушла совсем недалеко. 

В Предварительных итогах есть символический образ: герой во сне поднимается по лестнице, задыхается, воздуха нет, но вверх идти все равно надо... Это модель экзистенции как самого Трифонова, так и его советского читателя, которому перекрыли кислород. Места нет, человека куда-то выдавливает.

Рисунок страха 

Вышедшая в 1975 г. повесть Другая жизнь была об историке Сергее. К этому времени главным трифоновским героем окончательно становится «вечный студент», нонконформист, генетически обреченный сопротивляться советской жизни, не вписывающийся в рамки и нормы, стремящийся из последних сил к независимости. «Девятнадцатого марта, когда я вышел на улицу в снег, в полночь, я думал: если уж дома, в своем скворечнике, в том, до чего никому нет дела, кроме меня, я не могу быть независимым, не имею права совершать поступки - тогда я ничтожество, насекомое» (Предварительные итоги). 

В Доме на набережной (1976) писатель демонстративно вернулся к сюжетным мотивам и героям Студентов, но уже на основе совершенно иной авторской позиции. Это оттепельная проза, посвященная описанию и анализу сталинского периода, но возникшая уже в период ресталинизации, когда все старые темы - от конформизма до предательства - вновь стали актуальными. Сверхтема повести - продолжение сталинского периода и генетическая связь советского человека с этим временем. Когда становится выгодно, советский человек без раздумий предает вчерашний идеал и становится полной мразью.

В трифоновские времена понятие «память» еще не было захватано нечистыми руками, и именно Трифонов одним из первых это понятие легализовал. «Надо ли вспоминать? Бог ты мой, так же глупо, как: надо ли жить? Ведь вспоминать и жить - это цельно, слитно, не уничтожаемо одно без другого и составляет вместе некий глагол, которому названия нет» (Время и место). Жизни не остается, остается лишь память о ней. 

Как экзистенциалист Трифонов особо прописал два интуитивных ощущения: страх жизни и тайну жизни. Любопытен очерк Бульварное кольцо. «Как у всех старых городов, у Москвы в пору ее рождения был один могущественный импульс - страх. Крепости, башни, валы, рвы. Оградиться, спастись, защититься от зверя, от врага, от напастей... Если взглянуть на старые города - и на Москву - сверху, можно увидеть рисунок страха». Даже в краеведческом очерке в очертаниях карты Москвы выявлен модус страха.

Тайна жизни представала как трепет перед сцеплением событий. Трифонов умел передать читателю ощущение загадочной логики судьбы, когда из ничтожных причин вырастают катастрофические последствия. Этот «сюжетный» взгляд на жизнь был одновременно и писательской болезнью, и основой писательского мастерства. Томительное знание конца героя, сообщавшееся читателю в самом начале, - этим приемом Трифонов пользовался регулярно: беспощадность создавала то напряжение, при котором в значении вырастала любая деталь. 

Трифонов тяжело болел и умер весной 1981 г. Для меня, как, возможно, и для многих, Юрий Валентинович был загадочной брешью в той круговой обороне, которую держала советская цензура. Писательская жизнь Трифонова казалась мне неравным поединком - наподобие того, что был описан им самим в романе Нетерпение. А его смерть выглядела гибель”[145].

Aleksiej Warłamow (1963) – Prozaik sytuowany w kręgu tzwnowego realizmuDom w Ostożju (Дом в Остожье, 1990), Witajksiążę! (Здравствуй, князь!, 1993), Noc filmów słowiańskich (Ночь славянских фильмов, 1999), Zatopiona arka (Затонувший ковчег, 2002). A przy okazji doktor habilitowany nauk filologicznych (w polskiej nomenklaturze: nauk humanistycznych), profesor Uniwersytetu Moskiewskiego, rektor Instytutu Literackiego im. A. M. Gorkiego.

Michaił Weller (1948) – Prozaik lekki, łatwy i przyjemny z wyższej półki kultury masowej. Pomieszkujący obecnie w Estonii. Jego burzliwego życia wystarczyłoby na dwóch Londonów, trzech Gorkich i czterech Hłasków: filolog (absolwent Uniwersytetu Leningradzkiego; w czasie urlopu dziekańskiego włóczył się po Azji Środkowej), z wojska po półrocznej słuzbie zwolniła go psychiatria (nie chcę niczego sugerować, ale tatuś pisarza był lekarzem wojskowym i przez jakiś czas szefem oddziału psychiatrii w szpitalu w Mohylewie), następnie pracował między innymi jako nauczyciel, pracownik naukowy w Państwowym Muzeum Historii Religii i Ateizmu (a mówiąc po Bożemu: w Soborze Kazańskim), korespondent gazety zakładowej, betoniarz, drwal, poganiacz bydła z Mongolii do Bijska, kolejarz w Komi Autonomicznej Sowieckiej Republice Socjalistycznej (Коми АССР), myśliwy, członek wypraw archeologicznych, dekarz, dziennikarz. W połowie lat 70. pojawiły się w druku jego pierwsze opowiadania, w wieku pięćdziesięciu lat doczekаł się publikacji utworów zebranych w pięciu tomach i miał na koncie ponad dwa miliony wydanych egzemplarzy. Tomy prozy: Chcę być dozorcą (Хочу быть дворником, 1983), Łamacz serc (Разбиватель сердец, 1998), Rendez-vous ze znakomitością (Рандеву со знаменитостью, 1990), Przygody majora Zwiagina (Приключения майораЗвягина, 1991), Legendy Newskiego Prospektu (Легенды Невского проспекта, 1993), Chcę do Paryża (Хочу вПариж, 1995), Samowar (Самовар, 1996), Fantazje Newskiego Prospektu (Фантазии Невского проспекта, 1999), Nożyk Sierioży Dowłatowa (Ножик Сережи Довлатова, 1999) i Legendy Arbatu (Легенды Арбата, 2009), Wyspa dla białych (Остров для белых, 2022). W 2024 roku skrytykował napaść Rosji na Ukrainę i znalazł się na liście „agentów zagranicznych”. Weller jest dobrym znajomym profesora Krzysztofa Kusala.

Jewgienij Winokurow (1925-1993) – Poeta drugiego planu (Rytm / Ритм, 1967; Metafory / Метафоры, 1972). Redagował przez jakiś czas dział poezji w miesięczniku „Oktiabr’” i to wtedy pojawiły się tam między innymi wiersze młodej Achmaduliny i ciężko doświadczonego przez los (albo mniej patetycznie: stalinizm) Zabołockiego. Świadectwo moralności wydał Winokurowowi Naum Korżawin: „Нетон не был ни трусомни конформистомОн не совершил ни одного дурного поступка. За ним нет ни одного предательства. Он просто избегал всякого рода демонстраций”[146].



[1] https://sovtime.ru/gerb/hymn/1977. Dostęp: 4.05.2021 .

[2] S. Miedwiediew, Powrót rosyjskiego Lewiatana, tłum. H. Pustuła-Lewicka, Wołowiec 2020, s. 247.

[3] А. Кашпировский, Сеанс здоровья. 1, Центральное телевидение, 8 октября 1989 г.,

https://www.youtube.com/watch?v=3367WSdu7-0. Dostęp: 4.02.2021.

[4] „Юность” во временах, событиях и людях, „Юность”, https://unost.org/about/Dostęp: 13.02.2026. 

[5] M. Золотоносов М., ГадюшникЛенинградская писательская организация: избранные стенограммы с комментариями (Из истории советского литературного быта 1940-1960-х годов), Москва 2013.

[6] Na podstawieХронология жизни и творчества И. А. Бродского. Составлена В. П. Полухиной при участии Л. В. Лосева [w:] Л. Лосев, Иосиф Бродский, Москва 2006.

[7] Na podstawieХронология жизни и творчества И. А. Бродского. Составлена В. П. Полухиной при участии Л. В. Лосева [w:] Л. Лосев, Иосиф Бродский, Москва 2006.

[8] Na podstawieХронология жизни и творчества И. А. Бродского. Составлена В. П. Полухиной при участии Л. В. Лосева [w:] Л. Лосев, Иосиф Бродский, Москва 2006.

[9] Na podstawieХронология жизни и творчества И. А. Бродского. Составлена В. П. Полухиной при участии Л. В. Лосева [w:] Л. Лосев, Иосиф Бродский, Москва 2006.

[10] Na podstawieХронология жизни и творчества И. А. Бродского. Составлена В. П. Полухиной при участии Л. В. Лосева [w:] Л. Лосев, Иосиф Бродский, Москва 2006.

[12] «Бульдозерная выставка»https://dayofru.com/article/59bba3ddd2015cb51ebde448/Dostęp: 1.05.2021.

[13] «Бульдозерная выставка»https://dayofru.com/article/59bba3ddd2015cb51ebde448/Dostęp: 1.05.2021.

[14] Умер художник Оскар Рабин, организовавший «Бульдозерную выставку», „Новая газета” 8 ноября 2018 г. https://www.novayagazeta.ru/news/2018/11/08/146612-umer-hudozhnik-oskar-rabin-organizovavshiy-buldozernuyu-vystavku. Dostęp: 1.05.2021.

[15] Na podstawieХронология жизни и творчества И. А. Бродского. Составлена В. П. Полухиной при участии Л. В. Лосева [w:] Л. Лосев, Иосиф Бродский, Москва 2006.

[16] Na podstawieХронология жизни и творчества И. А. Бродского. Составлена В. П. Полухиной при участии Л. В. Лосева [w:] Л. Лосев, Иосиф Бродский, Москва 2006.

[17] Informacje dotyczące roku 1986 podaję m. in. za: СЧупрининРусская литература сегодняПутеводитель, Москва 2003; C. Чупринин, Русская литература сегодня: Новый путеводитель, Москва 2009.

[18] http://www.nm1925.ru. Dostęp: 23.06.2021.

[19] М. Золотоносов, Шестидесятники. Несуществующая партия. Наш прекрасный „Новый мир”, „Дело” 5 июня 2006, №19(420).

[20]  Informacje dotyczące roku 1987 podaję m. in. za: С. Чупринин, Русская литература сегодня. Путеводитель, Москва 2003; C. Чупринин, Русская литература сегодня: Новый путеводитель, Москва 2009.

[21] Informacje dotyczące roku 1989 podaję m. in. za: С. Чупринин, Русская литература сегодня. Путеводитель, Москва 2003; C. Чупринин, Русская литература сегодня: Новый путеводитель, Москва 2009.

[22] Informacje dotyczące roku 1990 podaję m. in. za: С. Чупринин, Русская литература сегодня. Путеводитель, Москва 2003; C. Чупринин, Русская литература сегодня: Новый путеводитель, Москва 2009.

[23] S. Miedwiediew, Powrót rosyjskiego Lewiatana, tłum. H. Pustuła-Lewicka, Wołowiec 2020, s. 234.

[24] И. Эренбург, Оттепель, Москва 1954, с. 119, http://www.belousenko.com/books/Erenburg/erenburg_ottepel.pdfDostęp: 22.09.2025.

[25] I.Brodski, Wielka elegia dla Johna Donne’a, tłum. ???, https://literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/42766-josif-brodski-wielka-elegia-dla-johna-donnea.htmlDostęp: 4.02.2021.

[26] А. Белинков, Сдача и гибель советского интеллигента. Юрий Олеша, Мадрид 1976, стр. 5, https://imwerden.de/pdf/belinkov_yuri_olesha_1976_text.pdfDostęp: 4 lutego 2021 r. 

[27] Cyt. za: J. Orlik, Wpływ kultury polskiej na inteligencję rosyjską w latach 60. XX wieku, maszynopis pracy doktorskiej, Kraków 2006, s. 37.

[28] ГБрускинПрошедшее время несовершенного видаМосква 2001, с. 95.

[29] Na osobne omówienie zasługują, moim zdaniem, bezpośrednie kontakty twórców rosyjskich z Ryszardem Przybylskim, Sewerynem Pollakiem, Wiktorem Woroszylskim czy Andrzejem Drawiczem.

[30] Cyt. za: J. Orlik, op. cit., s. 8. 

[31] Wywiad Walentiny Połuchiny z Piotrem Wajlem, Facebook Лидия Вертман, 20 июня 2020,  https://www.facebook.com/groups/376542414752/posts/10157846192419753/. Dostęp: 7.09.2025.

[32] Właśnie tak: панпани, a nie: господингоспожа. Można by napisać poważną rozprawę o funkcjonowaniu w języku rosyjskim tych dwóch słów („pan” i „pani”) – zawieszonych między sympatią w liczbie pojedynczej (np. Aleksandr Wiertinski Pani Irena, 1930) a nienawiścią w liczbie mnogiej (Aleksiej Surkow Piosenka Armii Konnej 1935: „Помнят псы-атаманы, / Помнят польские паны Конармейские наши клинки!” / „Pamiętają psy-atamany, / Pamiętają polskie pany / Armii Konnej [Budionnego] nasze ostrza!”). Na osobny rozdział zasługiwałby zwrot: „Прошу пани” (np. w piosence Władimira Wysockiego Ona była w Paryżu), który rzadko dopuszcza do głosu wersję bliższą brzmieniu oryginalnemu: „Проше пани”.

[33] Чрезвычайно много зависит от людей культуры... Беседа Татьяны Косиновой с Яковом Гординым, „Новая Польша” 2007, №6.

[34] Аппарат ЦК КПСС и культура. 1958-1964. Документы, отв. ред. В. Афиани, Москва 2005, c. 119. Серия: Культура и власть от Сталина до Горбачева, глав. ред. К. Аймермахер.

[35] Аппарат ЦК КПСС и культура. 1958-1964. Документы, отв. ред. В. Афиани, Москва 2005, c. 460. Серия: Культура и власть от Сталина до Горбачева, глав. ред. К. Аймермахер.

[36] Аппарат ЦК КПСС и культура. 1958-1964. Документы, отв. ред. В. Афиани, Москва 2005, c. 468. Серия: Культура и власть от Сталина до Горбачева, глав. ред. К. Аймермахер.

[37] Аппарат ЦК КПСС и культура. 1958-1964. Документы, отв. ред. В. Афиани, Москва 2005, c. 468. Серия: Культура и власть от Сталина до Горбачева, глав. ред. К. Аймермахер.

[38] Аппарат ЦК КПСС и культура. 1958-1964. Документы, отв. ред. В. Афиани, Москва 2005, c. 533. Серия: Культура и власть от Сталина до Горбачева, глав. ред. К. Аймермахер.

[39] Аппарат ЦК КПСС и культура. 1958-1964. Документы, отв. ред. В. Афиани, Москва 2005, c. 710. Серия: 

Культура и власть от Сталина до Горбачева, глав. ред. К. Аймермахер.

[40] М. Чудакова, Заметки о поколениях в советской России, „Новое литературное обозрение” 30, 1998, https://magazines.gorky.media/nlo/1998/2/zametki-o-pokoleniyah-v-sovetskoj-rossii.htmldostęp: 8.03.2021.

[41] Е. Евтушенко, Интимная лирика, Культура.РФ, https://www.culture.ru/poems/26389/intimnaya-lirikaDostęp: 30.09.2025.

[42] Zob.: Н. Ковтун, И. Круглова, Современные искусство и литература. Конспект лекций, Красноярск 2008.

[43] М. Чудакова, Заметки о поколениях в советской России, „Новое литературное обозрение” 30, 1998, https://magazines.gorky.media/nlo/1998/2/zametki-o-pokoleniyah-v-sovetskoj-rossii.htmldostęp: 8 marca 2021 r.

[44] С.И. Кормилов, Второй съезд советских писателей как преддверие „оттепели”, Вестник Московского университета. Сер. 9. Филология. 2010. № 4, c. 48-49, https://cyberleninka.ru/article/n/vtoroy-sezd-sovetskih-pisateley-kak-preddverie-ot-tepeli/pdfDostęp: 24.09.2025.

[45] E. Pogonowska, Czytanie Nowej Rosji. Polskie spotkania ze Związkiem Sowieckim lat trzydziestych XX wieku, Lublin 2012, s. 87.

[46] PFastПриобретения оттепели – истинные и мнимые, „Przegląd Rusycystyczny” 2011, nr 2.

[47] W. Szałamow, Opowiadania kołymskie, tłum. J. Baczyński, posłowie T. Klimowicz (s. 987-995), Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1999, ss. 1000.

[48] М. Золотоносов, Шестидесятники. Варлам Шаламов. „Мучитель наш”, „Дело” 5 марта 2007, №7(454).

[49] CytzamaysuryanДень в истории. Галина СеребряковаLifeJournalJuly 1 2020, https://maysuryan.livejournal.com/1119449.htmlDostęp: 5.02.2026.

[50] М. Золотоносов, Шестидесятники. Александр Галич, Булат Окуджава. Судьбы барабанщики, „Дело” 11 сентября 2006, №31(432). 

[51] Zob.: В. Шаповалов, Россиеведение, Москва 2001.

[52] A. Łabuszewska, W. Górecki, Na przykład CharczikowNowi bardowie Rosji, „Tygodnik Powszechny”, http://niniwa22.cba.pl/nowi_bardowie_rosji.htm. Dostęp: 5.10.2025.

[53] Zob.: В. Шаповалов, Россиеведение, Москва 2001.

[54] Б. Вишневский, Шестидесятники. Александр Городницкий. „Вызывает неконтролируемые ассоциации”, „Дело” 20 ноября 2006, №41(442).

[55] С кем вы, мастера культуры? Александр Городницкий.  Толпа от века вместе, интеллигенты – врозь, беседу вел Н. Кудин, „Дело” 9 июня 2008, №20(513), „Дело” 23 июня 2008, №21(514). 

[56] М. Золотоносов, Шестидесятники. Александр Галич, Булат Окуджава. Судьбы барабанщики, „Дело” 11 сентября 2006, №31(432). 

[58] Cytza: А. Крылов, Не квасом земля полита, „Лебедь”. Независимый бостонский альманах, № 174, 18 июня 2000 г., https://lebed.com/2000/art2187.htmDostęp: 5.10.2025. 

[59] М. Золотоносов, Шестидесятники. Александр Галич, Булат Окуджава. Судьбы барабанщики, „Дело” 11 сентября 2006, №31(432).

[60] Д. Травин, Шестидесятники. Владимир Высоцкий. Иноходец в табуне, „Дело” 21 января 2008, №1(494).

[61] С. Чупринин, Оттепeль: время больших ожиданий [w:] Оттепель. 1953-1956. Страницы русской советской литературы, составитель, автор вступительной статьи и Хроники важнейших событий С. Чупринин, Москва 1989.

[62] С. Чупринин, Оттепeль: время больших ожиданий [w:] Оттепель. 1953-1956. Страницы русской советской литературы, составитель, автор вступительной статьи и Хроники важнейших событий С. Чупринин, Москва 1989, с. 10. 

[63] В. Померанцев, Об искренности в литературе, Электронная библиотека RoyalLib.comhttps://royallib.com/read/pomerantsev_vladimir/ob_iskrennosti_v_literature.html#61440Dostęp: 23.09.2025.

[64] В. Померанцев, Об искренности в литературе, Электронная библиотека RoyalLib.comhttps://royallib.com/read/pomerantsev_vladimir/ob_iskrennosti_v_literature.html#61440Dostęp: 23.09.2025.

[65] В. Померанцев, Об искренности в литературе, Электронная библиотека RoyalLib.comhttps://royallib.com/read/pomerantsev_vladimir/ob_iskrennosti_v_literature.html#61440Dostęp: 23.09.2025.

[66] М. Золотоносов, Шестидесятники. Юрий Любимов и Таганка. Правда хорошо, а счастье хуже, „Дело” 20 марта 2006, №10(411).

[67] М. Золотоносов, Шестидесятники. Юрий Любимов и Таганка. Правда хорошо, а счастье хуже, „Дело” 20 марта 2006, №10(411).

[68] М. Золотоносов, Шестидесятники. Андрей Тарковский. Неприкаянный №7583, „Дело” 3 июля 2006, №23(424).

[70] Стенограмма присутствия Н. С. Хрущева на выставке художников-авангардистов в Манеже,https://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 24.08.2025.

[71] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[72] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[73] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[74] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[75] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[76] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[77] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[78] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[79] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[80] Cytza: В. Тольц, Декабрь 1962. Манеж. 50 лет спустяhttps://www.svoboda.org/a/24786334.htmlDostęp: 15.04.2021.

[83] S. Miedwiediew, Powrót rosyjskiego Lewiatana, tłum. H. Pustuła-Lewicka, Wołowiec 2020, s. 233.

[84] jlm_taurusПаперный Владимир Зиновьевич „Культура Два”, LifeJournal, 27.02.2021, https://jlm-taurus.livejournal.com/148452.htmlDostęp: 15.07.2025.

[85] G. Michalik, Kaszpirowski. Sen o wszechmocy, Warszawa 2020, s. 253-254.

[86] Tytuł nawiązuje do Psalmu 130 (Wulgata 129): „Z głębokości wołam do Ciebie, Panie […]” (cyt. za Biblią Tysiąclecia). Jego łaciński przekład - De profundis clamavi ad te, Domine […]” - był bardzo często przywoływany w literaturze przełomu XIX i XX stuleci (np. Artur Conan Doyle, Oscar Wilde, Stanisław Przybyszewski). Moskiewsko-piotrogrodzkie Z głębokości było potraktowane przez pomysłodawców (m.in. Siemiona Franka, Piotra Struwego) jako kontynucja wydanych w 1909 roku Drogowskazów (Вехи), których autorzy zdiagnozowali losy inteligencji rosyjskiej po rewolucji 1905 roku. Tym razem punktem wyjścia dla autorów – ich teksty dyplomatycznie umieszczono w porządku alfabetycznym: Askoldowa, Bierdiajewa, S. Bułgakowa, Wiaczesława Iwanowa, Izgojewa, Kotlarewskiego, Murawjowa, Nowgorodcewa, Pokrowskiego, Piotra Struwago i Franka - były wydarzenia roku 1917 (rewolucja lutowa, przewrót bolszewicki). Wydrukowane już egzemplarze nie trafiły jednak do sprzedaży. Wyrzuconemu z Rosji Sowieckiej Bierdiajewowi udało się przemycić książkę za granicę. Została ona powtórnie wydana przez YMCA Press dopiero w 1967 roku.   

[87] С. Булгаков, На пиру боговhttp://www.vehi.net/bulgakov/napirubogov.htmlDialog pierwszy, kwestia Pisarza. Dostęp: 30.03.2021. Nie przekonują mnie kolejne próby wyjaśnienia, dlaczego w Polsce mówimy i piszemy o  Siergieju BułGakowie i Michaile BułHakowie. Z bólem postanowiłem zastosować się do tej dziwnej tradycji.

[88] МКиселеваКак изменилась психология советского человека, „Новая газета” 27.07. 2015, https://www.gazeta.ru/science/2015/07/27_a_7658705.shtmlDostęp: 31.03.2021.

[89] М. Киселева, Как изменилась психология советского человека, „Новая газета” 27. 07. 2015, https://www.gazeta.ru/science/2015/07/27_a_7658705.shtmlDostęp: 31.03.2021.

[90] Д. Самойлов, Дневник, „Прожито. Дневники и вопоминания”, Европейский университет в Санкт-Петербурге, https://corpus.prozhito.org/notes?date=%221989-01-01%22&diaries=%5B188%5D&diaryTypes=%5B1%5D&offset=25Dostęp: 12.09.2025.

[91] Д. Травин, Шестидесятники. Людмила Алексеева. Вызов системы, „Дело” 21 августа 2006, №28(429).

[92] Владимир Буковский: „слово обмен не произносил”, BBC News. Русская служба, 25 мая 2016,https://www.bbc.com/russian/international/2016/05/160525_bukovsky_about_exchangeDostęp: 23.11.2025.

[93] Przedruk wywiadu z Radia Swoboda„Я не хотел никаких революций!” Интервью Владимира Буковского – о диссидентстве, Корвалане, нейрофизиологии и коте, Настоящее Время, 28 октября 2019 года, https://www.currenttime.tv/a/bukovsky-interview-history/30240051.htmlDostęp: 3.12.2025.  

[94] Zob.: B. Bodissey, Vladimir Bukovsky on a Hunger Strike for JusticeGates of Vienna News Feed”, May 2, 2016, 

https://gatesofvienna.net/2016/05/vladimir-bukovsky-on-a-hunger-strike-for-justice/Dostęp: 26.11.2025.

[95] Cytza„Это было подготовлено: люди на площади знали заранее о демонстрации”.

Владимир Буковский - о СССР, Западе и тюрьме, Фонтанка.ру, 28 октября 2019, https://www.fontanka.ru/2019/10/28/075/Dostęp: 2.12.2025.

[96] J. S. [Józef Smaga], Bukowski Władimir Konstantinowicz [w:] G. Przebinda, J. Smaga, Kto jest kim w Rosji po 1917 roku, Kraków 2000.

[97] Część informacji zaczerpnąłem z artykułu zamieszczonego na stronie Radia Swoboda: РМогучийУмер диссидент и правозащитникВладимир БуковскийРадио Свобода, 28 октября 2019, https://www.svoboda.org/a/30239672.html. Dostęp: 25.11.2025.

[98] Cytza„Это было подготовлено: люди на площади знали заранее о демонстрации”.

Владимир Буковский - о СССР, Западе и тюрьме, Фонтанка.ру, 28 октября 2019, https://www.fontanka.ru/2019/10/28/075/Dostęp: 2.12.2025.

[99] Cytza„Это было подготовлено: люди на площади знали заранее о демонстрации”.

Владимир Буковский - о СССР, Западе и тюрьме, Фонтанка.ру, 28 октября 2019, https://www.fontanka.ru/2019/10/28/075/Dostęp: 2.12.2025.

[100] Буковский о войне в Украине. Лана Самохвалова задает вопросы Владимиру Буковскому для издания „УкрИнформ”, август 2014 года, https://www.soviethistorylessons.com/vladimir-bukovsky-democratic-russiaDostęp: 4.12.2025.

[101] Cytza„Это было подготовлено: люди на площади знали заранее о демонстрации”.

Владимир Буковский - о СССР, Западе и тюрьме, Фонтанка.ру, 28 октября 2019, https://www.fontanka.ru/2019/10/28/075/Dostęp: 2.12.2025. Więcej o Bukowskim: И. Толстой, А. Гаврилов, „Алфавит инакомыслия”. Буковский, Радио Свобода, 29 ноября 2011, https://www.svoboda.org/a/24406600.htmlDostęp: 3.12.2025; В. Кара-Мурза-старший, Буковский о сопротивлении Путину, Радио Свобода, 30 августа 2017, https://www.svoboda.org/a/28705798.htmlDostęp: 3.12.2025; А. Шарый, „Россия похожа на Совдепию”, Радио Свобода, 16 августа 2014, https://www.svoboda.org/a/26533613.htmlDostęp: 3.12.2025; И. Толстой, „Нужно осудить систему”. Умер Владимир Буковский, Радио Свобода, 28 октября 2019, https://www.svoboda.org/a/29939868.htmlDostęp: 3.12.2025; 

[102] Д. Травин, Шестидесятники. Яков Гордин. Проверка пустотой, „Дело” 18 декабря 2006, №45(446).

[103] „Произошел распад обязательного знания”, „Огонек”, 19.12.2016, https://www.kommersant.ru/doc/3169063Dostęp: 23.04.2026. 

[104] И. Васильев, Шестидесятники. Казус Щаранского. Интеллигент в еврейской власти, „Дело” 11 декабря 2006, №44(445).

[105] Игумен Вениамин (Новик), Шестидесятники. Григорий Померанц. Открытость бездне, „Дело” 26 февраля 2007, №6(453).

[106] Игумен Вениамин (Новик), Шестидесятники. Сергей Аверинцев. Средиземноморский почвенник, „Дело” 16 октября 2006, №36(437).

[107] М. Золотоносов, Шестидесятники. Юрий Лотман, Вячеслав Иванов, Владимир Топоров. Труды и дни, „Дело” 22 мая 2006, №17(418).

[108] Борис Егоров. Тартуская свобода. Беседу вела Елена Елагина, „Дело” 22 октября 2007, №37(484).

[109] Борис Егоров. Тартуская свобода. Беседу вела Елена Елагина, „Дело” 22 октября 2007, №37(484).

[110] Ю. Пярле, Устно-письменный нарратив: паралоксальный «Наш Ленин» [w:] История и повествование, под ред. ГОбатнина и ППесоненаМосква 2006.

[111] Pisze o tym m.in. Marija Czerniak. Zob.: М. Черняк, Массовая литература ХХ века, Москва 2007.

[112] Б. Вишневский, Борис Стругацкий. Осень патриарха, „Дело” 14 августа 2006, №27(428).

[113] Н. Кудин, С кем вы, мастера культуры? Борис Стругацкий. Патриот не калечит свою совесть„Дело” 27 октября 2008, №36(530).

[114] Н. Ковтун, И. Круглова, Современные искусство и литература. Конспект лекций, Красноярск 2008.

[115] Cytza: Е. Щеглова, Нервные люди, „Знамя” 2000, №5, https://magazines.gorky.media/znamia/2000/5/yurij-bondarev-bermudskij-treugolnik.htmlDostęp: 3.03.2026. 

[116] Д. Травин, Шестидесятники. Борис Васильев. Хранитель лебедей, „Дело” 17 июля 2006, №25(426).

[117] Е. Евтушенко, Нигилистhttps://silent-gluk.livejournal.com/286672.htmlDostęp: 30.09.2025. 

[118] Д. Петров, По следам Виктора Подгурского, „Новая газета” 2021, № 109 от 29 сентября, https://novayagazeta.ru/articles/2021/09/27/po-sledam-viktora-podgurskogoDostęp: 28.09.2025.

[119] Г. Трубников, Шестидесятники. Андрей Вознесенский. Юбилейный панегирик в двух частях, „Дело” 12 мая 2008, №16(509), http://gtrubnikov.ru/delo080512.htmDostęp: 3.10.2025.

[120] А. Тарковский, Мартиролог. Дневники, Электронная библиотека RoyalLib.comhttps://royallib.com/read/tarkovskiy_andrey/martirolog_dnevniki.html#40960Dostęp: 30.09.2025.

[121] М. Золотоносов, Шестидесятники. Евгений Евтушенко. Больше, чем поэт, „Дело” 9 октября 2006, №35(436), http://www.idelo.ru/436/20.htmlDostęp: 3.10.2025. Tekst Zołotonosowa przytaczam za wersją papierową, która – jak teraz sprawdziłem – różni się od elektronicznej. 

[122] Zob. Н. Ковтун, И. Круглова, Современные искусство и литература. Конспект лекций, Красноярск 2008.

[123] К. Партэ [Kathleen Parthe], Два сыщика в поисказ деревенской прозы [w:] Русская литература ХХ века. Исследования американских ученых, редакторы Б. Аверин, Э. Нитраур, Санкт-Петербург 1993,

[124] А. Генис, Взгляд из тупика [w:] tenżeИван Петрович умер, Москва 1999, с. 102.

[125] О. Мандельштам, Петербургские строфы, Культура.РФ,  https://www.culture.ru/poems/41578/peterburgskie-strofyDostęp: 8.10.2025.

[126] А. Генис, Взгляд из тупика [w:] tenżeИван Петрович умер, Москва 1999, с. 102.

[127] А. Генис, Взгляд из тупика [w:] tenżeИван Петрович умер, Москва 1999, с. 103.

[128] Powieść milicyjna [w:] Wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Powieść_milicyjna. Dostęp: 4.03.2026.

[129] В. Астафьев, Печальный детективhttps://loveread.ec/read_book.php?id=78591&p=7Dostęp: 26.02.2026.

[130] В. Доценко, Обо мнеhttps://viktordotsenko.ru/obo-mne/Dostęp: 26.02.2026.

[131] J. Frużyńska, Intertekstualność prozy Borysa Akunina. Strategia apokryficzna („Nefrytowy różaniec”) [w:] „Literatura środka”. Kontekst słowiański, pod red. B. Stempczyńskiej i L. Mięsowskiej, Katowice 2011, s. 124.

[132] ZobH. Ковтун, И. Круглова, Современные искусство и литература. Конспект лекцийКрасноярск 2008.

[133] P. Fast, Władza – etyka – egzystencja (uwagi o powieści Piotra Aleszkowskiego „Twierdza”), „Miscellanea Posttotalitariana Wratislaviensia” 8/2020, s. 306.  

[134] CytzaНовая карта русской литературыhttp://www.litkarta.ru/russia/moscow/persons/bakin-d/Dostęp: 19.03.2026.

[135] А. Битов, Азарт, или Неизбежность ненаписанного, „Звезда” 1997, №7, Журнальный зал, https://magazines.gorky.media/zvezda/1997/7/azart-ili-neizbezhnost-nenapisannogo.htmlDostęp: 22.03.2026.

[137] „To, co złe przepowiadam bezbłędnie”. Z Dmitrijem Bykowem rozmawia Grzegorz Przebinda. (Kraków 24 października 2019), „Studia Pigoniana” 2023, nr 6, s. 163, https://ruj.uj.edu.pl/server/api/core/bitstreams/1208043f-f95a-4899-a457-01b5b97096aa/content. Dostęp: 31.03.2026.

[138] Cytza: П. Барскова, Комментарии (В. Гроссман, Жизнь и судьба, 1959), Полка, https://polka.academy/articles/528?block=1785Dostęp: 12.04.2026.  

[139] В. Гроссман, Жизнь и судьба, Куйбышев 1990, https://imwerden.de/pdf/grossman_zhizn_i_sudba_1990_text.pdfDostęp: 14.04.2026.

[140] В. Гроссман, Жизнь и судьба, Куйбышев 1990, с. 337, https://imwerden.de/pdf/grossman_zhizn_i_sudba_1990_text.pdfDostęp: 14.04.2026.

[141] М. Золотоносов, Шестидесятники. Всеволод Кочетов. Судьбодоносный роман и его автор, „Дело” 13.06.2006,http://www.idelo.ru/421/17.html#:~:text=Взгляд:%20Шестидесятники%20//%20Всеволод%20КОЧЕТОВ%20//%20Судьбодоносный,был%20Сталин%20%2C%20другой%20варьировался%20в%20довольноDostęp: 7.03.2026. 

[142] Б. Пастернак, Разрывhttps://slova.org.ru/pasternak/razryvoangel/Dostęp: 14.03.2026.

[143] Д. Травин, Шестидесятники. Николай Шмелев. Старый русский, „Дело” 10 сентября 2007, №31(478).  

[144] Д. Травин, Шестидесятники. Николай Шмелев. Старый русский, „Дело” 10 сентября 2007, №31(478).  

[145] М. Золотоносов, Шестидесятники. Юрий Трифонов. «Глагол, которому названия нет», „Дело” 9 апреля 2007, №12(459).

[146] CytzaВинокуров, Евгений Михайлович, Википедия, https://ru.wikipedia.org/wiki/Винокуров,_Евгений_МихайловичDostęp: 14.03.2026. 

Komentarze

Popularne posty